"Nie planujemy podwyżek dla naszych mieszkańców" - mówi Jan Marciniak, prezes spółdzielni mieszkaniowej Winogrady

Czytaj dalej
Fot. Lukasz Gdak
Błażej Dąbkowski

"Nie planujemy podwyżek dla naszych mieszkańców" - mówi Jan Marciniak, prezes spółdzielni mieszkaniowej Winogrady

Błażej Dąbkowski

- Na dziś liczba remontów powinna zostać utrzymana, opłaty również nie powinny ulec zmianie. Gdybyśmy zdecydowali się na podwyżki, to mogłoby się zemścić, im wyższe opłaty dla spółdzielców, tym wyższe zaległości - tłumaczy Jan Marciniak, prezes spółdzielni mieszkaniowej Winogrady w Poznaniu.

Od początku pandemii koronawirusa słyszymy o zwolnieniach, upadających firmach. Jak w tym trudnym czasie radzą sobie finansowo spółdzielnie mieszkaniowe?

Jan Marciniak: Spółdzielnie prowadzą najczęściej kilka rodzajów działalności. Na Winogradach mamy do czynienia z gospodarką lokalami mieszkalnymi, typową działalnością gospodarczą, w skład której wchodzą lokale użytkowe, Winogradzka Telewizja Kablowa oraz działalność kulturalna. Ta ostatnia też jest działalnością gospodarczą, w taki właśnie sposób fiskus rozlicza osiedlowe domy kultury. W przypadku sfery mieszkaniowej, niewiele się zmieniło, realizujemy remonty przyjęte w planach, choć nastąpiło chwilowe pogorszenie dotyczące wpłat spółdzielców. Nie widzimy więc tąpnięcia w skali, która mogłaby niepokoić. Gorzej wygląda sytuacja z lokalami użytkowymi, niektóre firmy przestały opłacać czynsz w kwietniu i częściowo za marzec, wychodząc z założenia, że nie muszą tego robić. To oczywiście jest niemożliwe do zrealizowania, ponieważ problemy ma nie tylko ten, który jest najemcą. Kto miałby za niego zapłacić podatek od nieruchomości, opłaty za wieczyste użytkowanie, czy deszczówkę? Stratę spółdzielni za każdym razem muszą pokryć mieszkańcy. Z naszej strony i tak nie zarabiamy na lokalach wynajmowanych księgarniom, czy rzemieślnikom.

Zwracaliście się do urzędu miasta o czasowe zwolnienie z opłacania podatku od nieruchomości i nic z tego nie wyszło.

Rzeczywiście wystąpiliśmy z takim wnioskiem. Prosiliśmy jedynie, by zwolnienie nastąpiło jedynie w lokalach, gdzie działalność została z mocy prawa zamknięta, czyli w lokalach fryzjerów, czy kosmetyczek. Niestety, skarbnik miasta odpowiedział nam, że nie wchodzi to w rachubę. Nie mam jednak żalu do magistratu, choć liczyłem na pewne zrozumienie ze strony samorządu.

Spółdzielnie prosiły też rząd o wsparcie.

W związku z odmową miasta wystąpiliśmy do ministerstwa rozwoju, aby zwolnić z obłożeń podatkowych obiekty wyłączone z użytkowania przez ministra zdrowia. Mieszkańcy nic by nie stracili, a najemcy otrzymaliby ogromne wsparcie. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Samorząd nie może pomóc, ministerstwo milczy, więc spółdzielnia nic już nie może zrobić?

W krótkiej perspektywie dołożymy do tych lokali, licząc, że w dłuższej sytuacja się poprawi, jednak na koniec roku musimy mieć nadwyżkę. Postanowiliśmy, że za kwiecień i maj przedsiębiorcy, którzy nie mogli prowadzić działalności, zapłacą 25 procent wysokości czynszu. Z kolei w czerwcu będziemy indywidualnie rozpatrywać podania, a pomoc otrzymają ci, którzy udokumentują, że zgłosili się po pomoc ze strony państwa.

Jak wygląda sytuacja w osiedlowych domach kultury, które też nie mogą normalnie funkcjonować?

Na dzisiaj pięć naszych domów kultury w formie stacjonarnej nie może w zasadzie działać, więc funkcjonują one w mediach społecznościowych. W związku z tym musieliśmy ograniczyć kadrę oraz płace. W obecnej formule działalność online możemy jeszcze jakiś czas prowadzić, ale jeśli sytuacja miałaby się utrzymać przez rok, potrzebne będą strategiczne działania. Tu znów wracamy do pomocy państwa dla spółdzielni. Gdyby osiedlowe domy kultury należały do samorządu, byłyby objęte mecenatem ministerstwa kultury i dofinansowaniem. W piśmie do ministerstwa rozwoju i kultury, prosiliśmy o uwzględnienie tej sytuacji. Nie wierzę jednak w pomoc państwa.

Ile osób musieliście zwolnić z domów kultury?

Zwolnień jako takich nie było, natomiast nie przedłużaliśmy umów czasowych.

Dlaczego boiska na Winogradach nadal pozostają zamknięte, choć formalnie mogą funkcjonować?

Poprosiliśmy ministerstwo o wytyczne dotyczące ich funkcjonowania. Wynika z nich, że musimy pilnować zachowania dystansu społecznego, nie ma więc w zasadzie możliwości grania. Można tylko trenować. Między kolejnymi grupami musi być zapewnione 15 minut przerwy, w tym czasie powinna być przeprowadzona dezynfekcja. Powinniśmy również prowadzić weryfikację osób korzystających z boisk. Kto miałby to sprawdzać? Musielibyśmy zatrudnić do tego dodatkowe osoby, a to przecież kosztuje. Podjęliśmy więc decyzję, że na razie boisk nie udostępniamy, choć przed pandemią cieszyły się one ogromnym zainteresowaniem. Mieliśmy pełną obsadę od rana do wieczora.

- Na dziś liczba remontów powinna zostać utrzymana, opłaty również nie powinny ulec zmianie - mówi Jan Marciniak, prezes spółdzielni mieszkaniowej Winogrady
Lukasz Gdak - Na dziś liczba remontów powinna zostać utrzymana, opłaty również nie powinny ulec zmianie - mówi Jan Marciniak, prezes spółdzielni mieszkaniowej Winogrady w Poznaniu.

Spółdzielcy mogą się w przyszłym roku spodziewać podwyżek i ograniczenia remontów?

Na dziś liczba remontów powinna zostać utrzymana, opłaty również nie powinny ulec zmianie. W ubiegłym roku zanotowaliśmy bardzo wysoką nadwyżkę, także na 2021 rok patrzymy ze spokojem. Gdybyśmy zdecydowali się na podwyżki, to mogłoby się zemścić, im wyższe opłaty dla spółdzielców, tym wyższe zaległości. W przypadku lokali użytkowych, sytuacja powinna się też poprawić, jeśli nie dojdzie do kolejnego lockdownu. Na 750 lokali do tej pory zrezygnowało tylko 15 najemców, ale rynek się wypełnia, więc na te miejsca mamy już inne firmy.

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Błażej Dąbkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.