Marek Zaradniak

Jacek Skubikowski był silną osobowością. Nie lubił przeciętności

Jacek Skubikowski odszedł 11 lat temu, w wieku 52 lat. Pozostało po nim wiele piosenek Fot. Fot. okładka płyty “imieniny polskiej piosenki” Jacek Skubikowski odszedł 11 lat temu, w wieku 52 lat. Pozostało po nim wiele piosenek
Marek Zaradniak

W środę minie 11 lat od śmierci Jacka Skubikowskiego. Ten ceniony kompozytor, autor tekstów, gitarzysta, ale i prezenter radiowy, telewizyjny i estradowy zmarł po długiej i ciężkiej chorobie. Pokonał go rak krtani. Miał tylko 52 lata.

Był absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz Media Music Services w Londynie, gdzie studiował inżynierię dźwięku i produkcję nagrań. Jeszcze w styczniu 2007 roku na Uniwersytecie Warszawskim zdążył obronić doktorat z prawa. Po raz ostatni pojawił się na koncercie w warszawskiej Fabryce Trzciny 6 lutego 2007 roku. Jako prezes Stowarzyszenia Artystów Wykonawców był współautorem projektu ustawy o dobrowolnej opłacie za pobieranie plików przez internet. Skubikowski był muzycznym samoukiem. Jeszcze w czasie studiów występował w prowadzonej przez Jana Wołka grupie o długiej, ale dowcipnej nazwie Undzia Kizia Mizia Fruzia Boom Poloncia Luz Bend Number Tu czyli Strasznie Czerstwy Chórek Kowbojskich Dwururek czyli Grupa im. Feliksa Dzierżyńskiego.

Przez wiele lat Jacek Skubikowski związany był z poznańskim środowiskiem muzycznym. Był autorem muzyki i tekstów do

takich przebojów „Lombardu” jak „Droga pani z telewizji”, „Bez zysków i bez strat” czy „Taniec pingwina na szkle”. Napisał muzykę do tytułowej piosenki pierwszego albumu „Śmierci dyskotece” i teksty do „Kryształowej” oraz „Stanu gotowości” z muzyką Grzegorza Stróżniaka.

Ale w Poznaniu Jacek Skubikowski miał także swój epizod jazzowy. Był członkiem zespołu „Night Jazz Orchestra”.
Bo przecież od jazzu tradycyjnego zaczęła się Jego wielka przygoda z muzyką i ze sceną. Jeszcze w 1974 roku założył w Warszawie zespół Rattlesnake Jazz Band, z którym występował między innymi na festiwalu „Złota tarka”, gdzie w 1975 roku otrzymał wyróżnienie indywidualne. Współpracował także z grupami dixielandowymi Come Back, Hot Lips, Royal Rag Jazz Band czy Gold Wahboard oraz zespołami Country Family i Wolna Grupa Bukowina.

Pozostało jeszcze 54% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marek Zaradniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.