DwuGłos: Czy w Polsce powinni stacjonować żołnierze z USA?

Czytaj dalej

DwuGłos: Czy w Polsce powinni stacjonować żołnierze z USA?

O tym, czy w Polsce powinni stacjonować żołnierze ze Stanów Zjednoczonych rozmawiamy z Markiem Piekarskim, członkiem Federacji Anarchistycznej w Poznaniu oraz z Krzysztofem Ostrowskim, posłem PiS, członkiem sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych

DwuGłos: Czy w Polsce powinni stacjonować żołnierze z USA?
Błażej Dąbkowski

Rozmowa z Markiem Piekarskim, członkiem poznańskiej Federacji Anarchistycznej na temat przylotu żołnierzy amerykańskich do Polski.

Czuje się Pan bezpieczniej dzięki obecności pierwszych amerykańskich wojsk w Polsce?
Pierwsi żołnierze przylecieli do Polski razem z więźniami z Afganistanu i Iraku, torturując tych biednych ludzi. To zostało udowodnione i dużo się o tym mówiło na świecie. W Polsce ten temat nie został jednak podjęty przez władze, które były zainteresowane przede wszystkim swoimi interesami. I to właśnie w tych kategoriach powinniśmy patrzeć na temat stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce. Z kolei w kwestii tego mitycznego bezpieczeństwa, które przywożą Amerykanie – oni tak naprawdę przyjechali tutaj, by bronić i realizować swoje interesy. Ich obecność jest mi równie obca, jak obce było stacjonowanie wojsk rosyjskich w Polsce. Nie po to chcieliśmy, żeby Rosjanie pojechali sobie do domu na początku lat 90., by dzisiaj byli Amerykanie.

Zamieniliśmy jeden kraj na drugi?
Tak, a do tego w stosunku do USA mamy perspektywę wasalną. Póki co kontakty z Amerykanami doprowadziły nas do wojny w Iraku. Pojechaliśmy tam, a historia pokazała, że nasz wielki sojusznik się mylił. Zresztą w wielu innych przypadkach również. Dlatego jestem ostrożny w kwestii wiary w Stany Zjednoczone.

Wzrost bezpieczeństwa Polski to główny argument zwolenników pobytu wojsk amerykańskich w naszym kraju. Według Pana do tego nie dojdzie?
Wolałbym, żeby ci zwolennicy skupili się na efektach współpracy z Amerykanami. Z tego co pamiętam, nadal mamy wizy do Stanów Zjednoczonych. A to tylko pierwszy z brzegu przykład. Co my tak naprawdę mamy dzięki tej współpracy? Pojechaliśmy do Iraku i okazało się, że uczestniczyliśmy w nie swojej wojnie o wielkie ideały. W gruncie rzeczy to spowodowało tylko zamęt i powstanie Państwa Islamskiego. Jeśli chcemy gloryfikować taką postawę, to sprowadzamy na siebie potencjalne ataki niż wzrost obronności. Nie wiem czy Amerykanie z jedną czy dwoma bazami obronią nas przed ewentualnymi atakami, które tak naprawdę będą wymierzone w nich. Taka jest realna perspektywa.

Polska nie osiągnie żadnych korzyści z pobytu wojsk amerykańskich?
Ja nie widzę żadnych, a dostrzegam za to same obciążenia. Uważam, że powinniśmy patrzeć własnie w taki sposób, a nie szukać tylko plusów. Dostrzegajmy również minusy. Zarówno w kontaktach z NATO jak i USA, zawsze wychodziliśmy jak Zabłocki na mydle. Przylot Amerykanów do Polski to strategiczny błąd. Idealnie pasuje tu staropolskie powiedzenie: „Zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Około 25 lat po wyjeździe wojsk rosyjskich, mamy wojska amerykańskie.

***

DwuGłos: Czy w Polsce powinni stacjonować żołnierze z USA?
Archiwum prywatne

Rozmowa z Krzysztofem Ostrowskim, posłem PiS i członkiem sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, na temat stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce.

Pierwsi amerykańscy żołnierze już przylecieli do Polski. To dobra sytuacja dla naszego kraju?
Bardzo dobrze, że Amerykanie przylecieli do Polski. To efekt wieloletnich starań, których finałem był szczyt NATO w Warszawie. Nie trzeba być ekspertem, żeby zauważyć, że świat stał się niestabilny i pojawiło się wiele zagrożeń. Nasz sąsiad ze wschodu prowadzi agresywną politykę zagraniczną. Wystarczy wspomnieć o wojnach w Syrii i na Ukrainie, w których Rosja uczestniczy. Z kolei Stany Zjednoczone są jedynym państwem na świecie, z którym Rosja się na poważnie liczy. A dla nas obecność wojsk amerykańskich w Polsce to dodatkowa gwarancja bezpieczeństwa. My nie jesteśmy krajem agresywnym, ale nie chcielibyśmy też paść ofiarą kolejnej agresji ze strony wschodniego sąsiada. W miarach polityki odstraszania do końca kwietnia ma być rozmieszczone 7 tys. żołnierzy i to jest dobry początek.

Żołnierze amerykańscy rzeczywiście odstraszą Rosję przed ewentualnymi działaniami?
Nie ma jednej, pewnej gwarancji, która odstraszyłaby Rosję. To jednak będzie na pewno jeden z czynników odstraszających, który pokazuje, że NATO poważnie traktuje swoje zadania. Obecność amerykańskich sił militarnych w Polsce na pewno będzie w jakimś stopniu odstraszała. Tajemnicą poliszynela jest, że Rosja robiła sporo, by te siły się tutaj nie znalazły. Dlatego to dobra wiadomość dla Polaków.

Naprawdę obecność stosunkowo niewielkiej liczby żołnierzy amerykańskich może realnie wpłynąć na bezpieczeństwo Polski?
Na pewno podniesie poziom bezpieczeństwa. Liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce powinna też zależeć od zachowania Rosji i sytuacji międzynarodowej. Mam nadzieję, że obecna sytuacja nie będzie eskalowana. Wszyscy czekamy też na to, co zrobi Donald Trump i jak będzie wyglądała polityka amerykańska. Rosja też na to czeka.

Przeciwnicy amerykańskich żołnierzy w Polsce podkreślają, że to objaw naszego poddaństwa i wasalnego stosunku wobec Stanów Zjednoczonych. Jak Pan ocenia takie opinie?
Mamy prawo się różnić. Na tym przecież polega demokracja. Na szczęście ostatnie wybory wygrała opcja narodowa i polityka zagraniczna jest jednoznaczna. Szanuję jednak zdanie przeciwników. Ostatnie osiem lat rządów PO i PSL, to była praktycznie likwidacja i rozbrojenie naszej armii. Premier Tusk i prezydent Komorowski zapewniali, że sytuacja międzynarodowa jest stabilna i nic nam nie zagraża, ale życie mocno zweryfikowało te wypowiedzi.

A jak Pan podchodzi do argumentu, że politycy powinni się zająć przede wszystkim sprawami obywateli, a dopiero potem armią i uzbrojeniem?
Nie ma ważniejszej sprawy dla zwykłych obywateli niż bezpieczeństwo kraju. Takie głosy to jakaś socjotechniczna zagrywka. Najważniejsza jest obrona pokoju i bezpieczeństwo własnego państwa. Od dawna wiadomo, że jeśli obywatele nie będą chcieli łożyć podatków na własną armię, to będą musieli utrzymywać obce wojsko. I nic się w tej kwestii nie zmieniło od lat.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.