Murowana Goślina: Afera banerowa. Kto powiesił reklamę firmy radnego w hali sportowej? Może przez to stracić mandat

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Bogna Kisiel

Murowana Goślina: Afera banerowa. Kto powiesił reklamę firmy radnego w hali sportowej? Może przez to stracić mandat

Bogna Kisiel

Przez prawie pięć miesięcy w hali sportowej w Murowanej Goślinie, zarządzanej przez miejską spółkę MG Sport i Nieruchomości, wisiał baner reklamujący przedsiębiorstwo należące do jednego z radnych. Nikt się nie przyznaje do jego powieszenia. Wiadomo tylko, że umowy na reklamę nie było, radny za nią nie zapłacił i może stracić mandat.

17 września wojewoda wielkopolski został powiadomiony, że Przemysław Popiak, radny klubu Razem dla Murowanej Gośliny burmistrza Dariusza Urbańskiego, złamał ustawę o samorządzie gminnym. Radny nie może bowiem prowadzić działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy.

– Zwróciliśmy się do Rady Miejskiej o wyjaśnienie zarzutów

– mówi Tomasz Stube, kierownik oddziału mediów i komunikacji społecznej Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. – Czekamy na nie.

Czego dotyczyły zarzuty? Baneru, reklamującego przedsiębiorstwo radnego, który przez kilka miesięcy wisiał w hali sportowej, należącej do gminy.

Nie miałem pojęcia, że on tam wisi. Nie wiem kto go powiesił. Gdy tylko się o tym dowiedziałem, został natychmiast ściągnięty – twierdzi Popiak. – To baner, który zaginął na gali MMA Slugfest, którą moja firma sponsorowała.

Paweł Kubiński, prezes MG Sport i Nieruchomości, która zarządza halą sportową, pisemnie poświadczył, że baner firmy radnego powiesił organizator gali 13 kwietnia 2018 r. Popiak w piśmie skierowanym do przewodniczącego Rady Miejskiej napisał, że zgodnie z umową baner miał wisieć od 6 lutego do 14 kwietnia 2018 r., czyli w okresie, gdy nie był on radnym, a za jego zdjęcie była odpowiedzialna spółka Sport Produkcja, organizująca galę.

Sesja nadzwyczajna

1 października burmistrz Urbański skierował do rady wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej. W porządku obrad znalazły się dwa projekty uchwał. Jeden dotyczył planu miejscowego, drugi stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego, co było związane z pismem wojewody. 2 października burmistrz wycofał projekt uchwał i zastąpił go odmową wygaśnięcia mandatu.

3 października Kamil Grzebyta, przewodniczący Rady Miejskiej w Murowanej Goślinie na Facebooku ogłasza, że on jego żona Magdalena Binięda-Grzebyta, także radna, występują z klubu radnych burmistrza. Ta informacja jest istotna z punktu widzenia tego, co wydarzyło się na sesji nadzwyczajnej, która odbyła się w miniony wtorek.

– Zdarzyły się na niej rzeczy niebywałe

– uważa Justyna Radomska, radna niezależna. Jej zdaniem, wyjaśnienia Popiaka mijają się z prawdą. Na sesji radna przedstawiła zdjęcia wzięte z oficjalnego portalu Murowanej Gośliny.

– Wynika z nich jasno, że inny baner wisiał na gali w 2018 roku, a inny pojawił się w maju tego roku. Ten ostatni został też powieszony w innym miejscu – mówi Radomska. – Potwierdza to oświadczenie spółki Sport Produkcja, z którego wynika, że wszystkie banery i rollupy zostały zwrócone właścicielom w dniu gali. Dołączono do niego zdjęcie z gali, na którym widać pustą ścianę w miejscu, w którym pojawił się nowy baner.

Przedstawiciele spółki zwracają też uwagę, że oni do zawieszania banerów używają plastikowych opasek zaciskowych, a baner z maja tego roku jest przykręcony do ściany.

– Do dziś nie zostało wyjaśnione kto powiesił ten wielki baner, a przecież nikt się do hali nie włamał. Miał trzy metry kwadratowe i nikt go przez pięć miesięcy nie zauważył

– zastanawia się Radomska. – Bareja by tego nie wymyślił.

Zmiana przewodniczącego

Dowody przedstawione przez Radomską na sesji nie przekonały radnych z klubu burmistrza. Sam Urbański uznał tę sprawę za błahą. – Byłam zszokowana reakcją kolegów pana Popiaka. Nie zauważyli, że mija się on z prawdą. Nie zgodzili się na wygaśnięcie jego mandatu – mówi Radomska. – Co więcej „w nagrodę” został przewodniczącym rady.

Kamil Grzebyta, przewodniczący Rady Miejskiej nie spodziewał się, że na wtorkowej sesji nadzwyczajnej straci to stanowisko. Nikt go o tym nie uprzedził. – W porządku obrad zgłoszonym przez burmistrza nie było spraw personalnych – wyjaśnia Grzebyta. I dodaje, że wystąpił z klubu Razem dla Murowanej Gośliny, bo przestał się identyfikować z polityką prowadzoną przez burmistrza. – Odwołanie przewodniczącego i powołanie nowego zostało wprowadzone na samej sesji. To była komedia.

Przewodniczącym rady został Popiak. Czy straci mandat? Stube mówi, że gdy wojewoda otrzyma szczegółowe wyjaśnienia, podda je analizie prawnej i wtedy zadecyduje.

– Nie jestem kłamcą. Ten baner zaginął i w dziwny sposób się odnalazł – zaznacza Popiak. –

To podejrzana sprawa. Może to jest jakaś polityczna rozgrywka. Sam zastanawiam się nad rezygnacją. Zrobili ze mnie oszusta i kłamcę. Moja rodzina na tym cierpi.

Bogna Kisiel

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Krzysztof Malinowski

abstrakcja na najwyższym poziomie wtajemniczenia! ... O_o

kryspin.dreher

Szanowni Państwo,
zdarzyła się rzecz niezwykła.
Mimo konkretnych dowodów, przedstawionych przez Panią Justynie, dziesiątka radnych nadal nie widziała winy a za karę Pan Popiak awansował na przewodniczącego Rady Miejskiej.

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.