„Kukizowcy” szukają kandydata na prezydenta. Nie chcą polityka

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Dembiński
Błażej Dąbkowski

„Kukizowcy” szukają kandydata na prezydenta. Nie chcą polityka

Błażej Dąbkowski

Ofertę wystartowania w wyścigu o fotel prezydenta Poznania odrzucił były prezes ZKZL - Jarosław Pucek.

W Platformie Obywatelskiej panuje zgoda co do kandydata na prezydenta Poznania w kolejnych wyborach samorządowych. To pewne, że będzie nim obecnie rządzący miastem Jacek Jaśkowiak. W PiS namaszczony został Tadeusz Zysk, oficjalnie niezwiązany z partią. W Nowoczesnej, zwłaszcza po ostatnich kontrowersjach w związku ze wspólnym wyjazdem posłanki Joanny Schmidt i Ryszarda Petru do Portugalii, nadal nie jest pewne, kto rzuci rękawicę J. Jaśkowiakowi. Wiadomo natomiast, że swojego kandydata wystawi poznański oddział Stowarzyszenia Kukiz’15.

- Mamy takie plany, podobnie jak wystawienie list z kandydatami na radnych - potwierdza Bartosz Garczyński, prezes lokalnego oddziału Kukiz’15.

- Na obecnym etapie budujemy profil kandydata na prezydenta - dodaje. Jak twierdzi B. Garczyński, będzie to osoba spoza ruchu Pawła Kukiza i bezpośrednio niezwiązana z żadną partią polityczną. - Myślimy o działaczach społecznych, ale niezwiązanych z żadnymi ruchami miejskimi, obecnie nie prowadzimy żadnych rozmów - tłumaczy.

Jak jednak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, taką propozycję usłyszał były prezes Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych, a obecnie radca prawny Jarosław Pucek. Działacze Kukiz’15 dwukrotnie próbowali namówić go do startu w wyborach, ten jednak miał odmówić, ze względu na obowiązki zawodowe. W rozmowie z „Głosem” J. Pucek nie zaprzecza, że taka propozycja się pojawiła. - Nie mam w zwyczaju komentowania swoich prywatnych rozmów - stwierdza. O tym, że sondowano byłego prezesa ZKZL, mówi nam jeden z „kukizowców”.

- Myśleliśmy o osobie aktywnej, wychodzącej poza schematyczne myślenie, charyzmatycznej i rozpoznawalnej. Pucek potrafił postawić się, kiedy był jeszcze w Platformie Obywatelskiej, miał swoje zdanie. Chcieliśmy też kogoś, kto jednocześnie dobrze zna sprawy samorządowe i nie dzieli poznaniaków. Żałuję, że musiał nam odmówić - opowiada członek stowarzyszenia.

Ruch Pawła Kukiza, co przyznają sami działacze, obecnie jest zbyt słaby w Poznaniu, by samodzielnie stworzyć listy w przyszłym roku. Są jednak osoby, które, tak jak Grzegorz Steczkowski, łączą działalność w Kukiz’15 i Stowarzyszeniu Poznański Ruch Obywatelski, na którego czele stoi były prezydent Poznania Ryszard Grobelny. - Nie wiem, czy taki sojusz jest możliwy, ale na pewno łączy nas pozytywny stosunek do jednomandatowych okręgów wyborczych - przyznaje G. Steczkowski, były poznański radny.

Takiego scenariusza nie wyklucza też Joanna Frankiewicz, szefowa klubu radnych PRO. - Jesteśmy organizacją samorządową, która do polityki się nie miesza. Reprezentujemy szerokie spektrum poglądów, bo nasi członkowie działają zarówno u Pawła Kukiza, jak i Nowoczesnej. Z tymi pierwszymi rzeczywiście łączą nas JOW-y - mówi radna.

Do Kukiz’15 na listach wyborczych mogą też dołączyć członkowie Stowarzyszenia Endecja, w którym na poziomie centralnym działają posłowie Pawła Kukiza, tacy jak Marek Jakubiak czy Adam Andruszkiewicz. Szefem wielkopolskich struktur Endecji jest Przemysław Piasta, były wicemarszałek województwa z ramienia Ligi Polskich Rodzin. Stowarzyszenie, co podkreśla P. Piasta, nie zajmuje się aktywnościami przypisanymi partiom politycznym i własnych list konstruować nie zamierza. - Dlatego naszym naturalnym partnerem powinien być Kukiz ’15 - tłumaczy.

- Współpraca z Endecją jest bardziej prawdopodobna niż z PRO - podsumowuje B. Garczyński.

Błażej Dąbkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.