Jak zostanie zabudowana działka nad jeziorem w Baranowie? Niebawem zdecydują o tym radni. Wójt zapewnia, że gmina znalazła kompromis

Czytaj dalej
Fot. Robert Woźniak
Mikołaj Woźniak

Jak zostanie zabudowana działka nad jeziorem w Baranowie? Niebawem zdecydują o tym radni. Wójt zapewnia, że gmina znalazła kompromis

Mikołaj Woźniak

Inwestor wnioskował o trzypiętrowe budynki, mieszkańcy najchętniej widzieliby parterowe - tak w skrócie przedstawia się spór dotyczący zabudowy działki przy ul. Wypoczynkowej w Baranowie. Mimo tego, że dziś działka jest dziko zarośnięta, to jej położenie jest malownicze. Mieści się praktycznie nad samym brzegiem Jeziora Kierskiego, naprzeciwko szkoły i w otoczeniu domów jednorodzinnych. To głównie ich mieszkańcy obawiają się skutków wysokiej zabudowy. W poniedziałek i wtorek sprawą będą się zajmowali radni gminy Tarnowo Podgórne.

O sporze wokół planowanej zabudowie działki nad Jeziorem Kierskim w Baranowie pisaliśmy już na łamach "Głosu" w listopadzie ubiegłego roku. W tamtym czasie zawiązane zostało Stowarzyszenie na rzecz Baranowa, skupiające mieszkańców zaangażowanych w życie miejscowości. Ci obawiali się, że na działce naprzeciwko szkoły powstaną wysokie (nawet trzypiętrowe) budynki o nie do końca jasnym dla nich przeznaczeniu. Z tego, co jednak wiadomo - inwestor planuje wybudować w tym miejscu dom spokojnej starości.

Czytaj więcej: Co zostanie wybudowane nad Jeziorem Kierskim w Baranowie? Władze gminy mówią, że dom spokojnej starości, ale mieszkańcy są pełni obaw

Propozycja tak wysokiej zabudowy w otoczeniu maksymalnie jednopiętrowych domów jednorodzinnych, budziła niepokój mieszkańców. Przede wszystkim chcieli oni ochrony przed zwiększonym ruchem samochodów, większą liczbą ludzi, niekorzystnym wpływem na środowisko i komfort ich życia. Kiedy radni i władze gminy Tarnowo Podgórne pracowali nad uchwaleniem dla działki miejscowego planu zagospodarowania, przedstawiciele stowarzyszenia złożyli do niego trzydzieści poprawek. Chcieli w nich zmniejszenia kubatury budynków, wprowadzenia zabudowy parterowej (do 6 m wysokości), jasnego określenia dojść i dojazdów do budynków, a także oddalenia źródeł hałasu od domów, czy zwiększenia strefy oddzielającej inwestycję od innych posesji do 35 m szerokości.

Radni będą głosować nad planem

Uchwalenie dla działki miejscowego planu zagospodarowania wyznaczy konkretne zasady dla inwestora, który chce ją zabudować. Na razie zawieszone jest więc postępowanie o wydanie warunków zabudowy, w którym inwestor wnioskował o możliwość postawienia trzypiętrowych budynków.

Plan może zostać przyjęty już na wtorkowej sesji Rady Gminy Tarnowo Podgórne. Dzień wcześniej radni będą nad nim obradowali w komisji.

- Wójt uwzględnił trzy nasze poprawki dotyczące hałasu. Jednak nie wpływają one na wielkość inwestycji. Główne poprawki nie zostały uwzględnione. Mamy jednak wrażenie, że radni przychylają się do większej liczby korekt niż wójt

- mówi Janusz Pierun, członek zarządu Stowarzyszenia na rzecz Baranowa.

Według niego, radni zauważają coraz silniejsze głosy niezadowolenia ze strony mieszkańców. Na miejscu odbyli też wizję lokalną. Coraz więcej osób decyduje się przystąpić do stowarzyszenia.

- Jasnej deklaracji radnych jeszcze nie usłyszeliśmy. Zadecydują w poniedziałek i wtorek. Chcemy ograniczenia zabudowy do maksymalnie dwóch kondygnacji [parter i piętro - dop. red.] i wysokości budynków do 6-7 metrów. Inwestor chce też zabudować 4 tys. mkw. działki, my proponujemy o połowę mniej. Dodatkowo chcielibyśmy wprowadzenia na ulicy ruchu jednokierunkowego i zapewnienie drogi publicznej łączącej ulicę Wypoczynkową ze skarpą nad jeziorem - wylicza Pierun.

Sprawdź: Spór o osiedle w Baranowie

Wójt zapowiada kompromis

- Jeśli chodzi o przygotowanie i uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, to trudna działka. Procedura trwa od kilku lat, aż w końcu inwestor złożył wniosek o wydanie warunków zabudowy. W tym momencie ze względu na uchwalanie MPZP, to postępowanie jest zawieszone

- wyjaśnia Tadeusz Czajka, wójt gminy Tarnowo Podgórne. - Musimy jednak mieć na uwadze, że zbyt duże ograniczenie zabudowy, może doprowadzić do zmniejszenia wartości działki, a w konsekwencji - konieczności zapłacenia przez gminę odszkodowania - przestrzega.

Zaznacza, że to, co obecnie proponuje gmina, jest wyważonym rozwiązaniem. Projekt zakłada wysokość zabudowy do dwóch kondygnacji i wysokości 9 metrów. Zabudowa ma się ograniczyć do 25 proc. powierzchni działki.

- Zgodnie z oczekiwaniami, odsunęliśmy budynki od innych posesji. Zwiększyliśmy odległość z 7 do 12 metrów. Łącznie może to być nawet 15 metrów, bo proponujemy obsadzenie zielenią drogi lokalnej o szerokości trzech metrów. Sam inwestor byłby zobowiązany zapewnić kolejny pas zieleni o szerokości pięciu metrów - wylicza Czajka.

Według niego takie rozwiązania dadzą możliwość ochrony przed groźbą zapłacenia odszkodowania, a jednocześnie - pogodzą oczekiwania mieszkańców i inwestora.

Mikołaj Woźniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.