Lech Poznań. Dariusz Żuraw: Okres przygotowawczy pokazał, że możemy zrobić coś pozytywnego

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Dawid Dobrasz

Lech Poznań. Dariusz Żuraw: Okres przygotowawczy pokazał, że możemy zrobić coś pozytywnego

Dawid Dobrasz

Dariusz Żuraw stoi przed wielką szansą dla Lecha, jak i dla siebie. Kibice wybaczyli już tragiczny poprzedni sezon i czekają na dobrą grę Kolejorza, a trener Żuraw może wreszcie zapracować na swoje nazwisko. Wszystko, co wydarzy się w nowym sezonie, idzie na jego konto. Trener spotkał się we wtorek z dziennikarzami i odpowiedział na kilka pytań dotyczących nadchodzącej wielkimi krokami kampanii ligowej 2019/2020.

Co będzie największą siłą Lecha Poznań w sezonie 2019/20?
Dariusz Żuraw: To są bardzo trudne pytania, na które ciężko odpowiedzieć. To wszystko się tworzy. Mówiłem od samego początku, że będziemy chcieli grać piłką, że będziemy chcieli grać od tyłu i dużo atakować. Będziemy chcieli stwarzać więcej sytuacji oraz wysoko odbierać piłkę. Na razie w sparingach wychodziło to raz lepiej, raz gorzej, ale zawodnicy starali się realizować założenia i mam nadzieję, że będzie to taki znak firmowy Lecha Poznań.

Dla trenera personalnie będzie to jedno z największych wyzwań w karierze – prowadzić Lecha Poznań od początku sezonu?
Dariusz Żuraw: Na pewno będzie to wielkie wyzwanie. Każda praca w klubie to jest spore wyzwanie, ale praca w Lechu Poznań, to jest coś

Robert Woźniak Według Dariusza Żurawia sukcesem na koniec roku będzie pozycja dająca szansę walki o najwyższe cele.

niesamowitego dla trenera. Pracowałem tutaj raz jako asystent i pracowałem w drugim zespole, więc znam ludzi, struktury oraz oczekiwania. Wydaje mi się, że będzie mi łatwiej, aczkolwiek jesteśmy w trakcie dużej przebudowy zespołu i musimy być w pewnych kwestiach cierpliwi. Ten okres przygotowawczy pokazał, że możemy zrobić coś pozytywnego.

Co będzie dla trenera sukcesem na koniec 2019 roku? Wysoka pozycja w tabeli, dobra gra zespołu?
Dariusz Żuraw: Na pewno pozycja taka, która będzie nam dawała szansę, żeby na koniec roku powalczyć o najwyższe cele.

***

Następnie trener ponownie był pytany o wzmocnienia ofensywy, których nie zrobiono w letnim okienku transferowym. Pisaliśmy już o tym wcześniej, ale trener wyraźnie zaznaczył, że stan na dzisiaj jest wystarczający. Dariusz Żuraw w pewnym momencie odpowiedział konkretnie:

- Jak ma pan wolne jakieś 2 miliony euro, to chętnie weźmiemy. Zakładaliśmy, że jak ktoś odejdzie, to ktoś w to miejsce przyjdzie. Natomiast patrząc na sytuację, musieliśmy uzupełnić najpierw pozycje, gdzie mieliśmy wakat. […] Czas pokaże, czy ta nasza ofensywa będzie na tyle mocna i skuteczna, żeby zdobywać sporo bramek gwarantujących nam zwycięstwa i punkty. Jeśli nie, to zimą będziemy mieli inne priorytety i będziemy szukać w formacjach ofensywnych.

Zobacz też: Lech wraca na boisko. Nowe godziny meczów

Lech Poznań w nowym sezonie będzie zupełnie innym zespołem. Z poprzedniej ekipy odeszło 11 zawodników, a do pierwszej drużyny wrócili piłkarze z wypożyczeń i klub kupił kilku zawodników mających wzmocnić Kolejorza. Trener prowadził drużynę w poprzednim sezonie i został zapytany o porównanie zespołu z zeszłego sezonu z tym obecnym.

- Nie chcę wracać do tego, co było wcześniej. Wydaje mi się, że mamy ciekawy zespół, który jest zróżnicowany wiekowo i dużo młodszy. Mamy wielu piłkarzy, którzy są głodni sukcesu i mocno wierzę w to, że praca, którą wykonaliśmy podczas okresu przygotowawczego, będzie procentować.

Zobacz też: Lech Poznań: Prezentacja drużyny Kolejorza przyjęta z entuzjazmem. Kibice zobaczyli nowe koszulki i poznali zawodników [ZDJĘCIA]

Od początku sezonu widać w social mediach, czy rozmawiając z piłkarzami, że atmosfera w zespole jest zupełnie inna, niż w poprzedniej kampanii. Nie ma już piłkarzy, którzy nadawali ton w szatni. Trener został zapytany, czy atmosfera tworzy się sama, czy trenerzy pomagają w organizacji czasu zawodnikom.

- Gdzie możemy, to pomagamy, żeby tworzyła się drużyna. Chcemy żeby to był zespół, a nie jednostki. Wiele będzie zależało od samych zawodników. Wygląda to pozytywnie, więc mam nadzieję, że w tym kierunku to dalej pójdzie.

Trener skomentował także wybór kapitana. W poprzednim sezonie opaska kapitana najpierw była przechodnia, potem Adam Nawałka dał ją Pedro Tibie, a Dariusz Żuraw podtrzymał tę decyzję. Teraz zespół w demokratycznym głosowaniu wybrał Darko Jevticia.

- W poprzednim sezonie trudno było w takim momencie coś diametralnie zmieniać. Na samym początku przygotowań, przed meczem z Widzewem, powiedziałem zespołowi, że na drugim zgrupowaniu wybierzemy kapitana i radę drużyny. Jeśli nie widziałbym tworzącego się monolitu i nie funkcjonowałoby to tak jak trzeba, to wyboru dokonałbym ja. Przez ten okres naszej wspólnej pracy, już od pierwszego treningu było widać, że tworzy się coś fajnego i zdecydowaliśmy ze

Robert Wożniak - Każda praca w klubie, to jest spore wyzwanie, ale praca w Lechu Poznań, to jest coś niesamowitego dla trenera - mówi szkoleniowiec Kolejorza.

sztabem, że kapitana oraz radę drużyny wybierze zespół.

Czytaj też: Lech Poznań: Darko Jevtić oficjalnie nowym kapitanem Kolejorza

Jeden z dziennikarzy zapytał także o ewentualne obawy trenera, że Darko może nie unieść opaski kapitana.

- Pamiętam go z okresu, kiedy był na topie i mam nadzieję, że na ten „top” ponownie wejdzie. Swoją nadzieję podpieram wiedzą.

Dariusz Żuraw pracował w Lechu Poznań już w wielu rolach. Był asystentem w sztabie Macieja Skorży, prowadził zespół rezerw, kilkakrotnie był w roli strażaka, a w zeszłym sezonie dostał szansę prowadzenia zespołu do końca rozgrywek. Jaki był jego najtrudniejszy moment w Lechu?

- Trudnym momentem była końcówka pracy za Macieja Skorży. Byliśmy wtedy w trudnym momencie. Walczyliśmy o Ligę Mistrzów, nie udało się i ten balon pękł. Nie będę ukrywał, że ostatnie tygodnie poprzedniego sezonu były ogromnym doświadczeniem dla mnie.

Zobacz też: Lech Poznań: Chciałbym 2019 rok zakończyć na pierwszym miejscu - mówi Darko Jevtić

Dariusz Żuraw odniósł się także do sytuacji kadrowej Lecha. Kolejorz ma najmłodszą kadrę od wielu lat i wielu wychowanków w pierwszym zespole.

- Dla mnie to jest ogromny atut, że młodzi piłkarze mają taką jakość, że wpuszczenie trzech czy czterech na boisko nie będzie rzutowało na poziom gry zespołu. To jest w tym momencie dla mnie najistotniejsze. Moglibyśmy mieć w składzie dużo młodzieżowców i tak miałem np. w Zniczu Pruszków. Natomiast nie szło to za jakością, a tutaj wygląda to naprawdę dobrze.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje
Dawid Dobrasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.