Paliwa wolno tanieją, ale już niebawem ich ceny znowu wzrosną

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Kapica
Grzegorz Okoński

Paliwa wolno tanieją, ale już niebawem ich ceny znowu wzrosną

Grzegorz Okoński

Na światowych rynkach paliwo tanieje, w Polsce jest wciąż drogie, mimo reklamowanej w Internecie akcji protestacyjnej kierowców „Nie tankuj w poniedziałek”. Analitycy wskazują jednak, że w tym tygodniu ceny mogłyby lekko się obniżyć, choć jeszcze w grudniu, i już na pewno po Nowym Roku – ponownie pójść w górę.

Kto może, niech kupuje rower lub buty z dobrymi podeszwami – można ponuro zażartować. Polski rynek słabo reaguje na światowe ceny paliw, więc te obniżają się powoli i ostrożnie, to jeszcze realne są perspektywy podwyżek.

Magdalena Robak, analityk rynku paliw z serwisu E-petrol.pl mówi, że przecena na rynku paliw, jaka ma miejsce od początku października, przenosi się na sytuację na krajowych stacjach paliw - w ubiegłym tygodniu ceny benzyny na stacjach sporo spadły, ale o 2 grosze podrożał gaz, a olej napędowy pozostaje na niezmiennym, wysokim poziomie 5,27 zł. Cena benzyny obniża się jeszcze, bo na londyńskiej giełdzie baryłka ropy naftowej tanieje, na co wpływa spowolnienie światowej gospodarki (w efekcie - mniejszego zapotrzebowania na surowiec) i wysoka podaż paliwa na rynku.

- Arabia Saudyjska, Rosja i Stany Zjednoczone produkują jego rekordowe ilości, dodatkowo w amerykańskich magazynach nieprzerwanie od dziesięciu tygodni rosną zapasy surowca

– mówi Magdalena Robal. - W cennikach krajowych producentów paliw widzieliśmy w tym tygodniu spore obniżki, natomiast przewidujemy, że najbardziej mogą potanieć benzyny: może być to obniżka nawet do 10 groszy na litrze, do 7 groszy może potanieć LPG, natomiast jeśli chodzi o diesela, paliwo to będzie taniało wolniej, maksymalnie może potanieć o 4 grosze - dodaje.

Inny ekspert tego portalu paliwowego, Jakub Bogucki przyznaje, że taka sytuacja może mieć miejsce jeszcze do 6 grudnia. Później jednak ceny mogą pójść w górę, jeśli na spotkaniu komisji OPEC okaże się, że pod możliwą presją Arabii Saudyjskiej produkcja będzie ograniczana, co z czasem będzie rzutować na wzrost cen paliw na światowym rynku.

O nadciągających w perspektywie przyszłego roku podwyżkach w ogóle, a więc w dużym stopniu też o podwyżkach cen paliw, mówią ekonomiści Narodowego Banku Polskiego. Według portalu Money.pl, podwyżki mają być największe od lat, zwłaszcza w sferze cen energii. Listopadowy raport NBP ocenia, że w przyszłym roku średnie podwyżki cen konsumpcyjnych dojdą do poziomu 2,6 - 3,9 proc., co może podwoić wzrost cen i pociągnąć za sobą największą inflację od 2012 roku.

Portal cytuje prognozy banku centralnego, które mówią, że „od 2019 roku ceny z giełdy towarowej będą się stopniowo przekładać na podwyżki rachunków dla gospodarstw domowych. (...) Od stycznia rachunek za energię elektryczną dla gospodarstw domowych zwiększą również rosnące koszty związane z zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego oraz wsparciem odnawialnych źródeł energii. Inflację cen energii podwyższy także wprowadzenie opłaty emisyjnej, która przyczyni się do dodatkowego wzrostu cen paliw w przyszłym roku".

Z jakiego powodu cena paliwa w Polsce może i tak wzrosnąć niezależnie od cen ropy na świecie? O tym przeczytasz w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 37% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Grzegorz Okoński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.