Mieszkaniec Umultowa skarży się, że bioodpady nie są odbierane. Urzędnicy zrzucają winę na kolor kubła. Na konflikcie korzystają… dziki

Czytaj dalej
Fot. Czytelnik
Bogna Kisiel

Mieszkaniec Umultowa skarży się, że bioodpady nie są odbierane. Urzędnicy zrzucają winę na kolor kubła. Na konflikcie korzystają… dziki

Bogna Kisiel

Mieszkaniec Umultowa skarży się, że trzy razy z rzędu nie wywieziono z jego posesji bioodpadów. Andrzej Springer, dyrektor biura związku GOAP twierdzi, że taka sytuacja miała miejsce, ale dwa razy. Zwraca też uwagę, że powodem może być niewłaściwy kolor pojemnika, do którego mieszkaniec wrzuca odpady biodegradowalne.

- Po raz trzeci z rzędu nie wywieziono z mojej posesji segregowanych odpadów organicznych – utrzymuje pan Jacek, mieszkający przy ulicy Granatowej. - Nie nastąpiło to w deklarowanych terminach ani 10 ani 23 grudnia 2020 roku. Jak sądzę, panom nie chciało się otworzyć śmietnika, w którym stoi oznakowany kubeł na bioodpady. Także 8 stycznia pojemnik wystawiony przed godziną 8 nie został opróżniony.

Czytaj też: Poznaniacy nadal źle segregują śmieci, więc GOAP zlecił kontrolę. Będą kolejne podwyżki?

Nie zapłacę, jak śmieci nie będą odbierane

Mieszkaniec Umultowa zarzuca niekompetencję pracownikom firmy odbierającej śmieci.

- Chyba już po raz piąty pojemnik opróżniły dziki. Nie mam zamiaru w dalszym ciągu zbierać śmieci rozrzuconych po całej ulicy

– zapowiada pan Jacek. I ostrzega: - Jeśli w dalszym ciągu bioodpady nie będą ode mnie odbierane, to zaprzestanę płacić za niewykonane usługi.

Propozycje zmian w segregacji śmieci. Sprawdź!

Zdaniem poznaniaka pojemniki na bioodpady bez problemu mogą być pobierane z dostępnego od ulicy zamykanego śmietnika tak, jak to się odbywa w przypadku śmieci zmieszanych czy segregowanych plastików, papierów i szkła.

Kamera na śmieciarce rejestruje odbiór lub jego brak

- 10 grudnia bioodpady zostały odebrane z tej posesji przy ulicy Granatowej

– podkreśla dyrektor Springer. - Dowodem są zdjęcia. Każdy pojazd jest wyposażony w kamerę, która rejestruje odbiory z poszczególnych miejsc.

Natomiast 23 grudnia oraz 8 stycznia pojemnik nie został opróżniony. - Zgodnie z ustawą bioodpady powinny trafiać do brązowego pojemnika – zwraca uwagę Springer. - Właściciel posesji przy Granatowej ma zielony pojemnik, na który znajduje się nalepka „BIO”. Gdy kubeł stoi za furtką, pracownik widzi tylko zielone pojemniki. Skąd ma wiedzieć, że w jednym z nich są bioodpady? Gdy jest wystawiony przed ogrodzenie, łatwiej dostrzec napis na pokrywie.

Kolory pojemników przypisane rodzajowi odpadów

Jednak nawet w tym ostatnim przypadku, pracownikowi firmy śmieciowej może umknąć nalepka. Przy odbiorze odpadów kierują

się oni kolorem pojemników.

Zgodnie z obowiązującą ustawą do żółtych kontenerów powinny trafić tworzywa sztuczne i metale, do niebieskich – papier, do brązowych – bioodpady, do zielonych – szkło, do czarnych – odpady zmieszane.

-------------------------
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Bogna Kisiel

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.