Pedofilia w Kościele: Chrystusowcy kwestionują zadośćuczynienie dla ofiary księdza-pedofila. "Zdążyła przyzwyczaić się do krzywdy"

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Łukasz Cieśla

Pedofilia w Kościele: Chrystusowcy kwestionują zadośćuczynienie dla ofiary księdza-pedofila. "Zdążyła przyzwyczaić się do krzywdy"

Łukasz Cieśla

Ofiara księdza-pedofila Romana B. z Zakonu Chrystusowców „przez tyle lat zdążyła się przyzwyczaić do swojej krzywdy”. Tak wynika ze skargi kasacyjnej, którą do Sądu Najwyższego złożył poznański prawnik Mikołaj Maźwa reprezentujący Zakon Chrystusowców. Chodzi o głośną sprawę, w której sądy nakazały zakonowi wypłatę 1 mln złotych zadośćuczynienia ofierze księdza-pedofila będącego członkiem zakonu. Chrystusowcy pieniądze wypłacili, ale wciąż domagają się zmiany wyroku. Uważają, że zakon nie powinien płacić.

Ksiądz-pedofil Roman B. należał do Zakonu Chrystusowców. W 2008 roku, tuż przed wyjazdem na zagraniczną misję, został aresztowany za wielokrotne wykorzystywanie seksualne dziewczyny z biednej rodziny. Sprawa toczyła się w woj. zachodniopomorskim. Jeden z sędziów stwierdził, że ksiądz uczynił z niej seksualną niewolnicę i wykorzystał jej trudną sytuację rodzinną.

Prokuratura badała również wątek ciąży, w którą nastolatka miała zajść z księdzem oraz dokonanej aborcji. Ale w tym wątku śledczy nie znaleźli dowodów na zarzuty dla księdza.

Ksiądz Roman B. został prawomocnie skazany na 4 lata więzienia. Obniżono mu wcześniejszą karę 8 lat więzienia z uwagi na zaburzenia pedofilijne i trudności z kontrolowaniem popędu. Wyszedł na wolność w 2012 roku, trafił do Zakonu Chrystusowców w Puszczykowie. Miał się tam zajmować pracą ze starszymi księżmi.

Po kilku latach jego ofiara „Kasia”, obecnie dorosła kobieta, złożyła pozew o zadośćuczynienie. Nie pozwała księdza, lecz Zakon Chrystusowców jako „pracodawcę” księdza Romana B. W zeszłym roku poznański Sąd Apelacyjny prawomocnie przyznał jej 1 mln złotych zadośćuczynienia oraz dożywotnią rentę w wysokości 800 złotych. Zakon pieniądze wypłacił, ale złożył również skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Chrystusowcy są przekonani, że nie odpowiadają za działania księdza Romana B. Pedofil, jak wskazuje Kościół, nie jest już księdzem. Miał zostać usunięty z kapłaństwa dopiero, gdy o sprawie zrobiło się głośno w mediach.

Pozostało jeszcze 69% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Łukasz Cieśla

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.