Mieszkańcy sami mierzą czystość powietrza. WIOŚ ostrzega: te czujniki są niewiarygodne

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz
Marta Danielewicz

Mieszkańcy sami mierzą czystość powietrza. WIOŚ ostrzega: te czujniki są niewiarygodne

Marta Danielewicz

W Wielkopolsce brakuje stacji pomiaru jakości powietrza. Zwracają na to uwagę już nie tylko ekolodzy, ale także radni i sami mieszkańcy, którzy biorą sprawy we własne ręce i montują na swoich domach, budynkach użyteczności publicznej urządzenia do monitorowania czystości powietrza.

Czujniki te, podobnie jak stacje pomiaru powietrza, rekomendowane przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, wskazują poziom stężeń pyłów zawieszonych PM10 i PM 2,5, które szczególnie są groźne dla zdrowia ludzkiego. Zwłaszcza dla osób, mających problemy z układem oddechowym i krwionośnym. Cząsteczki pyłów bez problemu przenikają do płuc. W Polsce normą dobową dla pyłu PM10 jest 50 mikrogramów na metr sześcienny. Niestety, w okresie grzewczym zdarza się, że ta norma jest przekraczana, nawet kilkukrotnie. To jak źle oddycha się w Polsce pokazują ostatnie wydarzenie. Trybunał Sprawiedliwości UE skazał Polskę za naruszenie unijnych przepisów dotyczących czystego powietrza. Uznano, że Polska nie wypełniła zobowiązań odnoszących się do przestrzegania rocznych i dziennych dopuszczalnych wartości związanych z istnieniem w powietrzu pyłu zawieszonego (PM10), a także przygotowania planów, które pozwolą skrócić liczbę dni z przekroczeniami.

Zobacz, gdzie sprawdzisz jakoś powietrza:

Nic dziwnego więc, że mieszkańcy Wielkopolski coraz bardziej zainteresowani są stanem powietrza i sprawdzają go na własną rękę. Zwłaszcza, że zdaniem ekologów w Wielkopolsce stacji pomiarowych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska brakuje. Dla przykładu w całej aglomeracji poznańskiej działa siedem stacji, w tym cztery w Poznaniu. - Co więcej, stacje, jak np. ta manualna w Ostrowie Wielkopolskim, umieszczona jest na wzgórzu, w miejscu z dala od gęstej, jednorodzinnej zabudowy, gdzie ludzie palą w piecach. Pierwsze amatorskie czujniki zamontowaliśmy trzy lata temu w Ostrowie Wielkopolskim, gdy nie były one jeszcze popularne. Zrobiliśmy to na własny koszt - mówi Ryszard Chmielina z Wielkopolskiego Klubu Ekologicznego. Okazało się, że pomysł wzbudził duże zainteresowanie wśród mieszkańców, dlatego Klub zajął się także wypożyczaniem czujników.

Czytaj dalej, aby dowiedzieć się m.in:

  • Dlaczego WIOŚ krytykuje amatorskie pomiary?
  • Jakie urządzenia pozwalają sprawdzać jakość powietrza?
Pozostało jeszcze 52% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marta Danielewicz

Zajmuję się głównie tematyką z zakresu ochrony środowiska, śledzę także rozwój lokalnego biznesu. Tropię afery toksyczne, bacznie obserwuję zmiany w świadomości i prawie dotyczące ochrony środowiska. Z kolei w biznesie podziwiam nowe rozwiązania technologiczne, kibicuję małym i dużym firmom, stosującym się do zasad CSR, piszę o prawach pracownika, a także o tych, którzy o nie walczą.
Prywatnie mam szczęście być właścicielką psa, który został interwencyjnie odebrany z pseudohodowli, lubię dobrą kuchnię, niskobudżetowe podróże po świecie, a także filmy animowane.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.