Piesi uważajcie na rowery! Rowerzyści uwaga na... pieszych

Czytaj dalej
Fot. Malgorzata Genca
Mikołaj Woźniak

Piesi uważajcie na rowery! Rowerzyści uwaga na... pieszych

Mikołaj Woźniak

Wartostrada, Malta, Dworzec Główny i Avenida. To tylko niektóre z miejsc Poznania, w których pieszym i rowerzystom trudno się „porozumieć”.

- Na Wartostradzie, mimo że jest szeroka to trzeba uważać. Jednak największy problem jest nad Maltą

- opisuje pan Piotr, czytelnik Głosu, ale także zapalony rowerzysta. Według niego problemy występują po dwóch stronach Malty, jednak najniebezpieczniejsze są sytuacje na odcinku, gdzie jest wyznaczona osobna ścieżka rowerowa i chodnik dla pieszych.

- Piesi nagminnie chodzą po drodze dla rowerzystów. Często na nią wbiegają. Niby są wymalowane znaki, kto gdzie może się poruszać, ale jak widać to nie wystarcza. Ważny jest oczywiście rozsądek z dwóch stron, ale podczas treningu, jadąc 35 km/h ciężko jest od razu wyhamować

- tłumaczy pan Piotr.

Po drugiej stronie Malty ścieżki nie są wyznaczone, więc piesi, rowerzyści i rolkarze powinni wzajemnie uważać. Zresztą ci ostatni w świetle przepisów zawsze muszą jeździć chodnikiem, albo poboczem, mimo że poruszają się dużo szybciej, niż piesi.

Kolejnym niebezpiecznym punktem jest ścieżka rowerowa przy centrum handlowym Avenida. W jej podziemnej części znajduje się ostry zakręt, a widoczność jest mocno ograniczona.

- Jechałam tamtędy w drodze do pracy. Z zakrętu wyjechała kobieta, zaczęła kręcić kierownicą i zderzyłyśmy się. Większych obrażeń nie było, ale koszyk miejskiego roweru był wgnieciony...

- relacjonuje nam Aleksandra Marciniak, mieszkanka Poznania. I dodaje, że w tym miejscu trzeba bardzo uważać. Sama stara się je po prostu omijać.

Wspomniana wcześniej Wartostrada nie ma wymalowanego pasa oddzielającego pieszych od rowerzystów. To ciąg pieszo-rowerowy.

- Na nowym odcinku jest część wspólna. Trzeba ustępować pierwszeństwa pieszym i w żadnym przypadku nie można ich przeganiać. Z kolei nad Maltą trzeba jeździć z rozsądkiem. Jeśli spodziewamy się pieszych, to zwolnijmy, bo to nie tor wyścigowy, tylko ścieżka rekreacyjna ze sporym ruchem

- zauważa Andrzej Janowski, prezes stowarzyszenia Rowerowy Poznań.

Rowerzystów dotyczą też inne przepisy. Przybliża nam je Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskiej straży miejskiej.

- Jeżeli jest wyznaczona ścieżka rowerowa, albo ciąg pieszo-rowerowy, to rowerzysta musi z nich korzystać. Nie może jechać jezdnią

- mówi Przemysław Piwecki. Poza tym jeśli na drodze dopuszczalna prędkość wynosi powyżej 50 km/h, rowerzysta może korzystać z chodnika. Oczywiście jeśli jest on szerszy niż dwa metry. Po chodniku może też jeździć opiekun z dzieckiem, ale tylko wtedy, gdy poruszają się dwoma osobnymi rowerami. Chodnikiem można też jechać podczas załamania pogody.

- Problem bywa taki, że są w Poznaniu ulice, gdzie samochody jeżdżą szybciej niż dopuszczalne 50 km/h, np. Grunwaldzka. Rowerzyści jadący chodnikiem odmawiają przyjęcia mandatu tłumacząc, że boją się jechać jezdnią. Rzadko jednak wygrywają

- mówi Janowski.

A Przemysław Piwecki wskazuje kolejne problematyczne miejsca w Poznaniu: trasę nad Rusałką, czy przystanek PST przy al. Solidarności. Wszyscy nasi rozmówcy mówią jednak, że najważniejsze jest zachowanie rozsądku i uwagi.

Ubezpieczenie dla rowerzystów?

Jeśli rowerzysta chce się ubezpieczyć na wypadek wypadku ma taką możliwość. Firmy ubezpieczeniowe zwykle posiadają taką ofertę.

- Nie można wprowadzić obowiązkowych ubezpieczeń dla rowerzystów. Jednak warto je mieć. Chroni nas, na wypadek gdybyśmy wyrządzili szkodę

- tłumaczy Andrzej Janowski z Rowerowego Poznania. Czasami takie ubezpieczenia nie są bezpośrednio związane z jazdą na rowerze, a występują pod nazwą „OC w życiu prywatnym”. W Polsce działa już też firma, która proponuje ubezpieczenie AC dla rowerów. Jeśli rowerzysta spowoduje wypadek, a nie posiada ubezpieczenia, wtedy odpowiada w ramach Kodeksu Cywilnego i ponosi osobistą odpowiedzialność. Za szkody musi zapłacić z własnych pieniędzy.

Mikołaj Woźniak

Piszę przede wszystkim o polityce - na bieżąco monitoruję pracę posłów i senatorów z Wielkopolski, a także to jakie projekty ustaw trafiają do Sejmu. Zajmuję się również drogami - przede wszystkim planami budowy nowych dróg ekspresowych i krajowych, z których będą mogli korzystać mieszkańcy Wielkopolski. Zdarza mi się pisać także teksty interwencyjne, opisywać ludzkie historie, czy problemy przyszłych mieszkańców z opóźnionymi inwestycjami deweloperskimi. Staram się być na bieżąco z tym co się dzieje i poszukiwać tematów z naprawdę różnych dziedzin. Z "Głosem" jestem związany od czerwca 2015 r., czyli tak naprawdę od momentu... skończenia liceum.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.