Lektor jaki jest każdy... słyszy. Ale czy ładny głos wystarczy, by nim zostać?

Czytaj dalej
Fot. Anna Karbowniczak
Anna Karbowniczak

Lektor jaki jest każdy... słyszy. Ale czy ładny głos wystarczy, by nim zostać?

Anna Karbowniczak

W jaki sposób publiczność odbiera „znane głosy”? Zbigniew Moskal dowcipkował, że znajoma, która usłyszała jego głos w radiu, powiedziała mu kiedyś: „Gdybym nie wiedziała jak wyglądasz, to bym się w tobie zakochała”.

Najbardziej znane głosy w Polsce zabrzmiały w ubiegłą niedzielę w domu kultury w Margoninie. Podczas spotkania, zorganizowanego przez Miejsko-Gminną Bibliotekę Publiczną, przez dwie godziny teksty z „Antologii Niepodległości” czytali znani lektorzy: Krystyna Czubówna, Tomasz Kozłowicz, Jarosław Łukomski i Zbigniew Moskal. Można było poczuć się jak w radiu, telewizji lub w kinie – bo to właśnie stamtąd kojarzy ich większość z nas. Na koniec goście odpowiedzieli na pytania publiczności i opowiedzieli nieco o swojej pracy. Nie brakowało przy tym zabawnych anegdot.

Na stulecie

Spotkanie odbyło się w ramach realizowanego przez margonińską bibliotekę projektu „100 lat niepodległej Polski”. Został on dofinansowany ze środków Fundacji PZU. Czwórka lektorów miała za zadanie przeczytać teksty z „Antologii Niepodległości”. Jest to pomysł pary prezydenckiej na literackie świętowanie stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda sygnowali swoimi nazwiskami listę 44 tekstów.

- Uznaliśmy, że trudno jest idee wolności i niepodległości oddać w jednym dziele. Dzięki rekomendacjom znakomitych polskich literaturoznawców te idee udało się pokazać na tle różnych epok i różnych wydarzeń z naszych dziejów

- tłumaczyła pierwsza dama.

Liczba tekstów nie jest przypadkowa. Nawiązuje do widzenia księdza Piotra z III części „Dziadów” Adama Mickiewicza. Wśród nich są fragmenty utworów Adama Mickiewicza, Jana Kochanowskiego, Stefana Żeromskiego czy Juliusza Słowackiego, ale też tekst Romana Dmowskiego oraz zapis homilii Jana Pawła II z 2 czerwca 1979 roku.

Czytać każdy może?

Lektorzy sami wybrali teksty, które przeczytali w margonińskim domu kultury. Zaczęli od wierszy, a następnie przeszli do prozy. Można było usłyszeć papieskie kazanie, fragment „Pana Tadeusza” opisujący koncert Jankiela czy dialog Seweryna i Cezarego Baryki z „Przedwiośnia” o szklanych domach. Ten ostatni przeczytał Jarosław Łukomski, którego charakterystyczny, ciepły głos z całą pewnością kojarzą fani audiobooków. By uatrakcyjnić lekturę, przy kwestiach wypowiadanych przez ojca i syna, lektor zastosował dwie różne modulacje głosu.

- Taki zabieg nazywa się postaciowaniem. W tym przypadku było to dość proste, bo postacie były tylko dwie. Są jednak takie audiobooki, w których występuje kilkanaście postaci, w tym dzieci i kobiety

- zdradził Jarosław Łukomski.

Czy zawód lektora zdominowany jest przez mężczyzn i czy filmy przyrodnicze są ulubionymi Krystyny Czubówny? O tym przeczytaszw dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 61% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Karbowniczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.