Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Pobili rekord Guinnessa, grając przez 51 godzin w piłkę, aby pomóc choremu koledze

Czytaj dalej
Bartosz Klimczuk

Pobili rekord Guinnessa, grając przez 51 godzin w piłkę, aby pomóc choremu koledze

Bartosz Klimczuk

Dwóch mieszkańców Śremu wzięło udział w najdłuższym meczu w futsalu (halowa odmiana piłki nożnej) w historii. Gra toczyła się przez 51 godzin, a mecz zorganizowano, aby pomóc zebrać pieniądze na leczenie rzadkiej odmiany nowotworu u Tomka Wichrowskiego.

Tomasz Żak i Sebastian Grabarkiewicz mieli okazję wziąć udział w niezwykłym przedsięwzięciu. Na początku grudnia bili oni Rekord Guinnessa w najdłuższym meczu piłki nożnej na zasadach futsalu.

Wszystko zaczęło się od Tomasza Żaka, śremskiego sportsmena, który dzięki w dużej mierze hojności śremian uzbierał pieniądze na uczestnictwo w Runmageddon Sahara (runmageddon to typ wyczynowego biegu z przeszkodami - przypis red.). To właśnie w Maroku w marcu zeszłego roku poznał on Piotra Czarneckiego, jednego z przyszłych organizatorów bicia Rekordu Guinnessa w najdłuższym meczu piłki nożnej na zasadach futsalu.

- Już mniej więcej od tego czasu zaczął on werbować ludzi do swojego pomysłu. Oczywiście sam nie namyślałem się długo i od razu zgłosiłem się na ochotnika

- opowiada Tomasz Żak, uczestnik bicia rekordu.

Wkrótce okazało się, że nie tylko on będzie uczestnikiem pochodzącym ze Śremu. Do projektu równie chętnie zgłosił się Sebastian Grabarkiewicz, uczeń klasy maturalnej Zespołu Szkół Ekonomicznych w Śremie i zagorzały fan piłki nożnej.

- Początkowo nie robiłem sobie za dużej nadziei. Byłem na szóstym miejscu na liście rezerwowych. Szczęśliwie dla mnie, w pewnym momencie bicie rekordu zostało przesunięte na początek grudnia, dzięki czemu załapałem się. Innym osobom widocznie nowym termin ewidentnie nie przypasował - przyznaje uczeń ZSE.

Bicie rekordu rozpoczęło się w piątek, 7 grudnia o godz. 14 w Warszawie. Na miejscu zjawiło się 24 zawodników, czterech sędziów oraz mnóstwo wolontariuszy i kibiców.

- Aby rekord został pobity, musieliśmy grać ponad 50 godzin bez przerwy

- wyjaśnia Tomasz Żak.

Jak wyglądał mecz? Jakie obowiązywały zasady? Co było najtrudniejsze dla zawodników? O tym przeczytasz w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące zgody, w tym jej wycofania, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności oraz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Bartosz Klimczuk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.