Kolejne ataki na biura poselskie. Nienawiść idzie z góry?

Czytaj dalej
Fot. Sławomir Kowalski
Paweł Kędzia

Kolejne ataki na biura poselskie. Nienawiść idzie z góry?

Paweł Kędzia

Kilka dni temu do siedziby posłanki Anny Sobeckiej w Toruniu wpadł mężczyzna z okrzykiem: „Zrobię z wami wszystkimi porządek!” . Nie ma wątpliwości, że to efekt agresywnego tonu w politycznych dyskusjach.

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Z tej prostej prawdy zdać sobie muszą sprawę politycy i wszyscy uczestnicy życia publicznego. Ich słowa nie padają w próżnię.

Eskalacja emocji w debacie publicznej od lat sięga zenitu. Radosław Sikorski na konwencie Platformy mówił o „dorzynaniu watahy”. Jarosław Palikot przed kamerą stwierdził: „Zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy, a skórę wystawimy na sprzedaż w Europie”. Leszek Miller cytował na mównicy sejmowej Tuwima: „Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet pies cię..., bo to mezalians byłby dla psa”. Poseł Armand Ryfiński krzyczał do zajmującego mównicę Jarosława Kaczyńskiego: „Siadaj kurduplu”.

Tego rodzaju stwierdzenia, jeśli padają na podatny grunt, mogą przerodzić się w czyny.

Agresor w biurze

Kilka dni temu, siedem lat po tragedii w Łodzi, gdy 62-letni taksówkarz zastrzelił Marka Rosiaka, asystenta europosła PiS, i ciężko ranił nożem Pawła Kowalskiego, pracownika biura, do siedziby posłanki Anny Sobeckiej wpadł rozemocjonowany mężczyzna, który wykrzyczał „zrobię z wami wszystkimi porządek”. Na szczęście, nie był uzbrojony.

„Atak na moje biuro poselskie jest dowodem na to, do czego może doprowadzić mowa nienawiści oraz nieustannie podsycana niechęć do obecnej władzy. Dlatego apeluję o spokój i rozwagę w dyskusjach społeczno-politycznych. Niech będą oparte na merytorycznych przesłankach, a nie podjudzaniu i szczuciu przeciwko sobie nawzajem” - apeluje w oświadczeniu posłanka.

- Z taką sytuacją miałam do czynienia po raz pierwszy. Niech będzie to przestrogą dla innych, a w szczególności dopiero wchodzących w politykę, którzy swoimi wypowiedziami starają się podgrzewać atmosferę publiczną - mówi parlamentarzystka.

Kilka dni później zostaje zniszczona tablica na bydgoskim biurze PiS.

- Mamy wygenerowane takie emocje, że jeżeli dodatkowo są one podsycane, na przykład przez prezydenta Bruskiego, który nawołuje do ostracyzmu, żeby nie siadać obok posłów PiS, to człowiek w złości, nienawiści może się posunąć do podobnych czynów - uważa Łukasz Schreiber (PiS).

Wcześniej w Warszawie, w ramach manifestu politycznego przeciwko rządom PiS przed Pałacem Kultury i Nauki, samospalenia dokonał 54-letni mężczyzna. Zostawił dwa listy, w których opisuje swoją motywację.

Siła autorytetu

Do czego możeoże doprowadzić mowa nienawiści? Kto ma wpływ na agresywne zachowania ludzi? O tym m.in. przeczytasz w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 63% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Paweł Kędzia

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.