Paulina i Wojtek, historia miłości silniejszej od śmierci

Czytaj dalej
Maria Mazurek

Paulina i Wojtek, historia miłości silniejszej od śmierci

Maria Mazurek

Kiedy Wojtek zginął, myślałam, że już nigdy nie będę cieszyć się życiem. I że już nigdy nikogo tak nie pokocham. Dziś wiem, że można kochać tego, którego już nie ma i tego, który jest obok. Siedem lat po tragedii na Mont Blanc mogę powiedzieć: jestem bardzo szczęśliwa - opowiada Paulina Kozub-Chwastek, wdowa po alpiniście Wojtku Kozubie. Jutro memoriał - w formie biegu na Babią Górę - upamiętniający tego przedwcześnie zmarłego wspinacza z Krakowa.

Byli ze sobą trzy lata. Długo, niedługo?

Na pewno intensywnie. Góry, podróże, miłość. I radość z ciąży Pauliny, o której dowiedzieli się na Elbrusie. Natalka urodziła się siedem lat temu. Ma wielkie, niebieskie oczy. Po tacie.

Wojtek zginął, kiedy miała miesiąc.

Przez te trzy wyjątkowe lata Wojtek zabierał Paulinę w Himalaje, Alpy, Tienszan i na Kazukaz.

Maria Mazurek

Jestem dziennikarzem i redaktorem Gazety Krakowskiej, odpowiadam za piątkowe, magazynowe wydanie Gazety Krakowskiej. Prywatnie: moją pasją jest łucznictwo konne (to znaczy to uczucie, że przeżyłam kolejne zawody, w których zazwyczaj zajmuję zresztą ostatnie miejsce). Jestem autorką czterech książek napisanych wspólnie z prof. Jerzym Vetulanim, m.in. "Neuroerotyki" i "Snu Alicji" (dla dzieci) i właścicielką najpiękniejszego na świecie konia, Prady.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.