Giant domaga się 7 milionów. Miasto czeka kolejny proces

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Barbara Sadłowska

Giant domaga się 7 milionów. Miasto czeka kolejny proces

Barbara Sadłowska

Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok oddalający pozew spółki Giant o 7 milionów na działkę na Łacinie.

Miasto Poznań dwa razy wygrało proces przed sądem pierwszej instancji. Spółka domagała się odszkodowania za spadek wartości swojego gruntu po zmianie planu zagospodarowania przestrzennego. Pierwotnie na działce miały powstać bloki. Po zmianie - zieleń i lokalne drogi. Problem między innymi polegał na tym, że spółka przekazała działkę aportem. Według poznańskiego Sądu Okręgowego taka forma nie miała "charakteru płatnego".

Sytuacja zmieniła się z marcu 2016 roku po orzeczeniu Sądu Najwyższego. Wskazał, że wniesienie aportu ma charakter odpłatny i nakazał zbadać zasadność roszczenia oraz powołać biegłego.

Sprawa wróciła na wokandę poznańskiej apelacji. Wczoraj radca prawny Michał Godlewski, reprezentujący spółkę Giant wnosił o uchylenie wyroku korzystnego dla miasta. Ewentualnie uwzględnienie powództwa w całości, wraz z uzupełnieniem postępowania o wycenę spornej nieruchomości.

- Sąd Najwyższy wydał dosyć zaskakujące rozstrzygnięcie

- skomentowała radca prawny Anna Winiszewska, reprezentująca miasto Poznań. Wniosła o oddalenie powództwa spółki Giant, przekonując, że minęło pięć lat od wejścia zmiany planu w życie i roszczenie przedawniło się.

Na rozprawie apelacyjnej stawili się tylko prawnicy obu stron. Nie było przedstawicieli spółki ani pozwanego miasta. Być może dlatego rozprawa miała charakter dyskursu prawniczego. Po naradzie sędzia Małgorzata Mazurkiewicz - Talaga ogłosiła wyrok, uchylający orzeczenie korzystne dla miasta. Sprawa znowu wróci do Sądu Okręgowego.

- Sąd Okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy

- powiedziała sędzia Małgorzata Mazurkiewicz - Talaga, dodając w uzasadnieniu, że po orzeczeniu Sądu Najwyższego trzeba przeprowadzić nowe postępowanie dowodowe w sprawie oraz ustalić wysokość odszkodowania.

Nie jest to jedyna sprawa na wokandzie Sądu Apelacyjnego, związana ze zmianami planów zagospodarowania przestrzennego w Poznaniu.

7 listopada ogłosi wyrok w procesie Jerzego W. , który domaga się od miasta 6 milionów. W planie zagospodarowania przestrzennego z 1994 roku jego przeszło półhektarowa działka przy ulicy Jawornickiej była przeznaczona pod budowę ramy komunikacyjnej i bloki. Ale w 2008 roku miasto zmieniło plan. Zamiast ramy - miały tam powstać zwykłe drogi. Zamiast bloków - uporządkowana zieleń - z zakazem zabudowy. Jerzy W. pozwał miasto Poznań domagając się oświadczenia, że wykupi jego nieruchomość za przeszło 6 milionów złotych.

W grudniu 2014 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał nieprawomocny wyrok, nakazujący miastu wykup."Miasto Poznań kupuje od Jerzego W. prawo własności nieruchomości za 2,8 milionów, a powód Jerzy W. wyżej opisane prawo własności za tę cenę pozwanemu sprzedaje i wydaje nieruchomość w posiadanie nabywcy". Obie strony zaskarżyły ten wyrok i teraz czekają na werdykt apelacji.

Barbara Sadłowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.