Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Nie zmarnujmy szansy, tej!: Bez samorządności nie byłoby pracy organicznej i powstania

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Dembiński
Błażej Dąbkowski

Nie zmarnujmy szansy, tej!: Bez samorządności nie byłoby pracy organicznej i powstania

Błażej Dąbkowski

Sukces zrywu był związany z samorządnością, dzięki niej dziś sprawnie funkcjonuje samorząd. Prezentujemy kolejną powstańczą wartość, będącą częścią akcji "Nie zmarnujmy szansy, tej".

Samodzielnie kierujący swą działalnością - to najkrótsza definicja słowa samorządność. Kim jest człowiek samorządny? To taki, który potrafi wyznaczać sobie cele, stawiać zadania, dyscyplinować się bez ingerencji z zewnątrz. Celem Wielkopolan w 1918 roku było zdobycie niepodległości i ostateczne rozprawienie się z Niemcami. Choć zrealizowano go przy pomocy karabinów, nawet najlepszy sprzęt nie dałby upragnionego zwycięstwa bez żmudnej pracy, którą wykonano w XIX w.

- Od dawna mamy do czynienia z jednostronną, propagandową opinią, według której patriotą jest tylko ten, kto walczy z bronią w ręku, a najlepiej gdy ginie. Tymczasem Powstanie Wielkopolskie nie byłoby możliwe, gdyby nie wcześniejsze około sto lat pracy organicznej i ciągła gotowość do podjęcia walki

- mówi dr Marek Rezler, historyk i badacz zrywu.

Wielkopolanie nie staliby się samorządni bez takich postaci jak dr Karol Marcinkowski, Hipolit Cegielski, gen. Dezydery Chłapowski, czy Cyryl Ratajski.

Samorządność to wyznaczanie sobie celów i stawianie zadań. Dziś w ten sposób funkcjonują wielkopolskie samorządy

Powolna przemiana społeczeństwa rozpoczęła się po 1793 roku, kiedy w rezultacie postanowień drugiego układu rozbiorowego Wielkopolska włączona została w granice państwa pruskiego. Mieszkańcy naszego regionu co prawda chwytali za broń, biorąc udział m.in. w Powstaniu Kościuszkowskim, ale prawdziwy przełom nastąpił po Powstaniu Listopadowym. Termin prace, a w właściwie „roboty organiczne”, sformułowano jednak dopiero w 1848 roku. Wyrazem owej „organicznej” jakości społeczeństwa, był pęd do zrzeszania się. Uważano, że jedyną drogą do realizacji zakładanych celów, jest tworzenie różnego rodzaju organizacji.

- Teoretycy pracy organicznej zdawali sobie sprawę ze słabości ekonomicznej społeczeństwa polskiego i nieuchronności przemian cywilizacyjnych. Tylko naród bogaty i nowoczesny przetrwa. Podkreślano konieczność zachowania polskiego stanu posiadania na wsi. Ziemię uważano za największe bogactwo i narodowy skarb - opowiada Maciej Brzeziński, twórca bloga „Poznańskie historie”. Do tego dodano nowoczesne sposoby zarządzania, zwrócono także uwagę na przemysł oraz handel. Tu ogromną rolę odegrał poznański Bazar, gdzie przewidziano miejsce na sklepy i warsztaty dla Polaków.

- Do podstawowych obowiązków każdego człowieka, według organiczników, należało poświęcenie się dla dobra ogółu i oczywiście praca. Marcinkowski uważał, że o ile edukacja wyzwala człowieka ze zniewolenia duchowego, to praca, ze zniewolenia materialnego

- tłumaczy Maciej Brzeziński.

W pracę organiczną, zwaną też „najdłuższą wojną nowoczesnej Europy”, zaangażowanych było nie więcej niż ok. 200 działaczy. Wystarczyły jednak cztery pokolenia Wielkopolan, by społeczność polska regionu zupełnie zmieniła sposób rozumowania i metody działania. To pozwoliło pobić Wielkopolanom Niemców, a z samorządności udało się zbudować także samorząd, którego funkcjonowaniu przyświecają tezy stawiane przez Karola Marcinkowskiego.

Samorządność to wyznaczanie sobie celów i stawianie zadań. Dziś w ten sposób funkcjonują wielkopolskie samorządy
Grzegorz Dembiński Marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak podkreśla, że w samorządzie nie ma miejsca na słomiany zapał

- Powstanie Wielkopolskie pokazało, że potrafimy łączyć odwagę i determinację na polu walki z dyscypliną i organizacyjną sprawnością. Ta ostatnia niezbędna jest w pracy każdego samorządu

- podkreśla Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego. Dodaje też, że tak jak w przypadku Wielkopolan walczących w 1918 i 1919 r., w samorządzie nie może być miejsca na słomiany zapał.

„Samorządność” jest kolejną z wartości, jakie od początku listopada prezentujemy w związku z akcją „Głosu Wielkopolskiego” oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. „Nie zmarnujmy szansy, tej” to inicjatywa, która ma pokazać, że wartości, które przyświecały Powstańcom Wielkopolskim nie są obce współczesnym Wielkopolanom.

Samorządność to wyznaczanie sobie celów i stawianie zadań. Dziś w ten sposób funkcjonują wielkopolskie samorządy

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Głosu Wielkopolskiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Głosu Wielkopolskiego
  • codzienne e-wydanie Głosu Wielkopolskiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Błażej Dąbkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

świąteczna obniżka o 50%

Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej na pół roku!

100,00 200,00

Wyjątkowa świąteczna okazja! Tylko do 27 grudnia prenumerata cyfrowa na pół roku kosztuje aż o połowę mniej. Skorzystaj i ciesz się pełnym dostępem!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.