Mistrz świata jeszcze kilka lat temu był zapchajdziurą w wielkopolskich klubach

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapala
Tomasz Sikorski

Mistrz świata jeszcze kilka lat temu był zapchajdziurą w wielkopolskich klubach

Tomasz Sikorski

Tytuł indywidualnego mistrza świata wywalczony w sobotę przez Jasona Doyle’a, to doskonały przykład na to, że uporem, determinacją i konsekwencją w dążeniu do celu można przenosić góry.

W tym sezonie trudno było nie kibicować Australijczykowi. Jason Doyle tytuł indywidualnego mistrza świata powinien zdobyć już w ubiegłym roku, ale wówczas, po fatalnym wypadku na torze w Toruniu, pewne wydawać by się mogło złoto, na ostatniej prostej, uciekło mu sprzed nosa.

- Odwiedziłem go w szpitalu. Nie był wówczas w najlepszym stanie. Był połamany i wiedział, że nie wystartuje w ostatnim turnieju Grand Prix, przez co spadnie w klasyfikacji generalnej cyklu. Na koniec mi jednak powiedział, że on to złoto i tak wywalczy, tyle że za rok

- wspominał trener Marek Cieślak podczas transmisji z niedawnego turnieju w Melbourne, który stał się popisem 32-latka z australijskiego Newcastle.

Po tytuł szedł o kulach

Jason Doyle słowa dotrzymał. Zdeterminowany, niczym czołg, parł do przodu. Nikt i nic nie mogło go zatrzymać w drodze do celu. Nawet kolejna poważna kontuzja.

- Tego samego dnia, jak złamał kość śródstopia stwierdził, że w następną sobotę wystartuje w turnieju Grand Prix. Nic mu nie odpowiedziałem, bo widząc zdjęcie rentgenowskie nogi byłem przekonany, że będzie to niemożliwe. A on kilka dni później wstał z łóżka i pojechał na te zawody. Do prezentacji wyszedł o kulach, a potem jeszcze awansował do finału - dodał szkoleniowiec Falubazu, który przez dwa ostatnie lata miał okazję pracować z Australijczykiem w zielonogórskim klubie.

Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Sikorski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.