Joanna Lip, autorka profilu "Poznańska kamienica": Miasto opowiada swoją historię śladami przeszłości

Czytaj dalej
Fot. fot. Dawid Rychliński
Hubert Ossowski

Joanna Lip, autorka profilu "Poznańska kamienica": Miasto opowiada swoją historię śladami przeszłości

Hubert Ossowski

- Opisuję miasto przez pryzmat budynków, bo to jest coś namacalnego. Często mijamy te miejsca, nie zdając sobie sprawy z ich niezwykłości. Odkryłam, że miasto samo snuje swoją opowieść, kiedy podążamy śladami przeszłości. Można codziennie mijać budynek i nie znać jego historii. Dopiero gdy ją się pozna, można spojrzeć na to miejsce w zupełnie inny sposób, odkryć co znajdowało się tu wcześniej – mówi Joanna Lip, autorka konta „Poznańska kamienica” na Instagramie.

Zgubiłaś się kiedyś w Poznaniu?
Tak, zdarzało się to zwłaszcza na początku. Pamiętam nawet, że byłam na Grunwaldzkiej, dość blisko centrum i nie miałam pojęcia, gdzie jestem.

ZOBACZ TAKŻE: Najpiękniejsze kamienice Poznania. Zabytkowe kamienice poznańskich dzielnic!

Jesteś przewodniczką Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Możesz powiedzieć, że znasz Poznań jak własną kieszeń?
Myślę, że dość dobrze znam miasto. Może nie jakieś dalekie dzielnice, chociaż staram się je poznawać. W ostatnich dniach eksploruję Dębiec. Oczywiście są takie miejsca, których nie znam, ale mam zamiar to zmienić.

W jaki sposób można odkrywać Poznań?
Dużo spacerując, czytając i zapuszczając się w miejsca znane z literatury. Polecam też rower, zwłaszcza na dłuższe wycieczki. Ważna jest umiejętność uważnego przyglądania się miastu.

Sama nie jesteś z Poznania. Twoim zdaniem to ułatwia odkrywanie miasta?
Trudno powiedzieć. Powiedziałabym raczej o ciekawości, która charakteryzuje niektórych. Na kursie przewodników były osoby z Poznania i okolic, ale też z zupełnie innych miejsc. Nie ma na to reguły.

Skąd pomysł, by zapisać się na kurs przewodnika?
Kiedy przeprowadziłam się do Poznania, chciałam poznać swoją najbliższą okolicę. Szukałam materiałów, chodziłam na organizowane przechadzki z przewodnikami. Stwierdziłam, że sama chciałabym zdobyć podobną wiedzę. Poznać całość, nie tylko wyrywki historii miasta – tego co miało wpływ na jego kształt.

Oprowadzasz turystów po Poznaniu?
Tak, zdarza mi się. Nie są to jednak takie klasyczne wycieczki po Ostrowie Tumskim czy Starym Rynku. Oprowadzam po bardziej alternatywnych szlakach, które zahaczają m.in. o kamienice i inne nieoczywiste miejsca.
O dziwo, na oprowadzanie nie zgłaszają się do mnie turyści, a mieszkańcy Poznania. Są to ludzie, którzy chcą poznać bardziej swoje miasto i zobaczyć miejsca, które opisuję na Instagramie.

Przedstawiasz tam miasto przez pryzmat miejsc, budynków i ich historii. Popularność twojego konta pokazuje, że poznaniacy nie do końca znają swoje miasto?
Nie ukrywam, że zaskoczył mnie szeroki odbiór tych treści. Wydaje mi się, że może on wynikać z zainteresowania stroną merytoryczną, nie tylko ładnymi obrazkami.
Co ciekawe, ludzi interesują informacje o Poznania, do których nie tak łatwo da się dotrzeć. Literatura o mieście wychodziła w niedużych nakładach. Często trzeba się natrudzić, by uzyskać książki w antykwariatach czy bibliotekach. Takie odkrywanie Poznania wymaga wysiłku.

Dlaczego opisujesz Poznań właśnie przez pryzmat miejsc?
Opisuję miasto przez pryzmat budynków, bo to jest coś namacalnego. Często mijamy te miejsca, nie zdając sobie sprawy z ich niezwykłości. Odkryłam, że miasto samo snuje swoją opowieść, kiedy podążamy śladami przeszłości. Można codziennie mijać budynek i nie znać jego historii. Dopiero gdy ją się pozna, można spojrzeć na to miejsce w zupełnie inny sposób, odkryć co znajdowało się tu wcześniej.

Na swoim profilu tłumaczysz, skąd wzięły się nazwy niektórych poznańskich ulic. Masz swoją ulubioną nazwę?
Ulubionej nie mam. Tych ulic, o które pytali użytkownicy, było mnóstwo. Ostatnio doszłam do wniosku, że od razu pozna się kogoś, kto nie jest z Poznania, gdy powie „na ulicy świętego Marcina” albo „w Śródce”.
W mojej okolicy znajduje się ul. Szymborska. Jej nazwa nurtowała wiele osób. Dziwili się, że nie jest to ulica Szymborskiej. Zresztą w Poznaniu mamy obie te ulice. Szymborska, pochodzi od wsi Szymborze, obecnie części Inowrocławia, gdzie urodził się Jan Kasprowicz. Ulica znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie parku imienia poety.

Co takiego widzisz w Poznaniu?
Od pierwszego dnia czułam się jak w domu. Mieszkałam wcześniej w innych dużych miastach: w Trójmieście i w Warszawie. Zanim się tu przeprowadziłam, byłam w Poznaniu na dwa dni. Po przeprowadzce od razu spodobało mi się otoczenie i kamienice. Wywarło to na mnie duże wrażenie. Może właśnie to była przyczyna tej chęci odkrywania okolicy.

W Poznaniu powstaje coraz więcej nowoczesnych budynków, choćby na Jeżycach. Nie boisz się, że nowe budynki zmienią klimat tych dzielnic?
Obecnie chroni się kamienice. Nie jest tak, jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu, że są usuwane i bez większych refleksji. Ostatnio zaobserwowałam, że dobrze wkomponowane plomby i budynki z czasów PRL nie obniżają wartości tych dzielnic. Nie mam nic przeciwko, jeśli będzie to dobra architektura, nieprzeskalowana i pasująca do tych miejsc. Wiadomo, że nie będziemy teraz budować kamienic jak w XX wieku, bo czasy się zmieniły. Są też inne potrzeby i przepisy budowlane.
Nowe budynki nie zaburzą obrazu tych dzielnic, jeśli będą dobrze komponować się z otoczeniem. Widać choćby w internecie, że świadomość na temat wspólnej przestrzeni i jej planowania jest coraz większa. Ludzie interesują się tym, jak zagospodarowywana jest okolica, a w razie konieczności także interweniują. Myślę, że to dobry kierunek zmian.

-------------------------
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Hubert Ossowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.