Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Joanna Labuda

Nauczycielka szkoły w Tulcach, gdzie miało dojść do mobbingu: Dyrekcja nie chciała wysłuchać Zofii. Relacje były złe

Dyrekcja szkoły utrzymuje, że Zofia H. nie padła ofiarą mobbingu. Fot. Grzegorz Dembiński Dyrekcja szkoły utrzymuje, że Zofia H. nie padła ofiarą mobbingu.
Joanna Labuda

W poznańskim Sądzie Okręgowym trwa proces przeciwko szkole w Tulcach. W placówce miało dojść do mobbingu, w wyniku czego nauczycielka Zofia H. została doprowadzona do udaru.

– Relacje Zosi z dyrekcją nie były pozytywne. Mówiła mi, że nie chcą jej wysłuchać. Wszystko, co chciała powiedzieć, musiała złożyć na piśmie. Kilkakrotnie widziałam, jak jedna z wicedyrektorek szkoły nie reagowała na pozdrowienia. Zosia witała się, a ta nie odpowiadała

– zeznała w sądzie pani Jolanta, nauczycielka w szkole w Tulcach.

3 października 2014 roku Zofia H. przeszła w szkole udar mózgu. Był to efekt atmosfery w pracy, która wytworzyła się w roku szkolnym 2013/2014. Zofia została przewieziona do szpitala po nieprzyjemnej rozmowie z inną nauczycielką, a zarazem matką jednego z jej uczniów.

Historia sięga czerwca 2014 roku, gdy Zofia przygotowywała świadectwa opisowe dla uczniów pierwszej klasy, których była wychowawcą. Surowo oceniła jednego z chłopców, który choć był inteligentny, miał nie odrabiać zadań domowych, zagłuszać ją w czasie lekcji i chwytać ją za twarz. Był to syn innej nauczycielki. Po wystawieniu mu oceny z zachowania, została wezwana do dyrekcji, która „poprosiła” o zmianę świadectwa. W dzień zakończenia roku szkolnego matka chłopca podczas rozdawania świadectw wpadła do sali ze słowami: „ty s..., oblałaś moje dziecko pomyjami”.

Gdy doszło do tej sytuacji, pani Jolanta, która we wtorek zeznawała przed sądem, przebywała na urlopie zdrowotnym. Mimo to, miała kontakt z pokrzywdzoną:

– Nie mogłam uwierzyć w to, co mi opowiadała. Mówiła, że jedna z mam zarzuca jej, że napisała złe świadectwo i poproszono ją o zmianę oceny. Wspierałam ją, mówiłam, że wszystko się ułoży – zeznała w sądzie.

Tak się jednak nie stało. Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego Zofia dowiedziała się, że w jej klasie pojawią się nauczyciele - asystenci. Wśród nich była nauczycielka, z którą Zofia miała konflikt.

Dlaczego nauczycielce przydzielono asystentów? Tego dowiesz się z dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 35% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Joanna Labuda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.