Grali przez 12 godzin dla swojego, chorego kolegi z drużyny, który także pojawił się na boisku. Pokazali, że mają wielkie serca

Czytaj dalej
Fot. Ireneusz Gumienny
Małgorzata Fudali Hakman

Grali przez 12 godzin dla swojego, chorego kolegi z drużyny, który także pojawił się na boisku. Pokazali, że mają wielkie serca

Małgorzata Fudali Hakman

Organizacja 12 godzinnego meczu była na pewno sporym wyzwaniem dla Bogdana Demków i Irka Gumiennego kolegów Daniela Adamskiego z zespołu „DO 3 X” , na co dzień występującej w rozgrywkach Lubskiej Amatorskiej Ligi Piłki Nożnej, zmagającego się z ciężką chorobą.

Choć chłodny sobotni, poranek 19. września, nie napawał optymizmem to zgodnie z planem o godz. 9.00 na Stadionie OSiR w Lubsku, na boisku ze sztuczną nawierzchnią rozpoczął się dwunastogodzinny mecz charytatywny „Gramy dla Danka”. Zagrać mógł każdy, kto tylko chciał. Spotkania trwały po 20 min z przerwami na odpoczynek i wymianę zawodników. Z każdą godziną wraz ze wzrostem temperatury wzrastała również liczba chętnych graczy. Na początku grały zespoły na co dzień występujące w rozgrywkach LALPN. Później na placu gry pojawili się reprezentanci m.in. MUKS HAT-TRICK Lubsko, MLKS Budowlani Lubsko, reprezentacja licealistów, oraz przyjezdni gracze m.in. z Żar, Nowogrodu Bobrzańskiego, Górzyna i wielu innych miejscowości. Nie zabrakło także najważniejszego zawodnika tego meczu, czyli Daniela Adamskiego, który również starał się, choć na kilka minut pojawić się na boisku i poczuć osobiście atmosferę rozgrywek.

- Kiedy tak stałem i obserwowałem tych wszystkich zawodników i ich rodziny, znajomych, przyjaciół, którzy nie mogąc zagrać, starali się żywiołowo dopingować zawodników, doszedłem do wniosku, że nie brakuje wśród nas ludzi o Dobrym, Gorącym, Serdecznym SERCU. Im więcej gorących serc pojawiało się na stadionie, tym stawało się cieplej, a słońce świeciło mocniej, właśnie dla nas wszystkich, a przede wszystkim dla Daniela - powiedział Bogdan Demków, współorganizator razem z Irkiem Gumiennym całego zamieszania.

-W imieniu swoim jak i organizatorów tego wydarzenia, jak również w imieniu samego Daniela Adamskiego pragnę podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że ten dzień był tak magiczny, że wrażliwość oraz chęć pomocy jest na pierwszym miejscu w naszych sercach. Nie sposób wymienić tu wszystkich ludzi, którzy pomogli nam w organizacji tego meczu.
W organizację meczu zaangażowali się:

-Wielkie i Gorące podziękowania przesyłam wszystkim tym, którzy pojawili się w sobotę na boisku i swoją obecnością spowodowali, że nasz kolega Daniel również tego dnia choć przez te 12 godzin zapomniał o chorobie, zapomniał o zmartwieniach i mógł wśród swoich przyjaciół, kolegów, znajomych, jak i osób mu kompletnie nieznanych, ale pełnych empatii radośnie przeżyć ten dzień -podziękował Bogdan Demków.

Choć wynik całego meczu był sprawą drugorzędną, to jednak odnotować należy, że całe 12-godzinne rozgrywki wygrał zespół, którego kapitanem był Daniel Adamski „DO 3 X” wynikiem 60-56.

Małgorzata Fudali Hakman

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.