Mniej leków będzie w sklepie

Czytaj dalej
Fot. Paweł Nowak

Mniej leków będzie w sklepie

Ministerstwo Zdrowia planuje zakazać sprzedaży większości leków poza aptekami. To może oznaczać kres kupowania leków w sklepach czy na stacjach benzynowych.

Dzisiaj poza aptekami - między innymi na stacjach benzynowych i w marketach - można kupić ok. 50 rodzajów leków i suplementów diety. Ta ilość ma być ograniczona do 18, ale tabletki przeciwbólowe i niektóre suplementy diety nadal będą tam dostępne.

Resort zdrowia jeszcze pod koniec ubiegłego roku przygotował nowelizację rozporządzenia dotyczącego sprzedaży leków poza aptekami. Jeśli nowelizacja rozporządzenia weszłaby w życie, kupno leków np. w sklepach spożywczych czy na stacjach benzynowych byłoby bardzo ograniczone, ale jednak możliwe.

- Celem nowelizacji jest zmiana dotychczasowych kryteriów klasyfikacji leków, które mogą być dopuszczone do sprzedaży w aptekach oraz sklepach ogólnodostępnych

- wyjaśnia Milena Kruszewska, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

W praktyce nowe rozporządzenia zaostrzałoby kryteria, na podstawie których leki mogłyby być sprzedawane poza aptekami. Przedstawiciele resortu zdrowia zapewniają jednak, że ze sklepów będą wycofane leki przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwgorączkowe. Dostępne mają być również leki, które od co najmniej pięciu lat można było kupić w aptekach bez recepty.

Pomysł Ministerstwa Zdrowia popierają farmaceuci.

- Ukrócenie nieograniczonego dostępu do wielu rodzajów leków poprawi bezpieczeństwo społeczeństwa. Ludzie często nie wiedzą, co i jak przyjmować

- mówi Alina Górecka, prezes Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

Podobnie uważają również inni farmaceuci, dlatego też powstało nawet Stowarzyszenie Leki Tylko z Apteki, które za jeden ze swoich głównych celów stawia sobie ograniczenie rynku pozaaptecznego.

- Podchodzimy entuzjastycznie do pomysłu ministerstwa, bo tu chodzi tylko i wyłącznie o zdrowie pacjentów. To właściwy kierunek. Cieszymy się, że tym razem wygra interes pacjentów, a nie przedsiębiorstw - komentuje Paweł Bernat, prezes Stowarzyszenia Leki Tylko z Apteki.

Z kolei Alina Górecka zwraca uwagę, że ukrócenie sprzedaży leków poza aptekami spowodowałoby, że pacjenci częściej kontaktowaliby się z farmaceutami i lekarzami. - Obecnie nawet jeśli są informacje o konieczności takiego kontaktu, to przecież na stacji benzynowej czy w sklepie nie będzie farmaceuty. A mało kto udaje się do lekarza, by skonsultować, jak przyjmować leki - opowiada Alina Górecka.

Nowelizacja rozporządzenia ministra zdrowia nie wyeliminuje jednak ze sklepowych półek suplementów diety. Te, podobnie jak leki, są obecnie łatwo dostępne i można je znaleźć praktycznie w każdym sklepie spożywczym. Obecnie trwają jednak prace nad tym, by lepiej weryfikować ich skład przed wejściem na rynek.

- Klient musi wierzyć, że to, co kupuje, zawiera taki skład, o jakim mówi producent. Obecnie suplementy nie są kontrolowane tak dokładnie jak leki. Drugą kwestią są reklamy suplementów, które często wprowadzają pacjenta w błąd. Producenci obiecują w nich coś, czego suplement nie może zapewnić

- komentuje Paweł Bernat.

Jeśli projekt ministra zdrowia wejdzie w życie, właściciele sklepów będą mieli jeszcze rok, by się do niego dostosować.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.