Na rodzinę księdza Edmunda Kasiora czekają pamiątki po nim

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Bogna Kisiel

Na rodzinę księdza Edmunda Kasiora czekają pamiątki po nim

Bogna Kisiel

Poszukujemy bliskich ks. Edmunda Kasiora, ostatniego przedwojennego proboszcza w Sobiałkowie. Czekają na nich pamiątki po księdzu, które przechowuje Alina Frąckowiak.

Alina Frąckowiak mieszka w Katowicach. – Porządkuję swoje życie, bo czas ucieka – twierdzi pani Alina. – Poszukuję rodziny księdza Edmunda Kasiora, który dał mojemu już nieżyjącemu mężowi Józefowi osobiste rzeczy na przechowanie.

Ks. E. Kasior był ostatnim, przedwojennym proboszczem w Sobiałkowie (gmina Miejska Górka, powiat rawicki).

– Po wybuchu wojny, spodziewając się aresztowania, powierzył pewne przedmioty osobiste zaufanemu ministrantowi Józefowi Frąckowiakowi

– opowiada A. Frąckowiak. – Natomiast naczynia liturgiczne i monstrancja zostały ukryte na terenie kościoła. Niemcy ich nie znaleźli. Ze skrytki wydobyto je po wojnie.

Ks. Edmund został aresztowany prawdopodobnie na początku 1940 r. do obozu w Dachau i tam zginął. Mąż pani Aliny Józef został wywieziony na roboty do Niemiec. Pamiątki po księdzu były przechowywane w jego rodzinnym domu. Po wojnie pan Józef wyjechał na Śląsk, gdzie mieszkali jego starsi bracia. Rzeczy osobiste księdza zabrał ze sobą.

Na zdjęciu drugi z prawej to ksiądz Edmund Kasior, a obok niego znajduje się jego brat, siostra i matka
Archiwum Rok 1936. Ksiądz Edmund Kasior w otoczeniu gości weselnych. Chłopak ze skrzypcami to ministrant Józef Frąckowiak, któremu ksiądz powierzył swoje rzeczy osobiste, obawiając się aresztowania

– Przechowywał je z pietyzmem – podkreśla A. Frąckowiak. – Wśród nich są dwie fotografie, „Medycyna pastoralna” z 1912 r., album przedstawiające poznańskie targi. Wydawnictwa książkowe podpisane są przez księdza lub sygnowane jego pieczątką.

Po śmierci męża pani Alina chce przekazać te przedmioty rodzinie księdza, której poszukuje od pewnego czasu.

- Szkoda, żeby te cenne rzeczy przepadły

– uważa A. Frąckowiak. – Wiem, że przed wojną u księdza często bywała rodzina. Przyjeżdżała siostra z córeczką, która była rówieśniczką Józefa.

Osoby, które mają na ten temat informacje proszone są o wiadomość mailową (alfa637@vp.pl).

– Jeśli nie odnajdę krewnych księdza, zbiory oddam do Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu – zapowiada Alina Frąckowiak.

Bogna Kisiel

Wszystko co dotyczy Poznania, czym żyją mieszkańcy jest mi bliskie. Pod lupę biorę decyzje władz, działalność miejskich spółek, instytucji, związków międzygminnych. Bacznie wsłuchuję się w głos poznaniaków i radnych. Od lat śledzę rozwój aglomeracji poznańskiej, działania podejmowane przez powiat poznański, szczególnie bacznie obserwuję gminę Czerwonak. Chętnie podejmuję tematy społeczne, historie ludzi zmagających się z przeciwnościami losu, pomysły młodych ludzi, które mogą zrewolucjonizować nasze życie. Interesują mnie rozwiązania komunikacyjne, problematyka zagospodarowania przestrzennego i gospodarki odpadami, bo jeśli w tych obszarach nie znajdziemy rozsądnych rozwiązań, to zapłacą za to przyszłe pokolenia.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.