Druzgocący wyrok dla MPGM-u. Sąd uwolnił mieszkańców od tej spółki

Czytaj dalej
Fot. Adrian Wykrota
Łukasz Cieśla

Druzgocący wyrok dla MPGM-u. Sąd uwolnił mieszkańców od tej spółki

Łukasz Cieśla

Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej, spółka należąca do miasta Poznań, przegrało w sądzie z mieszkańcami kamienicy przy ul. Gąsiorowskich. Sąd uznał, że należy uwolnić mieszkańców od złego zarządzania przez tę spółkę. Kamienicą będzie teraz zarządzać inna, prywatna firma. Takie było życzenie mieszkańców.

Główne zarzuty mieszkańców, które potwierdziły dwa poznańskie sądy, dotyczyły remontów. Firma naprawiająca dach kamienicy znacznie zawyżyła koszty prac, ale MPGM nie reagowało. Do zaniedbań doszło również przy innych inwestycjach. Ponadto spółka wyłaniała firmy budowlane w niejasny sposób.

- MPGM od lat prowadziło niejasną politykę inwestycyjną. Otrzymywaliśmy karty do głosowania z wymienionymi kilkoma pozycjami. Można było głosować albo tak, albo nie. Czyli będziesz miał wszystkie, nawet niepotrzebne inwestycje, albo żadnych. Jednocześnie prace remontowe, bez przetargów czy konkursów, wciąż zlecano tym samym firmom

- mówi Arleta Berdychowska, która złożyła wniosek do sądu przeciwko MPGM.

Poparli ją wszyscy prywatni właściciele mieszkań poza jedną rodziną.

W dalszej części artykułu:

  • Jakie błędy miejskiej spółce wytknął poznański sąd?
  • Jaki jest związek między firmami remontującymi kamienicę a pustostanem działacza PO?
Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Łukasz Cieśla

Zajmuję się głównie sprawami kryminalnymi, śledztwami, prokuraturą i procesami sądowymi. Chętnie podejmuję również inne, ciekawe i kontrowersyjne tematy. Czasami piszę o polityce. Jestem współautorem reportaży telewizyjnych w "Superwizjerze TVN".

Wychodzę z założenia, że najciekawsi są ludzie i fakty.

W "Głosie Wielkopolskim" swoje pierwsze teksty opublikowałem jeszcze jako student, latem 2003 roku. Prywatnie jestem pasjonatem sportu pod różnymi postaciami, podróży i Gruzji, do której jeżdżę od kilkunastu lat.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.