Miałem dwa przypadki, gdy rodzina podczas ostatniego pożegnania, już w ostatniej chwili, włożyła do trumny telefon

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Gałasiński
Anna Gronczewska

Miałem dwa przypadki, gdy rodzina podczas ostatniego pożegnania, już w ostatniej chwili, włożyła do trumny telefon

Anna Gronczewska

Co roku 1 listopada i w Dzień Zaduszny Polacy odwiedzają cmentarze. Ozdabiają groby kwiatami, zapalają znicze. Wspominają bliskich... Ale za tymi świętami kryją się zmieniające się mody i wielki cmentarny biznes.

75-letnia Władysława Nowak, emerytowana łódzka włókniarka jest tradycjonalistką. Zawsze na grobach najbliższych układa chryzantemy. - Nie wyobrażam sobie, by na grobie męża i rodziców we Wszystkich Świętych leżały inne kwiaty - mówi włókniarka. - I to te prawdziwe, duże, najlepiej żółte lub białe. Nie uznaję koreanek, które tylko naśladują prawdziwe chryzantemy. Kupuję zawsze doniczkę i cięte kwiaty do wazonu.

Kobiety sprzedające kwiaty koło cmentarza na łódzkim Zarzewie podkreślają, że Polacy są dosyć tradycyjni. We Wszystkich Świętych kupują głównie chryzantemy. Za wiązankę z trzech kwiatów płaci się 45-50 zł, z pięciu - 85 zł. Choć powodzeniem cieszą się też doniczki z koreankami. W tym roku przy łódzkich cmentarzach ich cena wahała się od 10 do 20 zł.

- Jak nie ma pogody, to duże wzięcie mają sztuczne kwiaty - mówią kwiaciarki. - Cena wiązanki ze sztucznych kwiatów zaczyna się od 20 zł. W tym roku pogoda dopisała, więc wzięcie miały świeże chryzantemy.

Na grobach płoną - jak co roku - miliony zniczy. Stefan Walendziak, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Producentów Świec i Zniczy, podkreśla, że Polacy kupują teraz inne znicze niż przed laty. - Moda panuje w różnych dziedzinach, na znicze też - mówi Stefan Walendziak. - Co roku pojawiają się nowe wzory. Sukcesem jest trafić w te wzory, które się najlepiej sprzedają.

Prezes Walendziak zauważa, że Polacy nie kupują już plastikowych zniczy, choć dalej są używane w takich krajach jak Słowenia i Włochy.

- W polskich warunkach najlepiej sprawdzają się szklane znicze - mówi Stefan Walendziak. - Z różnymi aplikacjami, wzorami. A które znicze są najmodniejsze w tym roku? Trudno powiedzieć. Może znicze ze szklanych płytek obudowane metalowymi kątownikami? Albo znicze z prostych tafli szkła obudowane plastikiem? Powodzeniem cieszą się również znicze z podstawką i tzw. kapturkiem korespondującymi wyglądem z całością.

Jak zmienia się moda na cmentarzach? 

Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Gronczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.