Film „Kamerdyner” Filipa Bajona należał się Kaszubom

Czytaj dalej
Fot. Filmicon
Ryszarda Wojciechowska

Film „Kamerdyner” Filipa Bajona należał się Kaszubom

Ryszarda Wojciechowska

Jak ma mówić Kaszub w filmie, jak nie po kaszubsku? - po premierze „Kamerdynera” Filipa Bajona w Teatrze Polskim w Warszawie.

Filip, jesteś bardzo utalentowanym młodzieńcem - mówiła, do Bajona, ściskając go Magda Umer. - Na początku strasznie się bałam, że tego nie pozbierasz. Ale po pierwszych scenach wszystko zaczęło się fantastycznie rozwijać. A kilka ujęć jest takich, że można oszaleć, jak scena mordu w Piaśnicy - kontynuowała w kuluarach, tuż po premierowym pokazie filmu „Kamerdyner”.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.:

  • Kto pojawił się na premierze "Kamerdynera" w Warszawie?
  • Jakie były komentarze po premierze?
  • Co o swoim filmie mówi reżyser Filip Bajon?
  • Jak pracę na planie wspominają aktorzy?
  • Czy język kaszubski przyspożył im trudności?
Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ryszarda Wojciechowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.