Pisanie "Pasa Catedral" było dla mnie wielkim wyzwaniem - rozmowa z Aleksandrem Dębiczem

Czytaj dalej
Fot. Archiwum Akademii Gitary
Marek Zaradniak

Pisanie "Pasa Catedral" było dla mnie wielkim wyzwaniem - rozmowa z Aleksandrem Dębiczem

Marek Zaradniak

Z Aleksandrem Dębiczem, pianistą i kompozytorem, rozmawiamy o utworze „Pasa Catedral” oraz jego muzycznych inspiracjach.

Z okazji Akademii Gitary napisałeś utwór „Pasa Catedral”. Co go charakteryzuje?

Aleksander Dębicz: Napisałem ten utwór przede wszystkim z myślą o katedrach, w których będzie wykonywany, czyli w Kołobrzegu, Gnieźnie i Poznaniu. Zbieg okoliczności sprawił, że wpływ na niego miała też tragedia w Paryżu, pożar w katedrze Notre Dame. Niestety, jest tak, że przykre wydarzenia też bywają inspirujące. W pewnym sensie starałem się w nim oddać to, co czuje się, wchodząc do katedry jako budynku. Nie ma on żadnego wydźwięku religijnego. Natomiast starałem się oddać te wszystkie emocje, które wywołuje katedra jako pomnik, który przez wieki w Europie przetrwał.

Jakie miejsce ma „Pasa Catedral” w Twojej twórczości?

Bardzo szczególne, ponieważ tak naprawdę jest to jedna z pierwszych moich kompozycji nie na fortepian solo, ale gitarę koncertującą, która ma tutaj decydującą rolę. Obój, fortepian i kwintet smyczkowy. Nie ukrywam, że pisanie tego utworu było dla mnie wielkim wyzwaniem, ale też frajdą, bo to dla mnie ogromny zaszczyt, że taki muzyk jak światowej sławy gitarzysta Łukasz Kuropaczewski będzie go wykonywał. To dla mnie ogromna nobilitacja.

Wspomniałeś, że zainspirowała Cię tragedia w Paryżu. Co ciebie zwykle inspiruje?

Nie ma tutaj żadnych reguł, bo inspirować może wszystko. Może to być dzisiejsza droga do pociągu, bo może coś zobaczę, coś usłyszę, coś na mnie wpłynie? Na pewno od lat zawsze inspirowała mnie sztuka filmowa i to się nie zmienia. Filmy mnie inspirują, ale może mnie też zainspirować news z gazety.

Jesteś pianistą, kompozytorem, ale i improwizatorem. Jakie miejsce zajmuje improwizacja w Twojej działalności?

Jest bardzo ważna. W tej chwili, nawet jeśli w recitalu gram utwory klasyczne, niemal zawsze wplatam element improwizacji. Często jest on również zawarty w moich kompozycjach. Tym razem w „Pasa Catedral” tego nie ma. To zamknięta forma, ale to zupełnie inne przeżycie. Zupełnie inne emocje niż interpretowanie utworu napisanego bądź komponowanie, ponieważ improwizacja to emocja, która się wytwarza tu i teraz pod wpływem chwili, pod wpływem publiczności, która jest często bardzo inspirująca. Oczywiście każdą improwizację trzeba wcześniej przygotować na takiej zasadzie jak konspekt jakiegoś przemówienia, aby mniej więcej wiedzieć co powiedzieć. Natomiast to, jak się mówi, to już jest inny element.

Bestsellerem, o którym się ciągle mówi jest Twoja płyta „Invention" Czy aktualnie przygotowujesz jakieś nowe nagrania?

Myślę o mojej czwartej płycie, ale nie śpieszę się, bo uważam, że wydaje się za dużo płyt. I naprawdę musi być coś interesującego co uzasadniało by nagranie płyty. Myślę, że to będzie autorski materiał, a więc tak jak to było w przypadku "Cinematicpiano", czyli mojej pierwszej płyty. Ale jak mówię, na razie jestem na etapie spokojnego poszukiwania.

Muzyka katedr, Bazylika Archikatedralna w Poznaniu

Ostrów Tumski
24 sierpnia, godzina 19
Wstęp wolny

Marek Zaradniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.