Innowacje z Wielkopolski podbijają także zagranicę

Czytaj dalej
Fot. 3Thermo
Monika Kaczyńska

Innowacje z Wielkopolski podbijają także zagranicę

Monika Kaczyńska

Poznańska firma produkuje innowacyjny system ogrzewania podtynkowego. Jego autorami od początku do końca są polscy inżynierowie. To zupełnie nowy sposób myślenia o ogrzewaniu.

Coraz większy nacisk na ochronę środowiska, nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, sprawia, że poszukiwane są nowe rozwiązania techniczne w każdej dziedzinie życia.

Technologie grzewcze to jeden z ważnych kierunków prac nad nowymi rozwiązaniami z racji samego zużycia energii na ten cel, a także związanych z nim kosztów.

Nowa generacja ogrzewania

- Nasz system ogrzewania został stworzony wyłącznie przez polskich inżynierów, został opatentowany i obecnie jest produkowany seryjnie. Spółka 3Thermo powstała właśnie po to, by nasze grzejniki podtynkowe wdrożyć i zacząć sprzedawać

- wyjaśnia Filip Czyżewski, prokurent spółki.

Prace koncepcyjne nad grzejnikami, opracowanie badania, a potem wdrażanie do produkcji trwały ponad 5 lat.

- To zupełnie inny sposób myślenia o ogrzewaniu

- twierdzi Filip Czyżewski. - Przede wszystkim, w przeciwieństwie do tradycyjnych systemów grzewczych, nie ogrzewamy powietrza, jak w przypadku tradycyjnych grzejników. W naszym systemie ściana akumuluje ciepło i stopniowo je oddaje.

Jak podkreśla, ogrzewanie ścienne jest młodszym krewnym ogrzewania podłogowego, jednak jest bardziej efektywne i oszczędniejsze.

- Nie jesteśmy pierwszymi, którzy pracowali nad ogrzewaniem podtynkowym - zaznacza Filip Czyżewski. - Jednak wcześniejsze rozwiązania nie upowszechniły się z racji wad, które były ich udziałem. Systemy opierające się na wprowadzeniu w ściany rurek z wodą wymagały bardzo grubej warstwy specjalnych tynków, bo te standardowe pękały.

- Z kolei w przypadku rozwiązań opartych na matach grzewczych zasilanych prądem problemem było pole elektromagnetyczne, które sprawiało, że w miejscach, w których przebiegały kable, na ścianach osiadał kurz, tworząc brzydkie plamy. Nasze grzejniki to remedium na wszystkie te problemy.

Można je montować pod standardowymi tynkami, a także okładzinami ściennymi (kamieniem, glazurą itp.), bo w ścianach nie ma rurek z wodą. Grzejnik nie wytwarza też pola elektromagnetycznego, które przyciągałoby kurz - wyjaśnia.

Ogrzewanie jest jednak ogrzewaniem wodnym, choć w obiegu jest dziesięciokrotnie mniej wody niż w tradycyjnym centralnym ogrzewaniu. Ta jest doprowadzana rurkami biegnącymi tuż przy podłodze do umieszczanych w ścianach, łączonych szeregowo, aluminiowych grzejników. Taki sposób łączenia jest najefektywniejszy.

Pomysł to nie wszystko

Jakkolwiek w przypadku wszystkich innowacyjnych produktów pomysł jest najważniejszy, to jednak wdrożenie prototypu do produkcji to proces czasochłonny i kosztowny.

W przypadku grzejników 3Thermo trwał on około 2 lat i pochłonął kilka milionów złotych
. Bez znalezienia inwestora przejście od prototypu do rynkowego produktu nie byłoby więc możliwe.

Obecnie grzejniki są produkowane w zakładzie w Gnieźnie. 3Thermo, która pełną działalność rozpoczęła w połowie ubiegłego roku, ma na koncie pierwsze realizacje. Swój produkt sprzedaje nie tylko w Polsce, ale też w Anglii i w Niemczech. Adresuje go zarówno do inwestorów indywidualnych, jak i przedszkoli, szkół czy szpitali, dla których atutem jest nie tylko obniżenie kosztów ogrzewania, ale też względy higieniczne.

- Rynku nie zdobywa się z dnia na dzień

- podkreśla Filip Czyżewski. - Prowadzimy szkolenia dla architektów, instalatorów i jesteśmy przekonani, że za jakiś czas technologia ta będzie równie powszechna jak dziś ogrzewanie podłogowe.

Monika Kaczyńska

Dziennikarka, redaktorka Przez ponad dwie dekady pracy w Polskapress publikowałam na wszystkich stronach (łącznie ze sportowymi). Od początku swojej kariery buduję, remontuję, urządzam i jestem w tym prawie tak dobra, jak pewna znana sieciówka. Nie obce są mi problemy gospodarki (także rolnictwa) i przyrody. Gdy zmęczą mnie dane i liczby – przyglądam się ludziom. Po godzinach – robię właściwie to samo, z tą różnicą, że zamiast pisać – czytam. I rozpieszczam kota.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.