Najpierw zaktualizują projekt, potem przebudują Gdyńską

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Dembiński
Bogna Kisiel

Najpierw zaktualizują projekt, potem przebudują Gdyńską

Bogna Kisiel

PIM chce zaktualizować projekt przebudowy Gdyńskiej od granic Poznania do wjazdu do Centralnej Oczyszczalni Ścieków w Koziegłowach. Przetarg, który wyłoni wykonawcę dokumentacji, prawdopodobnie zostanie rozstrzygnięty w tym tygodniu. A w przyszłym roku będzie wiadomo, kto przebuduje Gdyńską.

Budowa i rozbudowa dróg na potrzeby spalarni śmieci zakończyła się w listopadzie ubiegłego roku. Przebudowana została m.in. Gdyńska od Bałtyckiej do granic miasta. Ulica ma po dwa pasy ruchu w każdym kierunku, a nad torami kolejowymi przy stacji Poznań Karolin powstał wiadukt.

Do realizacji został czwarty etap modernizacji Gdyńskiej na odcinku od granic Poznania do wjazdu do Centralnej Oczyszczalni Ścieków w Koziegłowach. Ten fragment stał się przyczyną sporu między miastem a gminą Czerwonak. Roli mediatora podjął się Jan Grabowski, starosta poznański, który doprowadził do podpisania porozumienia przez strony konfliktu.

– Pieniądze na inwestycję są zabezpieczone, a Maciej Wudarski, zastępca prezydenta zapewnia, że słowa dotrzyma i ostatni etap przebudowy Gdyńskiej zostanie zrealizowany

– mówi Jacek Sommerfeld, wójt gminy Czerwonak. I zapowiada: – Będziemy czuwać, dopóki maszyny nie pojawią się na Gdyńskiej.

Konieczna aktualizacja
Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie, która odpowiada za to przedsięwzięcie, zdecydowała, że przed wyłonieniem wykonawcy robót musi być zaktualizowana dokumentacja projektowa.

– Po pierwsze dlatego, że ta, którą dysponujemy powstała już jakiś czas temu – tłumaczy Paweł Śledziejowski, prezes PIM. – Ponadto dokumentacja poprzednich etapów inwestycji, które zostały już zrealizowane, zawierała dużo błędów, nie uwzględniała wielu elementów infrastruktury. Trzeba było ją poprawiać. Chcąc uniknąć tych wszystkich problemów, zdecydowaliśmy o aktualizacji dokumentacji na ten etap.

Pierwotnie przetarg na wykonanie aktualizacji istniejącej dokumentacji projektowej wspomnianego odcinka Gdyńskiej miano ogłosić pod koniec stycznia tego roku. Nastąpiło to jednak dopiero w połowie poprzedniego miesiąca. Zainteresowani mieli składać oferty do 29 maja.
– Rozstrzygnięcie przetargu prawdopodobnie nastąpi w tym tygodniu – mówi prezes Śledziejowski.

Na ten cel spółka przewidziała 500 tys. zł. Zainteresowane realizacją tego zadania są dwie firmy. Jedna zaproponowała 608 tys. zł, a druga 714 tys. zł.
– Jeśli przetarg zostanie rozstrzygnięty, to wykonanie aktualizacji potrwa co najmniej do końca roku – uważa P. Śledziejowski.

To oznacza, że roboty nie rozpoczną się wiosną przyszłego roku.
– W maju spotkałem się z prezydentem Wudarskim i przedstawicielami PIM-u – mówi J. Sommerfeld. – Przedstawiono mi harmonogram prac.

Jeśli wszystkie terminy będą dotrzymane, to wybór wykonawcy nastąpi w 2018 r., a gros prac zostanie przesunięte na 2019 r.

Sygnalizacja jest lepsza
Na razie jeszcze trudno oszacować wartość inwestycji. Po aktualizacji projektu zostanie też zaktualizowany kosztorys inwestorski. Z tego, który powstał w 2014 r., wynika, że przebudowa będzie kosztować około 31 mln zł.

– Jako zarząd Metropolii Poznań, która jest instytucją pośredniczącą w wydawaniu pieniędzy unijnych, przesunęliśmy pieniądze z drogi na Szamotuły w granicach Poznania na Gdyńską, by miasto miało dodatkowe środki na tę inwestycję – przypomina starosta Grabkowski.

Przebudowane zostanie 1200 metrów Gdyńskiej. Przewiduje się realizację pierwszej wersji modernizacji ulicy. Zakłada ona powstanie dwóch jezdni (po dwa pasy ruchu w każdym kierunku) oraz dwóch rond na skrzyżowaniu Gdyńskiej z Poznańską oraz z Piaskową. Nie jest to jednak jeszcze przesądzone.
– Może będzie inny rodzaj skrzyżowania, jeśli okaże się korzystniejszy - mówi P. Śledziejowski. I dodaje, że odpowiedź na to pytanie, będzie znana po zaktualizowaniu dokumentacji.

Z ekspertyzy zleconej przez wójta Czerwonak wynika, że optymalnym rozwiązaniem jest skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną niż ronda.

Bogna Kisiel

Wszystko co dotyczy Poznania, czym żyją mieszkańcy jest mi bliskie. Pod lupę biorę decyzje władz, działalność miejskich spółek, instytucji, związków międzygminnych. Bacznie wsłuchuję się w głos poznaniaków i radnych. Od lat śledzę rozwój aglomeracji poznańskiej, działania podejmowane przez powiat poznański, szczególnie bacznie obserwuję gminę Czerwonak. Chętnie podejmuję tematy społeczne, historie ludzi zmagających się z przeciwnościami losu, pomysły młodych ludzi, które mogą zrewolucjonizować nasze życie. Interesują mnie rozwiązania komunikacyjne, problematyka zagospodarowania przestrzennego i gospodarki odpadami, bo jeśli w tych obszarach nie znajdziemy rozsądnych rozwiązań, to zapłacą za to przyszłe pokolenia.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.