Lech Poznań: Robert Gumny nie przejdzie do Włoch. Obrońca zostanie w Kolejorzu przynajmniej na kolejne pół roku

Czytaj dalej
Fot. Przemysław Szyszka
Dawid Dobrasz

Lech Poznań: Robert Gumny nie przejdzie do Włoch. Obrońca zostanie w Kolejorzu przynajmniej na kolejne pół roku

Dawid Dobrasz

W poniedziałek o godzinie 22.00 zamknęło się okienko transferowe we Włoszech. Oznacza to, że najbardziej prawdopodobny kierunek transferowy Roberta Gumnego nie wypali w 2019 roku. Zatem można już oficjalnie ogłosić, że świeżo upieczony kadrowicz pozostanie na kolejne pół roku w drużynie Lecha Poznań.

Największa saga transferowa w Lechu Poznań dobiegła końca. Robert Gumny, który był pewniakiem do odejścia z zespołu Dariusza Żurawia, pozostanie na kolejne pół roku w Poznaniu. Jeszcze w czerwcu, przed Euro U-21, nikt nie zakładał takiego scenariusza, nawet patrząc przez pryzmat nieudanego turnieju dla Gumnego. Tomasz Rząsa opowiadał na konferencjach o ofertach i zainteresowaniu Robertem, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Jedynym piłkarzem Lecha, który trafił tego lata na Półwysep Apeniński jest niespodziewanie Wiktor Pleśnierowicz. Został on wypożyczony do młodzieżowej drużyny AS Romy.

Czytaj też: Lech Poznań: Wiktor Pleśnierowicz trafi do AS Romy. Wychowanek Kolejorza przechodzi na roczne wypożyczenie!

Sporo w kontekście Roberta Gumnego mówiło się o Celticu Glasgow. Zainteresowanie było, ale do konkretów nie doszło. Gdy The Bhoys w ostatnich dniach zakontraktowali innego prawego obrońcę, to stało się jasne, że ten kierunek dla poznaniaka się zamyka. Najwięcej mówiło się o transferze do Włoch, ale żadna nazwa konkretnego klubu zainteresowanego świeżo upieczonym reprezentantem Polski nie przebiła się do mediów. Dziennikarz "Przeglądu Sportowego",

Robert Gumny ostatnio gra solidnie, ale nie jest obecnie najlepszym prawym obrońcą w polskiej lidze. Może debiut w pierwszej reprezentacji da kopa poznaniakowi
Robert Wozniak

Tomasz Włodarczyk pisał także o zainteresowaniu poznaniakiem przez Southampton, ale tam do łask wrócił mistrz Europy Cedric Soraes i 21-letni obrońca miałby spore problemy ze wskoczeniem do składu. Ten kierunek był o tyle możliwy, że względu na dobry kontakt Fabryki Futbolu (agencji menadżerskiej Gumnego) ze Świętymi, nawiązanymi przy okazji transferu Jana Bednarka.

Czytaj też: Lech Poznań: Austriak, a nie Gumny. Celtic ma już obrońcę

Robert Gumny ma przed sobą teraz szansę na debiut w reprezentacji Polski. Został powołany przez Jerzego Brzęczka na mecze eliminacyjne do mistrzostw Europy przeciwko Słowenii i Austrii. Prawy obrońca na swojej stronie będzie walczył o miejsce w składzie z innymi wychowankami Lecha Poznań, czyli Tomaszem Kędziorą i Bartoszem Bereszyńskim. Nie jest bez szans w tym starciu. Co prawda forma Roberta nie powala jakoś specjalnie na kolana, ale selekcjoner może będzie chciał wpuścić trochę świeżej krwi do podstawowej jedenastki.

Zobacz też: Lech Poznań: Wiktor Pleśnierowicz wypożyczony do Romy. Do kogo dołączy we Włoszech? Którzy lechici grali już w Serie A?

Ewentualny debiut Roberta w pierwszej reprezentacji mógłby wpłynąć na cenę ewentualnego przyszłego transferu. O ile między bajki można już wrzucić głosy o pobiciu rekordu transferowego Ekstraklasy należącego do Jana Bednarka (6 mln euro + bonusy), o tyle miano reprezentanta Polski może "dać kopa" Gumnemu i podbić jego cenę. Ostatnie mecze 21-latka nie pokazują, że jest to najdroższy obecnie piłkarz biegający po polskich boiskach. Robert w spotkaniach Kolejorza u siebie mógł podziwiać prawych obrońców rywali, którzy stali się bohaterami spotkań przeciwko Lechowi. Najpierw świetny mecz w Poznaniu zagrał Łukasz Broź (2 gole), a w ubiegłą niedzielę świetne zawody rozegrał Cornel Rapa (gol i asysta), chowając nieco w cień poznaniaka. Robertowi pozostało miano najlepszego młodzieżowca PKO Ekstraklasy w lipcu.

Czytaj też: Lech Poznań - Cracovia: Rozpracowany Kolejorz nie ma planu B

Oby niedoszły transfer nie wpłynął negatywnie na postawę Roberta w lidze. Poznaniak już mówił w wywiadach, że ma ochotę spróbować "czegoś mocniejszego" i jest gotowy do wyjazdu z ligi polskiej. Marzył mu się klub z pięciu topowych lig w Europie, ale te plany na razie będzie musiał odłożyć przynajmniej do zimy. Robert ma teraz szansę - podobnie jak

Robert Gumny ostatnio gra solidnie, ale nie jest obecnie najlepszym prawym obrońcą w polskiej lidze. Może debiut w pierwszej reprezentacji da kopa poznaniakowi
Łukasz Gdak

Tomasz Kędziora - osiągnąć coś z Lechem Poznań, a dopiero potem wyjechać. "Kendi" opuścił Kolejorza za 2,5 mln euro. Do Dynama Kijów trafił w wieku 23 lat jako mistrz Polski i zdobywca Superpucharu Polski.

Pozostanie Gumnego jest także dobrą informacją dla kibiców i samego Dariusza Żurawia. Trener Lecha po porażce z Cracovią ma kilka problemów więcej, a wyrwanie podstawowego prawego obrońcy w ostatnie dni okienka transferowego na pewno odbiłyby się negatywnie na postawie formacji defensywnej. Żuraw ma jeden problem mniej, a Gumny ewentualnym debiutem w pierwszej reprezentacji jest w stanie zapomnieć o kolejnym fiasku transferowym.

Najnowszy odcinek magazynu "Wokół Bułgarskiej":

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje
Dawid Dobrasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.