Katarzyna Kierzek-Koperska nadal na zwolnieniu lekarskim. Zastępczyni prezydenta Poznania po powrocie "rzuci papierami"

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Błażej Dąbkowski

Katarzyna Kierzek-Koperska nadal na zwolnieniu lekarskim. Zastępczyni prezydenta Poznania po powrocie "rzuci papierami"

Błażej Dąbkowski

Zastępczyni prezydenta Poznania Katarzyna Kierzek-Koperska nie wróciła do pracy w magistracie, przedłużając zwolnienie lekarskie. Z naszych informacji wynika, że działacze Nowoczesnej namawiają ją do pokojowego rozstania z prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem. Wiele wskazuje na to, że tak się jednak nie stanie.

Relacje prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka z jego zastępczynią Katarzyną Kierzek-Koperską od początku ich współpracy w 2018 r. nigdy nie były dobre. Osoby dobrze znające wiceprezydentkę i układ sił w magistracie już w ubiegłym roku opowiadały nam, że nie mogła ona swobodnie dobierać sobie współpracowników. Po urzędowych korytarzach krążyły też pogłoski

Zastępczyni prezydenta Katarzyna Kierzek-Koperska w kwietniu zniknęła z urzędu, a po jakimś czasie okazało się, że przebywa na zwolnieniu lekarskim.
Pawel F. Matysiak Zastępczyni prezydenta Katarzyna Kierzek-Koperska w kwietniu zniknęła z urzędu, a po jakimś czasie okazało się, że przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jak informował magistrat miała na nim przebywać do 2 czerwca, jednak we wtorek nie wróciła do pracy.

o tym, by urzędnicy nie przywiązywali się do obecności Katarzyny Kierzek-Koperskiej, bo szybko może ona stracić swoje stanowisko.

Wiceprezydentka nadal na zwolnieniu

Do przesilenia w relacjach między prezydentem a jego zastępczynią doszło w kwietniu, kiedy zakomunikowała ona zamknięcie dla mieszkańców poznańskich lasów w związku z pandemią koronawirusa. Jacek Jaśkowiak publicznie pogroził wtedy swojej zastępczyni palcem, mówiąc, że "wyciągnie konsekwencje", choć - jak udało się nam ustalić - został o tym wcześniej przez K. Kierzek-Koperską poinformowany.

Wiceprezydentka zniknęła wtedy z urzędu, a po jakimś czasie okazało się, że przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jak informował magistrat, miała na nim przebywać do 2 czerwca, jednak we wtorek nie wróciła do pracy.

- Lekarz postanowił przedłużyć moje zwolnienie

- napisała nam w SMS-ie K. Kierzek-Koperska.

Czytaj więcej: Jacek Jaśkowiak może nie zdążyć zwolnić wiceprezydentki Poznania. Katarzyna Kierzek-Koperska odejdzie sama?

Choć wiceprezydentka nie odpowiada na pytania dotyczące swojej przyszłości w urzędzie, nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nie chce ona dopuścić do tego, by to Jacek Jaśkowiak zakończył z nią współpracę.

- To już pewne, że Kasia odejdzie na swoich warunkach i to ona rzuci papierami

- tłumaczy nam osoba z otoczenia zastępczyni prezydenta.

Sama Katarzyna Kierzek-Koperska w mediach społecznościowych nie kryje rozgoryczenia. W niedzielę Paweł Adamów, wiceprezydent Konina z Nowoczesnej na Facebooku udostępnił zdjęcie z wizyty Rafała Trzaskowskiego, kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP. „Super Paweł, że Twój prezydent miasta nie wstydzi się swoich zastępców” - gorzko skomentowała Katarzyna Kierzek-Koperska. Co ciekawe, po jakimś czasie jej komentarz został ukryty.

Nie będzie poklepywania po plecach

- Niestety w zasadzie nikt z Nowoczesnej nie wspiera Katarzyny, bo wszyscy boją się wpływów Jacka Jaśkowiaka i polityków Platformy Obywatelskiej. Każdy patrzy tylko na czubek własnego nosa i swój polityczny interes, mając z tyłu głowy to, że Nowoczesna już niewiele znaczy - komentuje nasz rozmówca. Potwierdza nam również, że w ostatnich dniach wiceprezydentka była przekonywana przez swoich kolegów z partii do zakończenia współpracy ze swoim przełożonym "z uśmiechem na ustach" i "poklepaniu się po plecach". -

Tak się jednak nie stanie. Nie zdziwię się jeśli rozstanie nastąpi w zdecydowanie mniej przyjemnych dla prezydenta Poznania okolicznościach

- dodaje.

Przypomnijmy, że najprawdopodobniej następczynią Katarzyny Kierzek-Koperskiej zostanie jedna z miejskich urzędniczek. W tym kontekście mówi się o Beacie Kocięckiej, dyrektorce Biura Nadzoru Właścicielskiego i Iwonie Matuszczak-Szulc, dyrektorce Wydziału Rozwoju Miasta i Współpracy Międzynarodowej

---------------------------

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Błażej Dąbkowski

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ramonpol199

zapisała sie do kliki Jaśkowiaka to powinna wiedzieć, że to klika zamknięta i rządzą w niej dziadki z PO. KK nie została przyjęta do grona kliki, kiepsko a chyba w zasadzie nie starała się o wsparcie mieszkańców i organizacji pozarządowych, wiec pozostała samotna. A inni członkowie Nowoczesnej w radzie miasta to jakieś ciapy, w ogóle nie kojarzę ich z jakiejś aktywności

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.