Anna Kryszczuk

Opowieść o miłości w światłach Miasta Aniołów marzy o Oscarach [wideo]

Przywrócony czar dawnych musicali. „La La Land” bawi, uczy, zmusza nas również do  głębokiej refleksji. Fot. materiały dystrybutora Przywrócony czar dawnych musicali. „La La Land” bawi, uczy, zmusza nas również do głębokiej refleksji.
Anna Kryszczuk

W nowym dziele twórcy „Whiplash” jest i wspaniały musical w duchu najlepszych czasów Hollywoodu, i historia uczucia pary marzycieli.

Musical wraca na ekrany kin z rozmachem dzięki filmowi Damiena Chazelle’a, znanego z nagrodzonego Oscarami obrazu „Whiplash”. Oryginalną muzykę skomponował Justin Hurwitz. W rolach głównych zagrali Ryan Gosling, Emma Stone, J.K. Simmons, John Legend (muzyk, zdobywca 10 nagród Grammy).

Stone zagrała wcześniej z Goslingiem w „Kocha, lubi, szanuje” i w „Gangster Squad. Pogromcach mafii”. Gosling z powodzeniem wcielał się w skrajnie odmienne charaktery. Zdobył nominację do Oscara za rolę w „Szkolnym chwycie”. Został doceniony w głośnych filmach takich jak „Idy marcowe”, „Blue Valentine” czy „Drive” .


Gwiazdy na paryskiej premierze filmu "La La Land". "Kocham musicale z lat pięćdziesiątych"

31-letni Damien Chazelle już wcześniej interesował się musicalem, zadebiutował swoim czarno-białym filmem „Guy and Madeline on a Park Bench” w 2009 podczas studiów na Harwardzie. „La La Land” to kontynuacja jego pasji tym gatunkiem, wyrażona jednak w nowoczesnym stylu bliższym realiom życia.

Justin Hurwitz: - Chcieliśmy zrealizować musical opowiadający o współczesnych obliczach miłości i marzycielstwa w LA. Musicale są odrealnione, a naszym założeniem było wpisanie ich w tkankę rzeczywistości, znalezienie w nich miejsca na ukazanie ludzkiej codzienności.

Film otwiera scena, w której kilkuset statystów śpiewa i tańczy w rytm „Another Day of Sun!” na słonecznej autostradzie Judge Harry Pregerson Interchange w Los Angeles. Każdy czeka na swoją szansę, pracę marzeń i miłość, która rozwija skrzydła.

Para - Sebastian Wilder (Gosling) i Mia Dolan (Stone) - dominuje w obrazie Chazelle’a. Sebastian to pianista jazzowy marzący o własnym klubie, gdzie tradycyjny jazz wygra z kulturą masową i graniem do kotleta, dzięki któremu opłaca swój czynsz. Mia jest młodą aktorką po przegranych castingach, która zarabia na życie jako kelnerka w barze tuż obok słynnego okna z Casablanki. Obydwoje połączą marzenia, aby zrealizować własne pasje i sny w brutalnym świecie Hollywoodu. Zdaniem krytyków, Gosling i Stone kontynuują tradycję filmowych gwiazd ekranu takich jak Fred i Ginger, Bogart i Bacall, Myrna Loy i Dick Powell.

Chazelle odwołuje się do klasycznego musicalu: inspiruje się technikolorem, wykorzystuje szerokoekranowy format obrazu, feerię barw, muzyki, tańca, bez montażowych cięć w scenach musicalowych. Twórca wzbogaca jednak „La La Land” o słodko-gorzki smak realizmu, przedstawia prawdziwe emocje dwojga głównych bohaterów za sprawą chemii między Stone i Goslingiem. - Doskonale się rozumieli i udało im się sprawić, że musical zszedł na ziemię i stał się bardziej ludzki. Niewielu jest aktorów, którzy potrafiliby tego dokonać, jednocześnie nie tracąc poczucia bycia gwiazdami filmowymi, które musiało wypełniać nasz film - mówi reżyser.

Emma Stone wyjaśnia:

Spodobała mi się koncepcja opowiedzenia o dwójce artystów walczących z obojętnością Los Angeles, tyle że ukazywanego w formie żywcem wyjętej z klasycznych musicali z lat 50. Cudowny pomysł!

Stone wykorzystała wcześniejsze doświadczenia z Broadwayu, gdzie zagrała między innymi Sally Bowles w scenicznej adaptacji „Kabaretu”.

Miłość między Mią i Sebastianem nie rozkwita od pierwszego wejrzenia. Podczas kolejnych spotkań, gdy bohaterowie odkrywają wspólnotę serc, wzajemną wiarę w cele, powoli mija wzajemna niechęć. W świecie, który skreśla ich indywidualizm, szukają własnej drogi. Wybucha wielkie uczucie między dwojgiem marzycieli.

Stone: - Najpiękniejszym prezentem, który daje jej Sebastian, jest pytanie, dlaczego Mia nie tworzy własnych historii, w których mogłaby zagrać jako aktorka. Ona potrzebowała takiej zachęty, bo zapomniała, że potrafi pisać ciekawe opowieści. Odwdzięcza się Sebastianowi otworzeniem go na nowe sposoby rozwijania talentu i nietraktowania siebie tak serio. Gdyby nie ten związek, nigdy by się nie odważyli spróbować nowych rzeczy, które stały się dla nich nowym początkiem. Wsparcie oraz miłość pomagają dwójce artystów zrealizować marzenia o karierze w Hollywood. W życiowym tańcu partnerzy spotykają się, spełniają i odchodzą w dal.

Miłość zostaje we wspomnieniach i jazzie wykonywanym w barze U Seby przez Sebastiana w ostatniej scenie. Mimo upływu lat, nowego partnera oboje wymieniają uśmiech i spojrzenie, które mówi „kocham”.

„La La Land” to film o drodze, spotykamy na niej ludzi, którzy zmieniają nasze życie, pomagają spełnić marzenia… i odchodzą, nadal nas kochając. LA to miasto snów, gdzie ścierają się brutalne zasady show-biznesu z marzeniami o twórczej pracy i stałym związku. Nigdy nie wolno stracić wiary w siebie, marzenia. Przekonuje się o tym Mia. Gdy już jest za późno i wyjechała tysiące kilometrów od Miasta Aniołów, słyszy znajomy klakson jej dawnego ukochanego Sebastiana. Wojna o lepsze jutro jest wygrana dzięki miłości.

Mocnym punktem są emocjonalna surowość relacji dwojga marzycieli oraz muzyka skomponowana specjalnie do filmu. Takie perełki jak „City of Stars” czy „Another Day of Sun” zostają w pamięci. „La La Land” jest największym zwycięzcą Złotych Globów

Zdobył aż 7 nagród w kategoriach:



Nagrody Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej zwyczajowo nazywane są „małymi Oscarami”. Teraz czas na Oscara dla „La La Land”.

Polska premiera „La La Land" już 20 stycznia



Autor: Anna Kryszczuk

Anna Kryszczuk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.