MY, POZNAŃ - Decydują o budowie chodników i remontach szkół. Rady osiedli stały się ważnymi partnerami dla miasta

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
MATERIAŁ PARTNERA - MIASTO POZNAŃ

MY, POZNAŃ - Decydują o budowie chodników i remontach szkół. Rady osiedli stały się ważnymi partnerami dla miasta

MATERIAŁ PARTNERA - MIASTO POZNAŃ

Przez lata wybory do poznańskich Rad Osiedli nie cieszyły się zainteresowaniem mieszkańców. Wielu z nich nie wie czym dokładnie zajmują się jednostki pomocnicze miasta, ani jakimi budżetami dysponują. Tymczasem radni rozdzielają ponad 20 procent środków w budżecie Zarządu Dróg Miejskich.

Rady decydują też o remontach szkół, dróg i chodników, budowie nowych boisk, placów zabaw, siłowni zewnętrznych, zajmują się zielenią (z wyłączeniem parków), organizują imprezy sportowe i kulturalne. Zasiadają w komisjach konkursowych, które wybierają dyrektorów placówek, funkcjonujących na terenie osiedli.

Plany miejscowe przygotowane przez Miejską Pracownię Urbanistyczną opiniowane są przez właściwą dla danego terenu radę osiedla. Ich opinii zasięga się w przypadku sprzedaży lub zmiany przeznaczenia miejskich działek. Mają też do dyspozycji spore środki – w ubiegłym roku łączny budżet jednostek pomocniczych wynosi ponad 50 milionów złotych.

Co ciekawe jeszcze kilkanaście lat temu w Poznaniu było kilka osiedli nie posiadających swojego organu przedstawicielskiego w postaci rady, ale funkcjonujących na zasadzie zebrania mieszkańców. Zbierały się one raz do roku, a dla ich ważności konieczna była obecność 10 proc. mieszkańców. Sprawdzało się to jednak na małych osiedlach, gdzie podejmowano decyzje dotyczących wydatkowania pieniędzy. Nie były to duże kwoty.

Jeszcze w 2010 roku istniało aż 69 osiedli. Wtedy też zaczęły się dyskusje na temat zmian. Najbardziej zaawansowany był pomysł byłego prezydenta Ryszarda Grobelnego, który chciał dokonać prawdziwej rewolucji. Jednostki pomocnicze miały być dużo większe, a w całym Poznaniu miało funkcjonować ich kilkanaście (12 lub 16). Do każdego miał być przypisany mini urząd z dużym budżetem, przymierzano się, by wynosił ponad 200 milionów złotych. Osiedla przejęłyby wtedy wszystkie sprawy związane z zielenią miejską, część kompetencji Wydziału Oświaty i Zarządu Dróg Miejskich, związanych z bieżącym utrzymaniem dróg. Wtedy uaktywnił się radny PO, a dziś wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski, który postanowił przeprowadzić reformę. Powstała komisja, w skład której wchodzili radni różnych opcji politycznych. Rozpoczęły się wizyty studyjne w kilku polskich miastach.

Wypracowywane od 2009 roku zmiany zostały wprowadzone w życie dwa lata później. Wskutek reformy liczbę rad osiedli zredukowano do 42. Ale najważniejsze było zwiększenie kompetencji jednostek. Lista działań, które dzięki temu podjęli radni osiedlowi jest długa – od zablokowania próby zabudowy rezerwatu „Żurawiniec”, po tworzenie skwerów i naprawę chodników na Starym Mieście.

MATERIAŁ PARTNERA - MIASTO POZNAŃ

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.