Koszykarka Magdalena Leciejewska wróciła do korzeni. Wielokrotna mistrzyni Polski zaczęła trenerską karierę w MUKS Poznań

Czytaj dalej
Fot. Waldemar Wylegalski
Radosław Patroniak

Koszykarka Magdalena Leciejewska wróciła do korzeni. Wielokrotna mistrzyni Polski zaczęła trenerską karierę w MUKS Poznań

Radosław Patroniak

Przez 16 lat istnienia Międzyszkolny Uczniowski Klub Sportowy MUKS Poznań wywalczył 30 medali młodzieżowych Mistrzostw Polski (w tym 21 złotych) i wychował przynajmniej 10 reprezentantek Polski. Byłby pewnie mistrzem kraju wśród seniorek, gdyby wszystkie z nich mogły zagrać w jednej drużynie. Nigdy do takiej sytuacji jednak nie doszło, bo zdolne wychowanki rozjechały się po kraju i świecie. Jedna z nich, 32-letnia Magdalena Leciejewska, postanowiła przerwać złą passę i wrócić do korzeni. Nie będzie już jednak zawodniczką, tylko trenerką.

– Magda przyszła do nas w 2002 r., kiedy jeszcze pracowałam w Olimpii Poznań. Chociaż była kadetką, pojechała z nami na Mistrzostwa Polski juniorek do Warszawy i walnie przyczyniła się do zdobycia złotego medalu. Już wtedy zapowiadała się na bardzo dobrą koszykarkę

– wspominała Iwona Jabłońska, prezes MUKS.

Pochodząca z Grodziska Leciejewska z Poznania wywędrowała do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łomiankach. Stamtąd z kolei wyjechała na podbój koszykarskiej ekstraklasy, wcześniej zdobywając tytuł wicemistrzyni Europy do lat 20. Grała w barwach wszystkich największych polskich klubów, czyli w Lotosie Gdynia, Wiśle Kraków, Ślęzie Wrocław i CCC Polkowice. W sumie zdobyła sześć tytułów mistrza kraju, w tym ostatni kilka miesięcy temu z CCC. Mierząca 191 cm mogła osiągnąć jeszcze więcej, gdyby nie kontuzje...

Wszystko kręciło się tylko wokół lewego kolana

Przez zerwane więzadła krzyżowe etatowa kadrowiczka już trzy lata temu była bliska zakończenia kariery.

– Pierwszy raz zerwałam więzadła krzyżowe, mając 17 lat. Najśmieszniejsze było to, że uraz był mechaniczny, ale nabawiłam się go dopiero po sezonie. Ciężkie treningi doprowadziły po prostu do stanu przeciążeniowego. Byłam młoda i myślałam, że nie będzie śladu po zabiegu. Było jednak inaczej

– tłumaczyła "Lecia”.

Potem koszmar z zerwanym więzadłem oraz rehabilitacją grodziszczanka przeżywała dwukrotnie.

– Wszystko kręciło się wokół mojego lewego kolana. Na nie mam żalu do lekarzy, trenerów, czy działaczy. Do siebie w sumie też nie. Po latach wiem tylko, że czasami trzeba zwolnić, poczekać miesiąc dłużej, patrzeć na swoje potrzeby, a nie spełniać zachcianki otoczenia. Teraz też żyję z zerwanym więzadłem, ale do bycia trenerką i spacerów z psem nie jest konieczny kolejny zabieg – żartowała sympatyczna koszykarka, która w tym sezonie pomaga w prowadzeniu pierwszoligowego zespołu MUKS, Maciejowi Brodzińskiemu.

Grająca na pozycji centra Leciejewska zawsze słynęła z pracowitości, solidności i regularnością (we wszystkich klubach miała średnią punktową od 9 do 11 „oczek” na mecz, w zbiórkach i innych statystykach też nie schodziła nigdy poniżej określonego, wysokiego poziomu). Nigdy jednak nie wystąpiła w zagranicznym klubie, ani w WNBA.

– Były swego czasu propozycje z mocniejszych lig, ale jakoś nigdy nie potrafiłam się na nie zdecydować

- przyznaje wielokrotna reprezentantka Polski. - Z drugiej strony nie lubię żałować swoich decyzji i uważam, że i tak dużo osiągnęłam w koszykówce, tym bardziej, że miałam te swoje perypetie z kontuzjami. A regularność brała się chyba u mnie z chęci do pracy. Zawsze lubiłam trenerów, którzy nie oszczędzali zawodniczek na treningach i nie przeszkadzało mi, że schodzę z parkietu wypompowana - dodaje.

Co zadecydowało o pozostaniu Leciejewskiej w Poznaniu? Jak jej szanse na karierę trenerską oceniają prezes i trener MUKS-u? O tym przeczytasz w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 51% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Radosław Patroniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.