Kierowcy wpadają w dziury i walczą o odszkodowanie

Czytaj dalej
Fot. archiwum prywatne
Joanna Labuda

Kierowcy wpadają w dziury i walczą o odszkodowanie

Joanna Labuda

Przecięte koła, uszkodzone felgi i straty rzędu 1,7 tys. zł – to efekt przejazdu przez remontowaną ulicę Gdyńską. Pan Piotr nadal walczy o odszkodowanie, a jak się okazuje - nie był jedynym poszkodowanym na przebudowywanej drodze.

W lipcu 2016 roku pan Piotr, kierowca spod Poznania, przejeżdżał przebudowywaną wtedy ulicą Gdyńską. Zna tę drogę na pamięć – od wielu lat codziennie pokonuje ją w drodze do domu oraz pracy. Feralnego wieczoru wjechał w ogromną dziurę w jezdni, a jego auto na lawecie trafił do warsztatu.

– Podczas remontu drogi była tam dziura na dziurze. Przysypywano je żużlem lub żwirem, co szybko wypłukiwał deszcz. Gdy wracałem do domu było ciemno i padało. Jechałem bardzo ostrożnie, jak na szpilkach, bo dobrze znałem tę trasę

– wspomina pan Piotr.

Mimo czujności, kierowcy nie udało się uniknąć kłopotów. Wjechał w ogromną dziurę, która przecięła dwie opony, uszkodziła kołpaki i felgi. W sumie naprawa samochodu kosztowała go 1,7 tys. zł. I jak się okazuje, nie był on jedyną ofiarą.

– W sprawie uszkodzenia samochodu w wyniku złego stanu jezdni przy ulicy Gdyńskiej policja interweniowała tego dnia dwukrotnie – przyznaje Roman Szykulski, zastępca naczelnika poznańskiej drogówki. Zaznacza też, że problem dotyczy całego Poznania:

– Od stycznia do końca sierpnia 2018 roku w podobnych przypadkach interweniowaliśmy 197 razy

– dodaje.

W dalszej części artykułu dowiesz się:

  • Kto powinien ponieść odpowiedzialność za szkodę?
  • Dlaczego sprawa toczy się przed sądem?
  • Co zrobić w podobnej sytuacji?
Pozostało jeszcze 60% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Joanna Labuda

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

LG

Ta droga nie wygląda na zrobioną z płyt betonowych, jest asfalt. Minimalna prędkość projektowa drogi tymczasowej wynosi 40 km/h.

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.