Historyk: Słowacki kpił ze zdrowego rozsądku Wielkopolan [ROZMOWA]

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Dembiński
Błażej Dąbkowski

Historyk: Słowacki kpił ze zdrowego rozsądku Wielkopolan [ROZMOWA]

Błażej Dąbkowski

- Wielkopolanie słynęli ze zdrowego rozsądku i umiejętności zachowania zimnej krwi, stąd woleli działać w myśl zasady "co nagle, to po diable". Siedemdziesiąt lat wcześniej wykpiwał tę cechę poznaniaków Juliusz Słowacki w wierszu "Vivat Poznańczanie!" - mówi Maciej Brzeziński, historyk i założyciel bloga "Poznańskie historie".

W Poznaniu od lat 11 listopada kojarzy się niemal wyłącznie z rogalami i imieninami ulicy Święty Marcin. Z lubością podkreślamy, że rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości świętujemy bez zbędnej martyrologii i patosu, tymczasem wiele osób nie ma zielonego pojęcia co działo się przed powstaniem wielkopolskim w naszym regionie. Co działo się na ulicach miasta, które 11 listopada 1918 roku było jeszcze częścią Rzeszy?

Maciej Brzeziński: Poznaniacy, przynajmniej ci narodowości polskiej, cieszyli się z zakończenia wojny i klęski Niemiec. Wielu Polaków walczyło w armii byłego już Cesarstwa Niemieckiego, a ich rodziny z niecierpliwością czekali na ich powrót. Klęska Niemiec, Austro-Węgier i Rosji, a więc wszystkich trzech zaborców, obudziła nadzieję na rychłe odzyskanie niepodległości. Jak wiemy z ówczesnej prasy, Polacy znali słynny 14-punktowy program pokojowy prezydenta USA Wilsona, a zwłaszcza punkt 13 mówiący o konieczności odbudowania niepodległej Polski z dostępem do morza. Znali także warunki rozejmu z Compiègne, wg których wojska niemieckie miały zostać wycofane ze wszystkich terytoriów zajętych podczas działań wojennych, choć co do ziem dawnego zaboru rosyjskiego, okupowanych przez Niemcy od 1915 r., nie wyznaczono terminu ewakuacji. Dla porównania, terytorium Francji, Belgii i Luksemburga wojska niemieckie miały opuścić w ciągu 14 dni. Z radością przyjęto też wiadomość o ujawnieniu się Centralnego Komitetu Narodowego, który zmienił nazwę na Naczelną Radę Ludową i desygnowanie Jarogniewa Drwęskiego na nadburmistrza Poznania.

To wywołało strach wśród Niemców żyjących w Poznaniu?

Dla niemieckich obywateli Poznania, klęska na froncie była przygnębiająca, a wybuch rewolucji, która objęła znane z waleczności i karności wojska niemieckie, było prawdziwym szokiem. Wielu poznańskich Niemców obwiało się zapewne o swoją przyszłość. Przez lata wierzyli oni, że ich kraj jest najsilniejszych mocarstwem w Europie, a tu nagle wszystko legło w gruzach. Wielu Niemców nie mogło się z tym pogodzić.

Jak wyglądał wtedy stan przygotowań do powstania wielkopolskiego?

Pozostało jeszcze 69% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Błażej Dąbkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.