Nowy wielkopolski kurator oświaty: Przypięto mi łatkę homofoba. Nauka zdalna? Jestem jej przeciwnikiem na dłuższą metę

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Justyna Dopierała

Nowy wielkopolski kurator oświaty: Przypięto mi łatkę homofoba. Nauka zdalna? Jestem jej przeciwnikiem na dłuższą metę

Justyna Dopierała

O nauce w czasach pandemii, stosunku do środowisk LGBT oraz o planach na kierowanie Wielkopolskim Kuratorium Oświaty opowiada Robert Gaweł, nowy wielkopolski kurator.

Już na początku objęcia przez pana stanowiska kuratora, młodzi działacze Nowoczesnej domagają się pana odwołania. Będzie Pan najkrócej urzędującym kuratorem?

Liczę na to, że nie. Młodzież ma prawo do różnych akcji i akcja ta będzie pewnie przybierać na sile. Ja jestem gotowy na rozmowy z młodymi ludźmi. Problem dotyczy głównie słowa na temat środowisk LGBT, wypowiedzianego przeze mnie w czasie kampanii wyborczej.

Podtrzymuje Pan swoje słowa?

Teraz bym tego tak nie ujął. Do środowisk LGBT mam swój stosunek. Myślę, że nikt nikomu w Polsce nie zabiera żadnych praw. Co mi się nie podoba, to definiowanie człowieka przez rodzaj uprawianego seksu. To nie powinno mieć miejsca. Ludzie są równi, a co robią w domu jest ich sprawą. Dodam, że oddzielam homoseksualistów od ruchu LGBT.

Czytaj także: Zmniejszenie biurokracji w szkołach i podniesienie poziomu wyników na egzaminach. Zobacz, jakie plany ma nowy wielkopolski kurator oświaty

Jaka jest różnica?

Sprawa orientacji jest sprawą indywidulaną i wydaje mi się, że prawa człowieka w Polsce są wypełniane prawidłowo. A LGBT jest dla mnie ruchem bardziej politycznym i ideowym, który wykorzystuje homoseksualizm na swoich sztandarach do tego, by realizować koncepcję zmiany struktury społecznej. Będzie mi zależało na tym, żeby z szacunkiem podchodzić do ludzi, choć już przypięto mi łatkę, że jestem homofobem. Widzę też jak wygląda to na Zachodzie. Myślę, że skutki społeczne nie są dobre. Według mnie miarą nowoczesności nie jest papugowanie Zachodu tylko to, byśmy byli sobą, a do tego zachowali jedność i umieli koło siebie żyć. Młodzież należy uczyć szacunku do drugiego człowieka i tam, gdzie będą w szkołach przypadki prześladowania kogoś za identyfikowanie się z jakąś płcią, będzie to z całą stanowczością zwalczane. Jako kurator będę tego pilnował.

Zobacz także: Domagają się odwołania wielkopolskiego kuratora oświaty Roberta Gawła za słowa o osobach LGBT

Dziś mówi pan o szacunku i równości. A rok temu stwierdził pan, że środowiska LGBT mogą pocałować pana w tyłek.

Musimy zdawać sobie sprawę, że żyjemy w społeczeństwie w większości konserwatywnym i naruszanie pewnych symboli związanych np.: z wiarą Polaków budzi niechęć do środowisk LGBT. Bardzo wielu młodych ludzi widzi świat biało-czarno, a ten świat taki nie jest. Młodzi mają jakieś idee i chcą je za wszelką cenę wcielać w życie, a szkodzą sobie przede wszystkim agresją. Kiedyś sprawy seksualne były prywatne i wszyscy z tym żyli. Jedni założyli rodziny, inni nie, jeszcze inni mieli związki partnerskie, ale nie krzyczeli o tym, nie biegali po ulicach. Wielu wybitnych Polaków było homoseksualistami i nikomu to nie przeszkadzało.

Czytaj też: Nauka zdalna lub hybrydowa: O jej wprowadzeniu zadecyduje dyrektor szkoły? ZNP chce, by decyzję podejmowano bez konieczności zgody sanepidu

Dotknął Pan sfery seksualności. Jaki jest Pana stosunek do edukacji seksualnej w szkołach?

To zależy w jakiej formie. Jestem przeciwny wchodzeniu do szkół edukatorów z różnych środowisk, które chcą dokonać pewnej rewolucji społecznej. To na pewno nie będzie jednoczyć tylko zaburzać relacje społeczne. Będzie uczyć egoizmu i podejścia: po co nam rodzina?, po co nam dzieci? Dużo młodych ludzi wierzy w takie przekazy. To jak my będziemy żyli za 20 lat? Teraz są młodzi, ale powinni pomyśleć o całym swoim życiu, o tym jak będzie wyglądało w dalszej przyszłości.

Zobacz również: Dyrekcja Liceum św. Marii Magdaleny w Poznaniu nie reaguje na zakażenia koronawirusem wśród uczniów? "To jedno wielkie nieporozumienie"

Młodzi myślą tu i teraz. A teraz mamy problem z pandemią. Czy decyzja o powrocie od września do nauki stacjonarnej jest słuszna?

Jestem przeciwnikiem nauki zdalnej na dłuższą metę. Młody człowiek po to chodzi do szkoły, żeby nie tylko się uczyć, zdobywać wiedzę, ale też by się uspołeczniać. Powinniśmy się uczyć życia w społeczeństwie. Będziemy więc starali się unikać masowego przechodzenia na naukę zdalną, ponieważ uczniowie muszą mieć kontakt z rówieśnikami, a także z nauczycielami.

Czy metoda hybrydowa nie byłaby odpowiedniejsza w momencie, gdy zakażeń przybywa, również w Wielkopolsce?

Nauka hybrydowa może być wprowadzana tam, gdzie zostanie wykryte zagrożenie. Takie są przepisy, a decyzja sanepidu jest dla nas wiążąca. Proszę zwrócić uwagę, że nauka zdalna wiąże się ze skracaniem lekcji. Uczeń nie ma pełnych ośmiu lekcji on-line. Młodzież często na tym traci. Poza tym istnieją wykluczenia technologiczne, co również nie działa pozytywnie na proces nauczania. Oczywiście tam, gdzie będzie zagrożenie, będzie musiała być wprowadzona hybrydowa lub zdalna nauka, ale takie decyzje będzie podejmował dyrektor placówki w oparciu o opinię powiatowego inspektora sanitarnego.

Czytaj także: Zdalna nauka w UAM! Rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu postawiła na bezpieczeństwo studentów i wykładowców (30.09.2020)

A jak można byłoby usprawnić naukę zdalną w przypadku zamknięcia szkół na szerszą skalę?

Ministerstwo Edukacji Narodowej nad tym pracuje. Funkcjonuje platforma epodreczniki.pl, która stanowi dobrą bazę i pomaga nauczycielom. To również kwestia lepszej dostępności szkół do szybkiego, sprawnego Internetu oraz do sprzętu komputerowego.

Wracając do objęcia przez Pana stanowiska kuratora, jaki jest Pana plan na kierowanie wielkopolskim kuratorium?

Chcę położyć nacisk na dwa aspekty. Jeden to administrowanie kuratorium. Drugi to plany związane z nadzorem, ponieważ jest to nasze główne zadanie. Jeżeli chodzi o administrację, chcę zadbać przede wszystkim o to, by usprawnić obieg dokumentów, ale także usprawnić działania wydziałów oraz delegatur (Konin, Kalisz, Leszno, Piła). Będę dążył do tego, by wizytatorzy jeszcze mocnej byli obecni w szkołach, ale nie stricte jako nadzór, który coś narzuca dyrektorom. Bardziej po to, żeby pomagać nauczycielom i współpracować z dyrektorami.

Zobacz także: Uczelnie w Poznaniu nie obniżą czesnego studentom zaocznym przez naukę zdalną. Wykłady online kosztują uczelnie nie mniej niż stacjonarne

O jakiej pomocy nauczycielom mowa?

Mamy bardzo duże różnice, jeśli chodzi o zdawalność egzaminów w Wielkopolsce. Mój niepokój budzi zwłaszcza język angielski oraz matematyka. Zauważalna jest różnica zdawalności między dużymi miastami a mniejszymi miejscowościami. Zbadanie tego problemu pomoże nam w ustaleniu przyczyny - czy to zaniedbania wychowawcze w domu, czy poziom samego kształcenia, a więc praca nauczycieli. Bez wątpienia pedagodzy potrzebują pomocy i konieczna jest pomoc metodyczna, którą chcemy dać nauczycielom, współpracując z nimi, a nie wywierając na nich presję. Ponadto ważne jest odbiurokratyzowanie szkoły, co wpłynęłoby pozytywnie na pracę nauczycieli.

Zobacz również: Nowe wytyczne GIS dla żłobków i przedszkoli: Zobacz, jakie zasady bezpieczeństwa powinny spełniać placówki [GALERIA]

Jak to zrobić?

Biurokracja to z pewnością duży problem. Nauczyciele często muszą zajmować się pracą biurową, zamiast skupiać się na swojej pracy dydaktycznej i wychowawczej. Po stronie kuratorium leży, by dawało sygnały o tym, co z dokumentacji nie jest konieczne. Sytuację poprawiło już upowszechnienie dzienników elektronicznych. Czas pandemii nauczył nas też, że wiele można zrobić za pośrednictwem technologii. Mówię tutaj np.: o radach pedagogicznych, które można przeprowadzać w dużo krótszym czasie za pośrednictwem różnych komunikatorów.

Wspomina Pan także o współpracy z dyrektorami. Na czym miałaby polegać?

Chcemy budować kuratorium tak, by wizytatorzy byli w szkołach na co dzień, jako forma pomocy i wsparcia, a nie tylko kontroli. Chcemy, aby dyrektorzy mieli z nami dobry kontakt i nie bali się do nas dzwonić z problemami. Nie chcemy być traktowani jako zło konieczne, które trzeba przetrwać - przysłali wniosek o kontrolę, odbywa się kontrola, a później można odetchnąć z ulgą i wrócić na te same tory. Musimy razem, we współpracy, działać na rzecz ulepszania edukacji. Chcemy, by pomoc kuratorium dla szkół była większa.

A co w edukacji powinno się zmienić?

Dla mnie bardzo ważne jest to, by w Wielkopolsce wspierać i zachęcać dyrektorów, żebyśmy budowali nasze społeczeństwo na wspólnym etosie, czyli etosie wielkopolskim. Ściślej mówiąc, bardzo mi zależy, żebyśmy mówili w szkołach o Powstaniu Wielkopolskim, wielkopolskiej bogatej historii, wspaniałych, wielkich, zasłużonych – nie tylko lokalnie – Wielkopolanach i szerzyli tę wiedzę na całą Polskę. Będziemy zachęć do tego szkoły.

Czytaj też: Szkoła w Poznaniu lekcje prowadzi na świeżym powietrzu - tak Zespół Szkół Łączności minimalizuje ryzyko zakażenia koronawirusem

W jakiej formie miałaby być ta zachęta?

Przykładowo poprzez organizowanie konkursów, olimpiad i zajęć, które będą mogły nas zbliżać do tematyki powstania czy pracy organicznej. Chcę jeszcze w tym rok ogłosić konkurs na konspekty metodyczne dotyczące przygotowania lekcji w szkołach podstawowych i średnich. Chcę, żeby na lekcjach historii był wygospodarowany czas na tematykę poświęconą powstaniu, ale również, by opiekunowie w przedszkolach opowiadali o nim najmłodszym dzieciom.

A mówiąc szerzej. Co powinno zmienić się w polskiej edukacji?

Najważniejszą sprawą jest podniesienie poziomu kształcenia i to, by młodzież zdobywała nie tylko wiedzę teoretyczną, ale żeby uczyła się również porządku, tak ważnego w budowaniu ładu społecznego. Do tego potrzebne jest dobre zarządzanie szkołą. Dyrektorzy powinni w odpowiedni sposób kierować nauczycielami, by szkoła stała się miejscem przyjaznym. A to wymaga odpowiedniej kadry nauczycielskiej, którą będziemy chcieli budować.

Zobacz także: Szkoła w dobie koronawirusa: "Nauka zdalna to załamanie edukacji" - mówi dyrektorka zespołu szkolno-przedszkolnego w Poznaniu

W jaki sposób?

Nauczyciele muszą tworzyć wspólnotę i budować autorytet. Tego autorytetu nie mogą również podważać rodzice. Będziemy nagradzali mistrzów, których młodzież zapamiętuje, jako dobrego nauczyciela i wychowawcę.

Ale autorytetu nie zbuduje się, jeśli ten świetny nauczyciel musi popołudniami dorabiać do pensji. O podwyżki nauczyciele walczyli w czasie strajku, którego pan chyba do końca nie popierał. Czy nauczyciele protestowali niesłusznie?

Walczyli i mają do tego prawo. Uważam również, że system wynagrodzeń powinien zostać usprawniony. Ale my, nauczyciele mamy pewne poczucie obowiązku wobec tych młodych ludzi. Ubiegłoroczny strajk bardzo mocno przekształcił się w strajk, w którym zaczęły dominować silne emocje, a to jest zawsze szkodliwie. To doprowadziło do mocnego podziału. Dochodziło również do tego, że krytykowano nauczycieli, którzy nie strajkowali z różnych powodów. Jaki to przykład dla uczniów? Później doszło do egzaminów i poparcie społeczne dla strajkujących spadło. Ludzie uznali, że nauczyciel nie może zostawić swoich uczniów, mówiąc „teraz walczę o swoje”. I to złe wspomnienie z czasu strajku pozostało i wykopało głębokie rowy także w szkołach, między nauczycielami.

Czytaj również: Nietypowa inauguracja roku akademickiego w Poznaniu. Zamiast profesorów i studentów - kamery. Zobacz, jak UAM rozpoczął nowy rok akademicki

Jest Pan byłym senatorem RP. Czy chciałby Pan w przyszłości wrócić czynnie do polityki?

Nie wiem. Polityka jest bez wątpienia dziedziną ogromnych emocji, gdzie kształtuje się kierunek rozwoju państwa. Nie wiedziałem, że trafię do dużej polityki i nie wiedziałem też, że trafię do kuratorium. Mam kontrakt do 2023 roku. Później zobaczymy. Nie umiem przewidzieć przyszłości. A czy bym chciał? Praca w Senacie była dla mnie dużą nauką życiową i mało stresującą pracą, bo jednak Senat jest dużo spokojniejszą instytucją niż Sejm i panuje w nim większy szacunek między ludźmi. Niczego nie wykluczam.

-------------------------
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Justyna Dopierała

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.