Duchowość mieszkańców Poznania, czyli jacy byliśmy przed wiekami

Czytaj dalej
Fot. UM Poznań
Artur Dębski

Duchowość mieszkańców Poznania, czyli jacy byliśmy przed wiekami

Artur Dębski

Trwające ponad półtora roku badania na placu Kolegiackim przyniosły bogaty zbiór rozmaitych dewocjonaliów, świadectw religijności dawnych mieszkańców Poznania.

Pośród przeszło siedmiu tysięcy zabytków wydzielonych nieco ponad trzysta związanych jest z duchowością indywidualną. To krzyżyki, medaliki i, zdecydowanie najbardziej liczne, paciorki różańców. Choć te ostatnie dziś częściej się kojarzą z ozdobami, to ich nazwa zdradza jednak dawne przeznaczenie, paciorki ułatwiały bowiem odmawianie różańców, pozwalając zachować właściwą kolejność modlitw - pacierzy.

Duchowość mieszkańców Poznania, czyli jacy byliśmy przed wiekami
UM Poznań W rumowisku zbutwiałych trumien naukowcy natrafili na wciąż jeszcze budzący zachwyt fragment różańca wykonanego z kryształu górskiego

Paciorki odkryte w ruinach poznańskiej fary stanowią zbiór tak różnorodny jak społeczność wiernych odwiedzających niegdyś ten najważniejszy z kościołów lewobrzeżnego Poznania. Są wśród nich proste, cylindryczne czy owalne koraliki wycinane z łatwo dostępnego w okolicy drewna, nieco bardziej pracochłonne, ale wciąż niewyszukane, kuliste koraliki kościane czy szklane, i wreszcie misterne, wieloboczne egzemplarze z mozołem szlifowane z kamieni półszlachetnych. Zwłaszcza te ostatnie działają na wyobraźnię, przynosząc wspomnienie zamożności dawnych obywateli miasta. Niestety, ich uroda zwracała również uwagę potencjalnych rabusiów grasujących na terenie świątyni.

Grabarze dokonujący kolejnych pochówków bądź robotnicy rozbierający mury kolegiaty nie wahali się przywłaszczać sobie cenne przedmioty. Dziś, po latach archeolodzy natrafiają na ślady ich działalności. W jednej z zawalonych krypt, w rumowisku zbutwiałych trumien i szkieletów naukowcy natrafili na wciąż jeszcze budzący zachwyt fragment różańca wykonanego z kryształu górskiego, z którego zachowało się dwanaście paciorków i krzyżyk sporządzony z tego samego materiału. Reszta przepadła, prawdopodobnie w trakcie dokonywania w tym miejscu kolejnego pochówku.

Duchowość mieszkańców Poznania, czyli jacy byliśmy przed wiekami
UM Poznań Medalik z wizerunkiem św. Weroniki - awers
Duchowość mieszkańców Poznania, czyli jacy byliśmy przed wiekami
UM Poznań Medalik z wizerunkiem Św. Piotra - rewers

W czasach funkcjonowania kolegiaty farnej na różańcach częściej niż krzyżyki spotykano medaliki. Większość z nich to brązowe lub miedziane wyroby importowane, przywiezione z terenów Italii lub innych krajów europejskich. Oprócz wizerunków Chrystusa i Maryi, noszą one podobizny licznych świętych, wśród których na szczególną uwagę zasługują Św. Ignacy Loyola i Św. Franciszek Xawery, związani z zakonem jezuitów i ich pobliskim kolegium.

Nie wszystkie medaliki pochodzą, rzecz jasna, z różańców. Część z nich noszono po prostu na szyi, na sznurkach bądź rzemieniach. Niektóre z nich wpisane były w krzyż, jak złoty medalik z wizerunkiem Św. Weroniki z jednej i Św. Piotra z drugiej strony. Wszystkie zachwycają dziś starannością wykonania i dopracowaniem detali, wśród nich próżno szukać identycznych egzemplarzy.

Pośród zabytków z poznańskiej kolegiaty farnej nieco mniej liczne są krzyżyki, których odkryto ledwie kilkanaście sztuk. Szczególną uwagę zwracają te z dodatkową poprzeczką i łacińskimi literami gęsto pokrywającymi powierzchnię. To tzw. karawaki, wybijane na wzór relikwiarza z drzazgą z Drzewa Krzyża Świętego, przechowywanego w miejscowości Carvaca de la Cruz, z pierwszymi literami słów modlitwy Św. Zachariasza. Choć sam relikwiarz pochodzi z czasów średniowiecza, to produkowane na jego podobieństwo krzyżyki popularność zyskały dopiero w XVII w. Wierzono wówczas, że posiadanie takiego przedmiotu zapewnia ochronę przed morem - największą plagą średniowiecznej i nowożytnej Europy.

Na uwagę zasługiwał jeszcze pochówek dostojnika kościelnego, złożonego do grobu w ornacie bądź dalmatyce. Sama szata liturgiczna uległa już rozkładowi, jednak zachowały się pasamony wyszywane metalowymi nićmi, zapewne srebrnymi. Ów bezimienny dziś poznański kapłan został pochowany z różańcem.

O duchowości dawnych mieszkańców Poznania świadczą jednak nie tylko zabytki odkrywane przy zmarłych. Niezwykle wymowne są także groby pozbawione takich przedmiotów, nienoszące przy tym śladów rabunku. Dewocjonalia znajdowały się ledwie w kilkunastu spośród kilkuset odkrytych trumien, a przecież wewnątrz kolegiaty chowano najznamienitszych i najbogatszych obywateli miasta. Może zatem od materialnych świadectw religijności bardziej ceniono to co niematerialne?

Artur Dębski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.