Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Naukowy superprojekt na politechnice czy lanie wody za ciężkie miliony?

Czytaj dalej
Mirela Mazurkiewicz

Naukowy superprojekt na politechnice czy lanie wody za ciężkie miliony?

Mirela Mazurkiewicz

Rzecznik dyscyplinarny Politechniki Opolskiej zarzuca grupie profesorów badawczy plagiat. Oskarżani zaprzeczają i mówią o zemście.

Pakunek leżał pod drzwiami profesora Sławomira Szymańca. W nim zarzuty pod adresem kolegów profesorów, że splagiatowali pracę doktorską, której efekty wdrożono w kędzierzyńskich wodociągach, a także wyłudzili kilka milionów złotych. Naukowcy odrzucają oskarżenie i podają do sądu profesora, który sprawę nagłośnił. Na uczelni mówią, że to ledwie początek wojny na kwity.

Na Politechnice Opolskiej od wielu miesięcy wrze. Skonfliktowane grupy naukowców przerzucają się oskarżeniami i krzyżowo kierują je do organów ścigania i sądów.

Zaczęło się od donosu na rektora prof. Marka Tukiendorfa i szereg innych osób z kierownictwa uczelni, który anonimowy autor rozesłał na pół Polski, w tym do ważnych instytucji publicznych, wyższych uczelni i mediów.

Do dziś autor donosu się nie ujawnił, jednak wiele zawartych w nim zarzutów powtarza z otwartą przyłbicą prof. Paweł Frącz (który stanowczo odżegnuje się od autorstwa donosu). Frącz jest byłym pracownikiem uczelni, rektor zwolnił go bowiem dyscyplinarnie. Profesor przed usunięciem zdążył założyć związek zawodowy, który regularnie oskarża władze PO o łamanie prawa.

Zawartość tajemniczej paczki, z zarzutami wagi ciężkiej, uderza tym razem w samego prof. Pawła Frącza i jego kolegów z wydziału.

Profesorowi opada szczęka

Wychodząc ze swojego gabinetu na uczelni, natknąłem się na jakiś pakunek pod drzwiami - relacjonuje prof. Sławomir Szymaniec. - W pierwszym odruchu pomyślałem, że jakiś student zgubił notatki albo doktorant zrobił mi niespodziankę i przyniósł gotową pracę. Zajrzałem do środka i szczęka mi opadła. Pojawiło się tam oskarżenie, że grupa profesorów, nazwana wręcz grupą wyłudzaczy, odpowiada za przywłaszczenie dużych pieniędzy. Dowody były tak ewidentne, że myślałem, iż ktoś mnie sprawdza, sondując jak się w tej sytuacji zachowam.

Profesor Szymaniec zadziałał błyskawicznie. Jeszcze tego samego dnia wystosował do rektora Politechniki Opolskiej oraz senatu uczelni stosowne zawiadomienie:

„W dniu 17.09.2018 r. wszedłem w posiadanie bulwersujących materiałów od anonimowego autora dotyczących realizacji jednego z projektów NCBiR (Narodowe Centrum Badań i Rozwoju - przyp. red.) na naszej uczelni. (…) Czuję się w obowiązku, ze względu na wagę stawianych zarzutów przez autora, poinformować J.M. Rektora i Członków Senatu PO o zaistniałej sytuacji”.

Profesor dodał w swoim zawiadomieniu, że rzecz dotyczy m.in. obecnych i byłych pracowników Wydziału Elektrotechniki, Automatyki oraz Informatyki, jednego z doktorantów uczelni, a obecnie doktora. Naukowiec wnioskował też o powołanie nadzwyczajnej komisji dla zbadania sprawy.

- Są uzasadnione podejrzenia, że w tym przypadku mamy do czynienia z plagiatem - ocenia prof. Szymaniec (dzień po złożeniu zawiadomienia został rzecznikiem dyscyplinarnym ds. nauczycieli akademickich Politechniki Opolskiej).

- Tu nie chodzi o przepisywanie akapitu słowo w słowo, ale o ideę. Ważne charakterystyki i schematy zawarte w projekcie są identyczne jak te uwzględnione w doktoracie. Identyczna jest też konkluzja, a wyniki badań zgadzają się do czwartego miejsca po przecinku! Nie wierzę, że uczestnicy zapomnieli zacytować pracę doktorską. Gdyby to zrobili, to po prostu okazałoby się, że nie ma potrzeby badania za kilka milionów złotych czegoś, co już zostało zbadane. Konieczna jest weryfikacja tego materiału przez ekspertów.

W trybie dostępu do informacji publicznej i prawa prasowego otrzymaliśmy od uczelni wgląd w dokumenty tej sprawy.

Te zrealizowane badania, o których mówi profesor, zostały zawarte w doktoracie Marcina Zmarzłego, obronionym 20 marca 2014 roku.

Na stronie internetowej prowadzonej przez ojca naukowca można było przeczytać, że syn „zautomatyzował wodociągi na terenie kompleksu miejskiego Kędzierzyn i okolicy, wynalazł, zbudował i przetestował w praktyce specjalny system pozwalający na dokładne określenie miejsca i wielkości awarii w sieci wodociągowej w tym mieście. Podstawą budowy tego systemu były wieloletnie badania naukowe, jakie prowadził na tym terenie podczas automatyzacji systemu sieci wodociągowej. Wyniki badań, publikacje w różnych czasopismach naukowych, zbudowanie systemu stały się podstawą do napisania pracy doktorskiej”.

Jednym z załączników do pracy doktorskiej Marcina Zmarzłego jest potwierdzenie, że zarząd miejskich wodociągów w Kędzierzynie-Koźlu zrealizował system diagnostyczny pracujący na sieci wodociągowej spółki, a jednym z elementów jest uruchomienie systemu wykrywania, lokalizacji i określenia wielkości wycieku, który - jak czytamy - jest w trakcie realizacji.

Już po obronieniu doktoratu Marcina Zmarzłego, w listopadzie 2014, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w Warszawie przyznało grupie badaczy z Politechniki Opolskiej pieniądze na realizację projektu „Innowacyjne algorytmy do diagnostyki wycieków w infrastrukturze wodociągowej”.

- Czyli mniej więcej na to, co już kilka lat wcześniej zbadał a potem zastosował z sukcesem w biznesie dr Marcin Zmarzły - komentuje profesor Szymaniec.

  • ŚLEDZTWO NTO

    Kierownik projektu prof. Tomasz Boczar stanowczo odrzuca zarzuty o splagiatowanie pomysłu i badań. Prof. Boczar: Materiały przedstawiono w donosie bardzo selektywnie, wybiórczo i jednostronnie. To ewidentna manipulacja

    Prof. Szymaniec: Dowody były tak ewidentne, że myślałem, iż ktoś mnie sprawdza, jak się w tej sytuacji zachowam

    Spółka, która wygrała przetarg na dostawę niezbędnych hydrourządzeń do badań, mieści się... w zakładzie fryzjerskim

        
Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Mirela Mazurkiewicz

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Piotr

Szanowna Pani Redaktor,
Rozumiem, że rzetelność dziennikarska nie wymaga przedstawienia informacji, że Sąd Okręgowy w Opolu zakazal rozpowszechniania Panu Szymańcowi i PO jakichkolwiek informacji nt. opisywanego projektu, uznając, że zarzuty Pana Szymańca i PO są bezprawne. Dlaczego ten fakt nie znalazł się w artykule? Warto również zadać pytania o inne przemilczane fakty, który do rzetelnej tezy nie pasowały. Łatwo komuś zniszczyć reputację w imię... czego lub kogo? Zachęcam do przeczytania felietonu kolegi redakcyjnego Krzysztofa Zyzik: Niewiarygodne? A jednak... Król jest nagi.

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.