Nerwowo w opolskich autobusach. Zdarzają się utarczki o maseczki

Czytaj dalej
Fot. Szymon Starnawski /Polska Press
Krzysztof Strauchmann

Nerwowo w opolskich autobusach. Zdarzają się utarczki o maseczki

Krzysztof Strauchmann

Przyzwyczajamy się do pandemii i przestajemy zwracać uwagę na wymogi sanitarne. Przestrzegajmy ich nie ze strachu przed mandatem, ale z wyrozumiałości dla innych.

Codziennie dojeżdżam autobusem nyskiego PKS do pracy – opowiada pani Beata z Niemodlina. – Notorycznie widzę, zwłaszcza młode osoby, które wsiadają do autobusu bez maseczki. Albo ludzi, którzy przechodzą w maseczce obok kierowcy, a z tyłu zaraz ją ściągają. Kierowcy na to nie reagują, a powinni. Apeluję w imieniu najsłabszych.

Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Strauchmann

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.