Nie chcemy mieszkać na Naramowicach, Krzesinach, Ławicy i w Krzyżownikach. Wolimy Miłostowo, Fabianowo i Kotowo

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Monika Kaczyńska

Nie chcemy mieszkać na Naramowicach, Krzesinach, Ławicy i w Krzyżownikach. Wolimy Miłostowo, Fabianowo i Kotowo

Monika Kaczyńska

Gdzie chcemy mieszkać? Najszybciej rozchodzą się nieruchomości na Fabianowie, Kotowie i Miłostowie. Najmniej chętnie kupujemy te na Krzesinach, w Krzyżownikach i Naramowicach. Szukając mieszkania dla siebie, bierzemy pod uwagę dostępność infrastruktury, komunikację, sąsiedztwo. Ale nasze gusta przez lata się zmieniają. Na mieszkania w dzielnicach, które kiedyś wybieraliśmy w ostateczności, dziś jest spory popyt.

- Deweloperzy sprzedają wszędzie

- twierdzi Jarosława Ejsymont, licencjonowana pośredniczka w obrocie nieruchomościami. - Z rynkiem wtórnym sytuacja jest bardziej skomplikowana. Ale faktycznie są dzielnice, w których mieszkania na chętnych czekają długo.

Jak wynika z danych portalu otodom.pl, najdłużej na kupców czekają lokale na południu Poznania. Choć ceny nieruchomości są tam stosunkowo niskie, ogłoszenie o sprzedaży z Krzesin, Pokrzywna i Garaszewa średnio znika po 45 dniach, czyli czeka na dziewięć razy dłużej niż w dzielnicach, w których mieszkania są najbardziej rozchwytywane. Do tego połowa nieruchomości czeka na kupca dłużej niż 46 dni. 44 dni to średni czas sprzedaży domów w Krzyżownikach (choć w przypadki połowy nieruchomości trzeba poczekać na kupca ponad 53 dni). Kto wystawia na sprzedaż mieszkanie na Naramowicach, średnio czeka na chętnego 37 dni (ale w połowie przypadków trzeba poczekać na kupca ponad 52 dni). Dlaczego tak się dzieje?

- Krzesiny mają sporo wad

- twierdzi Piotr Bucholz, pośrednik w obrocie nieruchomościami. - Kiepska infrastruktura, zarówno gdy chodzi o handel, jak i o oświatę, wiekowe nieruchomości, wymagające dużych nakładów, marna komunikacja publiczna i do tego baza lotnicza i związany z tym hałas. W Krzyżownikach nie ma hałasu, dojeżdża tam pięć linii autobusowych, jest sporo terenów zielonych. Nowych inwestycji jest dość niewiele. Ale ponieważ to zachód Poznania - ceny nieruchomości są relatywnie wysokie. Na Naramowicach zaś rozstrzygająca jest komunikacja i legendarne wprost korki. Sama dzielnica zaś nigdy nie należała do szczególnie rozchwytywanych. Sytuacja może się zmienić, gdy powstanie tramwaj, choć to też nic pewnego - mówi.

Bo Naramowice, w przeciwieństwie do Winograd, Piątkowa czy Rataj dziś są klasyczną sypialnią. - Ludzie rano stąd wyjeżdżają, wracają po południu - mówi mieszkanka jednego z budynków powstałych nieco ponad dekadę temu. - Nie chodzi już o te korki, bo może tramwaj coś pomoże. Ale wszystkie życiowe sprawy załatwia się gdzie indziej. Nie narzekam, ale zaleta to nie jest - dodaje.

Bliskość lotniska może być także powodem, dla którego sprzedający domy na Ławicy czekają na chętnych średnio 36 dni (połowa ponad 49 dni).

Niezbyt chętnie wybierane Junikowo wydaje się nie mieć zasadniczych mankamentów. A mimo to żeby sprzedać tam dom (bo budownictwa wielorodzinnego w tej dzielnicy jak na lekarstwo), trzeba poczekać średnio 34 dni, a w ponad połowie przypadków 50.

- Tu mankamentem jest cena - twierdzi Piotr Bucholz. - Od lat jest tak, że zachód Poznania jest droższy niż wschód, a północ niż południe. Ludzie kupując nieruchomości, starają się wyważyć racje i wybierają najlepszą lokalizację z tych, które są w ich zasięgu finansowym. Ale pewne jest jedno - dziś kupują inaczej niż jeszcze 15 lat temu, a w wyborze coraz większą rolę odgrywa jakość komunikacji publicznej, która ma kolosalne znaczenie. Ludzie zrozumieli, że dzieci też muszą się jakoś przemieszczać. Co z tego, że w Antoninku jest pięknie, jeśli dojeżdża tam jeden autobus na 40 minut? W takich lokalizacjach sprzedający muszą bardzo spuszczać ceny.

Ale właśnie cena, zdaniem Piotra Bucholza, może być źródłem wyjątkowego powodzenia Kotowa, Fabianowa czy Miłostowa. - Tam jest taniej niż gdzie indziej. Na Miłostowo do tego dojeżdża tramwaj, bliskość Malty, Term Maltańskich i zoo to także argumenty za. Co innego mieszkania na Jeżycach, Grunwaldzie czy Starym Mieście - tam mimo wysokich cen kupców znajduje się bez problemu.

---------------------------

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Monika Kaczyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.