Momenty doniosłe i katastrofy. Historia placu z kolegiatą - KALENDARIUM

Czytaj dalej
Fot. rekonstrukcja kolegiaty
Marcin Ignaczak

Momenty doniosłe i katastrofy. Historia placu z kolegiatą - KALENDARIUM

Marcin Ignaczak

Historię placu Kolegiackiego można opisać za pomocą wydarzeń i dat. Wskazują one momenty doniosłe związane z kościołem i kolegiatą oraz katastrofy, z których jedna zmieniła jego rolę w przestrzeni miasta na długie lata.

1263 - początek budowy kościoła wzmiankowany przez zapisy w źródłach kapitulnych. Budowla od samego początku miała być murowana, aczkolwiek dowodów na taki stan nie mamy, aż do kolejnej ważnej daty kościoła - 1388 roku.

1388 - zakończenie budowy gotyckiego kościoła.

1447 - wielki pożar miasta, w czasie którego płonie także kościół.

1470 - konsekracja ponownie odbudowanej świątyni. Kościół nie tylko odbudowano, ale i przebudowano - to okres największej chwały świątyni. W XV wieku Poznań ma swój „złoty wiek”, bowiem koniunktura gospodarcza jest bardzo dobra. Mieszczanie chętnie lokują w świątyni nowe fundacje, aczkolwiek zachowana jest tradycja kościoła - dla większości kaplic wywodzona jeszcze z XIV wieku. Na podstawie ustaleń historyków sztuki możemy sądzić, że budowniczowie kościoła pochodzili ze Śląska. Prace trwały dwadzieścia lat i kończą się jednym z ważniejszych wydarzeń w dziejach kościoła - podniesieniem do godności kolegiaty.

1471 - podniesienie godności kościoła, od tego momentu mamy do czynienia z kolegiatą.

1473 - Tomasz z Soboty wystawia bardzo wysoka wieżę kolegiaty, prawdopodobnie wówczas możemy mówić o najwyższym kościele w Polsce i jednym z najwyższych w Europie. Według źródeł ma liczyć 114 metrów.

1568 - umiera Józef Struś, jeden z najznamienitszych poznaniaków pochowanych w kolegiacie.

koniec XVI w. - wielka powódź, która niszczy wnętrze kościoła. Ołtarze trzeba było odnowić i na nowo wyświęcić.

Na podstawie ustaleń historyków sztuki można sądzić, że budowniczowie kościoła pochodzili ze Śląska
rekonstrukcja kolegiaty Na podstawie ustaleń historyków sztuki można sądzić, że budowniczowie kościoła pochodzili ze Śląska

10 lipca 1657 - podpalenie kościoła przez Szwedów, którzy wcześniej go obrabowali. Od tego momentu kolegiata nie jest już tą samą gigantyczną budowlą o bardzo bogatych wnętrzach.

1661 - zakończenie odbudowy po „potopie”, kościół zaczyna funkcjonować, ale nie jest już tak bogaty, a wieża staje się niższa.

18 czerwca 1725 - burza niszczy budynek (jest to jedna z wielu burz, ale ta miała mieć ogromną siłę i wywołała największe zniszczenia). Zerwane zostają dachy, a wieża wymaga remontu. „Uszkodzone części świątyni naprawiono na nowo i zaciągnięto na wieżę nowy szczyt, o jednej perspektywie, w roku 1737” - jak pisze historyk miasta Józef Łukaszewicz. Skutki zniszczeń likwidowano jeszcze do przełomu lat 1754/1755 remontując południową stronę kościoła (obecnie byłaby to część od strony Urzędu Miasta).

3 czerwca 1773 - ponowne uderzenie pioruna, które powoduje pożar. Pali się dach oraz drewniana konstrukcja wnętrza wieży. Upadają dzwony. Kolegiata była wówczas tak zniszczona, że postanowiono zaniechać odprawiania mszy świętych.

1777 - remont, w trakcie którego, już po wykonaniu nowego wiązania dachowego nad nawą główną, dochodzi do katastrofy. W części północnej zniszczeniu ulegają trzy sąsiadujące ze sobą filary, których upadek powoduje według Józefa Łukaszewicza „upadek sufitu”.

1780 - pożar, który ostatecznie kładzie kres pracom budowlanym. Zaniechano wszelkich prób odbudowy.

1798 - w Poznaniu przebywa Karol Alberti. Wykonuje w tym czasie cztery gwasze (łatwiejsza forma do wykonania od akwareli, choć do niej zbliżona) dokumentujących ruiny kolegiaty. Sam chyba nie przypuszczał, że wykonuje ostatnie obrazy tego imponującego kościoła. W tym samym roku powstaje list cesarza Fryderyka Wilhelma do mieszczan poznańskich, w którym domaga się respektowania ustaleń, w myśl których ruiny kolegiaty mają zostać rozebrane.

1802 - rozbiórka wieży, ostatniej pozostałości po imponującej niegdyś kolegiacie. Powstaje „Neue Markt”, czyli pierwszy plac w tym miejscu - poprzednik dzisiejszego placu Kolegiackiego.

Marcin Ignaczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.