Koniec traktatu INF. Powtórka z historii z happy endem lub bez

Czytaj dalej
Fot. AP/East News
Andrzej Dworak

Koniec traktatu INF. Powtórka z historii z happy endem lub bez

Andrzej Dworak

Sytuacja związana z zapowiedziami USA, że wycofują się z traktatu INF, oraz decyzją Putina o zawieszeniu INF przypomina koniec lat 70. i początek 80., kiedy ZSRR rozmieścił w NRD rakiety SS-20, a Amerykanie podjęli decyzję o umieszczeniu w Europie cruise’ów i pershingów z głowicami atomowymi.

Tak się rozpoczął wtedy kolejny etap wyścigu zbrojeń między mocarstwami, który doprowadził w efekcie do odprężenia, likwidacji groźnej broni, a także do rozpadu ZSRR i zerwania Żelaznej Kurtyny. Wówczas państwem frontowym na styku dwóch wrogich bloków była RFN, dziś na wschodniej flance NATO znajduje się Polska.

Rząd Republiki Federalnej Niemiec popierał najpierw prezydenta USA Jimmy’ego Cartera i później jego następcę Ronalda Reagana w planach rozmieszczenia w Europie Zachodniej, głównie w Niemczech, broni stanowiącej odpowiedź na zagrożenie ze strony nowych rakiet radzieckich. Ówczesny kanclerz RFN Helmut Schmidt (SPD) już w 1977 domagał się amerykańskich rakiet atomowych na wschodniej flance NATO, gdyż uważał, że tylko twarde stanowisko wobec ZSRR może odnieść skutek.

Sowieci zastąpili bowiem swoje stare rakiety R-12 i R-14 nowszymi RSD-10, które miały większą celność, zasięg do 5000 km, były odpalane z mobilnych wyrzutni i mogły przenosić po trzy głowice atomowe. To wymagało ustawienia w RFN rakiet amerykańskich pershing II i cruise missiles i tego zdecydowanie domagał się kanclerz Schmidt.

18 listopada 1981 Ronald Reagan zaproponował ZSRR, że nie rozmieści pershingów i cruise’ów, jeśli ten zlikwiduje wszystkie SS-20 i wyłączy z uzbrojenia starsze SS-4 i SS-5. Propozycja została odrzucona. Podczas rozmów pokojowych w Genewie ZSRR wysunął swój projekt, który też nie został przyjęty. Negocjacje nic nie dały i przez jakiś czas utrzymywała się rakietowa przewaga Sowietów - we wrześniu 1983 posiadali oni 351 rakiet SS-20 i 248 starszego typu gotowych do użycia. Wobec tego od grudnia 1983 w Belgii, RFN, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Holandii rozpoczęło się ustawianie pershingów i cruie’ów. I to mimo sprzeciwu obywateli tych krajów. Według badań instytutu Gallupa w listopadzie 1983 przeciwko obecności w Europie amerykańskich rakiet z głowicami atomowymi było 67 proc. obywateli RFN, 68 proc. Holendrów, 58 proc. Brytyjczyków i 54 proc. Włochów. Rakiety przyjechały na nasz kontynent a traktat INF podpisano dopiero 8 grudnia 1987 roku.

Dziś Rosja powtarza sowiecki manewr. Starsze rakiety typu Iskander o zasięgu nominalnym poniżej 500 km dozwolonym przez traktat INF zastąpiła w Obwodzie Kaliningradzkim rakietami nowszymi o zasięgu 2000 km. Twierdząc oczywiście, że zasięg nowych rakiet to niecałe 500 km. Sprawdzić tego nie ma jak, ale Amerykanie wiedzą swoje i porzucają INF. Rosjanie wobec tego też. Niemcy boją się nowego wyścigu zbrojeń i - zamiast jak niegdyś twardego stanowiska wobec Rosji - chcą ratować traktat i wysuwają propozycje rozmów i kompromisów. Jednym z nich miałoby być np. zaproponowanie Putinowi, żeby przesunął swoje rakiety tak daleko od Europy na wschód, żeby nie zagrażały naszemu kontynentowi (bliżej Chin?), a w zamian mógłby kontrolować tarczę rakietową w Polsce, czy nie ma ona możliwości nie tylko obronnych, lecz także ofensywne. Niektórzy politycy SPD (rządowy koalicjant w Berlinie) nawołuje już do stworzenia nowego ruchu pokojowego w celu powstrzymania zbrojeń. Oczami wyobraźni widzą ruszające nowe marsze przeciwko wojnie.

Pacyfiści i pershingi
Lata 1979-1983 były w Europie Zachodniej i USA czasem wielkich protestów przeciwników atomowych zbrojeń i obecności amerykańskich rakiet z atomowymi głowicami w Republice Federalnej i Holandii. W październiku 1981 roku w rządowym Bonn demonstrowało 350 tys. osób, w listopadzie w Amsterdamie było 400 tys. protestantów. Rok później w czerwcu znowu w Bonn zebrało się pół miliona ludzi… Do tego doszły takie inicjatywy jak siedzące blokady miejscowości, w których stacjonowały rakiety - 1000 osób blokowało na siedząco jednostkę wojskową w Mutlanger Heide od 1 do 3 września 1983 roku. Ludzki łańcuch pacyfistyczny połączył miasta Stuttgart i Neu-Ulm (amerykańska baza). Organizowano tygodnie postu w intencji pokoju i wiele innych manifestacji wyrażających sprzeciw przeciwko Euroshimie i atomowej wojnie.

Pozostało jeszcze 46% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Andrzej Dworak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.