MPK Poznań: Tramwaj na Ratajczaka ma zacząć jeździć już za dwa lata, ale mieszkańcy mają poważne obawy

Czytaj dalej
Fot. UMP poznan.pl
Grzegorz Okoński

MPK Poznań: Tramwaj na Ratajczaka ma zacząć jeździć już za dwa lata, ale mieszkańcy mają poważne obawy

Grzegorz Okoński

Do roku 2022 ma zakończyć się budowa tramwaju w ulicy Ratajczaka. Należący do Projektu Centrum pomysł wygląda dobrze – usprawnienie komunikacji, zmniejszenie ruchu samochodowego, remont ulicy, zieleń i ogródki. Jednak mieszkańcy ul. Ratajczaka, bezpośrednio zainteresowani tą inwestycją, mają obawy, które wkrótce miasto będzie musiało wyjaśnić.

Konsultacje społeczne dotyczące budowy trasy tramwaju zakończyły się 28 lutego, a wnioski i propozycje są teraz badane. W ich ramach członkowie Zarządu oraz Rady Osiedla Stare Miasto również zebrali głosy osób związanych z ulicą Ratajczaka i wykorzystają je w projekcie uchwały, która będzie omawiana na najbliższej sesji Rady. Tym bardziej, że w czasie niedawnego spotkania w szkole podstawowej nr 75 padło bardzo wiele ciekawych uwag.

- Obawy budzi zmiana dominującej funkcji ulicy Ratajczaka z mieszkaniowej na tranzytową dla innych dzielnic przez centrum, przez co – jak obawiają się mieszkańcy ulicy – pogorszą się ich warunki życia

– mówi Maria Sokolnicka-Guzek, zastępca przewodniczącej Zarządu Osiedla. - Ponadto w założeniach nowa linia tramwajowa ma skrócić drogę z Dębca i Wildy na Stare Miasto, jednak trasa przejazdu tramwaju nie powinna prowadzić najkrótszą możliwą drogą, lecz taką, która pozwoli obsłużyć jak największą liczbę pasażerów. Uczestnicy spotkania wskazywali, że jeśli nowa linia ominie dotychczasową trasę, czyli Królowej Jadwigi/Strzelecką, to nie obsłuży komunikacyjnie tego ważnego obszaru, na którym znajdują się m.in.: AWF, cztery licea, Szkoła Chóralna, Urząd Miasta, szpital onkologiczny czy szpital na ul. Długiej.

Czytaj też: Mieszkańcy chcą zieleni na ul. Ratajczaka, a nie betonowej pustyni

Tramwaj jadący między kamienicami ul. Ratajczaka i sama budowa linii będą budziły wibracje, a miasto nie przeprowadziło analiz stanu technicznego tych budynków – to kolejna obawa części mieszkańców. Ci zmotoryzowani dodają – jeśli organizacja ruchu uniemożliwi samochodom na Ratajczaka przejazd przez św. Marcin, to na tej ostatniej ulicy, tak jak i na Kaponierze, zwiększy się natężenie ruchu ulicznego, przeciwnie do założenia zmniejszenia ruchu samochodów w centrum. Co więcej, dopuszczenie skrętu z ul. św. Marcin w Ratajczaka tylko dla mieszkańców, nie będzie możliwe do sprawdzenia, a do tego może generować wzmożony ruch na ul. Taczaka. Wreszcie niektórzy mieszkańcy nie są zachwyceni pomysłem zakładania ogródków gastronomicznych na ulicy, pod oknami mieszkań.

- Wiemy, że przy okazji budowy planowane są remonty podziemnej infrastruktury w miejscach kolizyjnych, dlatego właściciele nieruchomości powinni być powiadomieni z wyprzedzeniem o terminach i zakresie tych prac, by mogli przygotować się do remontów przyłączy lub sprawdzić które remonty instalacji trzeba będzie przeprowadzić – mówi Maria Sokolnicka-Guzek.

Radni osiedlowi zamierzają umieścić w uchwale zapis o konieczności przekazania mieszkańcom, właścicielom nieruchomości, czy pracującym przy ul. Ratajczaka przedsiębiorcom map organizacji ruchu w czasie remontu i po nim, z określeniem warunków poruszania się. Mapy powinny objąć wszystkie planowane inwestycje w kolejnych czterech latach projektu Centrum: remont skrzyżowań al. Niepodległości/Św. Marcin oraz Matyi, Królowej Jadwigi/Wierzbięcice, Niezłomnych, remont torowiska w ul. Podgórnej, remont ul. Mielżyńskiego. Radni chcą też podania pełnego harmonogramu prac budowlanych, informacji o kosztach, a także – przedstawienia bilansu miejsc parkingowych dla całej inwestycji (w tym w czasie budowy) i określenia dróg awaryjnych dojazdu dla służb ratunkowych.

W imieniu mieszkańców będą też domagać się, by miasto zagwarantowało, że w przypadku roszczeń mieszkańców skarżących się na hałas i pogorszenie zdrowia, poniesie koszty leczenia chorób spowodowanych nadmiernym hałasem i spowodowanym nim stresem, poniesie też koszty napraw usterek spowodowanych uszkodzeniem konstrukcji nieruchomości położonych przy nowej trasie tramwajowej, a także – że Poznań będzie zaspokajać uzasadnione roszczenia o odszkodowania, związane z pogorszeniem się jakości życia i pracy w rejonie nowych inwestycji.

Grzegorz Okoński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.