MPK przypomina o nieparkowaniu zbyt blisko torowiska. W mieście pojawią się nowe tablice informacyjne

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Agnieszka Mozolewska

MPK przypomina o nieparkowaniu zbyt blisko torowiska. W mieście pojawią się nowe tablice informacyjne

Agnieszka Mozolewska

W dniach 7-9 grudnia doszło do trzech wstrzymań komunikacji tramwajowej - samochody zaparkowane zbyt blisko torowisk zablokowały łącznie 13 tramwajów. Takie zdarzenia są w Poznaniu coraz częstsze, dlatego MPK kontynuuje swoją kampanię “Parkuj 1 metr od torowiska”.

W tym roku w Poznaniu takich zdarzeń było ponad 100. Najczęściej dochodzi do nich na placu Wielkopolskim i ul. Dąbrowskiego. Przerwy w ruchu tramwajowym, sięgają nieraz rzędu pół godziny. Pasażerowie spóźniają się na pociąg, do lekarza, denerwują się, a ci którzy czekają na kolejnych przystankach i nie są świadkami zablokowanego torowiska, za opóźnienia winią MPK.

Czytaj też: Poznań: Z lotniska Ławica bezpośrednio polecimy do Chorwacji! Ryanair otwiera nową trasę

By zapobiegać takim zdarzeniom, w mieście pojawiły się nowe, żółte tablice informacyjne. Mają one przypominać kierowcom o zasadzie parkowania minimum metr od torowiska. Zorganizowano również akcje informacyjne na ulicach Poznania, a w autobusach wyświetlano filmy promocyjne. Zmiany zaszły również w konsekwencjach, jakie ponosi sprawca wstrzymania ruchu tramwajowego.

- Tym co ma kierowców najbardziej odstraszać nie są mandaty, ale koszty odholowania samochodu. Od teraz będziemy to bezwzględnie stosować

- mówi kom. Przemysław Kusik, naczelnik wydziału ruchu drogowego.

W sytuacji, kiedy torowisko jest zablokowane, pracownicy ZDM zgłaszają takie zdarzenie do straży miejskiej i policji. Na miejsce wzywana jest laweta i samochód zostaje odholowany na parking policyjny.

- Odradzam pasażerom własnoręcznego przepychania pojazdu. Może to spowodować uszkodzenia, a to będzie się wiązało z przykrymi konsekwencjami dla osób, które coś takiego zrobiły - ostrzega naczelnik poznańskiej drogówki.

Czytaj też: Poznań: Remont chodnika na Pułaskiego zakończony. Piesi mogą chodzić tamtędy bezpiecznie i wygodnie

Właściciel źle zaparkowanego pojazdu może otrzymać mandat lub pouczenie. Mandat, to koszt rzędu od 100 do 300 zł, a wezwanie lawety to ok. 400 zł. Dodatkowo, jeśli kierowca nie odbierze samochodu tego samego dnia, naliczane są opłaty za postój na parkingu policyjnym.

Koszty jakie ponosi sprawca wstrzymania komunikacji tramwajowej są adekwatne do winy.

- Przyjmując, że w jednym pojeździe jest statystycznie 60 osób, w tym roku, “uwięzionych” w tramwaju było 16 tys. pasażerów

- mówi Janusz Szawłowski, dyrektor ds. przewozów MPK.

Zobacz też: Poznań: 6 miejsc, w których najczęściej stoją tramwaje!

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Głosu Wielkopolskiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Głosu Wielkopolskiego
  • codzienne e-wydanie Głosu Wielkopolskiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Agnieszka Mozolewska

Dziennikarz Głosu Wielkopolskiego

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.