Dr Wojciech Lorenz: "Finlandia i Szwecja radykalnie umocnią NATO"

Czytaj dalej
Fot. Fot. Mariusz Kapala
Blanka Aleksowska

Dr Wojciech Lorenz: "Finlandia i Szwecja radykalnie umocnią NATO"

Blanka Aleksowska

Groźby Putina spowodowały, że poparcie Finów dla wejścia do NATO zaczęło bardzo szybko rosnąć. To pokazuje, jak prymitywnie głupia i przeciwskuteczna jest ta agresywna polityka Rosji - mówi w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" dr Wojciech Lorenz, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego PISM.

Rosja wiele razy agresywnie prowokowała Finlandię i Szwecję, naruszała ich przestrzeń powietrzną, przeprowadzała groźne manewry na Morzu Bałtyckim. Dlaczego te dwa państwa dopiero teraz chcą wstąpić do NATO i tak długo lekceważyły zagrożenie ze strony Putina?

Tego rodzaju agresywne działania są charakterystycznym dla Rosji sposobem wpływania na percepcję zagrożeń i oddziaływania politycznego. Od kilkunastu lat Rosja prowadzi konflikt hybrydowy, chce wpływać na procesy polityczne w państwach zachodnich, wywoływać w nich podziały. I jedni reagują na to bardziej nerwowo, inni spokojniej, jak Finowie i Szwedzi. Te prowokacje Rosji, naruszanie przestrzeni, były traktowane jako takie drażnienie, próba wpłynięcia na politykę wewnętrzną, utrwalenie nastrojów anty-NATO - zanim doszło do agresji na Ukrainę, ponad 50 proc. Finów było przeciwko członkostwu w NATO. Groźby Putina pod adresem Finlandii spowodowały tylko, że poparcie dla akcesji do NATO zaczęło szybko rosnąć, a obecnie jest na rekordowym poziomie. To pokazuje, jak prymitywnie głupia i przeciwskuteczna jest ta agresywna rosyjska polityka. Przynosi ona Putinowi całe pasmo efektów odwrotnych od zamierzonych.

Co da Sojuszowi przystąpienie Szwecji i Finlandii, pod względem wojskowym i geopolitycznym?

Wystarczy spojrzeć na mapę Półwyspu Skandynawskiego. Mamy Finlandię i Szwecję jako członków UE, a za ich “plecami” Norwegię i niżej Danię jako państwa NATO. W momencie przystąpienia Finlandii i Szwecji, mamy w Sojuszu już całą Skandynawię. To bardzo poważna zmiana dotycząca bezpieczeństwa Europy w kontekście agresywnej polityki Rosji. Ta agresja nasila się od kilkunastu lat, teraz rozwinęła się na pełną skalę. To zburzenie porządku europejskiego bezpieczeństwa, który budowano od 1975 roku od podpisania aktu końcowego KBWE w Helsinkach. Dziś Finlandii i Szwecji byłoby trudno pozostać na uboczu, w oparciu jedynie o politykę bezpieczeństwa UE. Oba państwa uznały, że pozostawanie dziś poza Sojuszem, który ma potencjał nuklearny, mechanizm zbiorowej obrony, politykę odstraszania - jest dla nich zagrożeniem.

Ważne jest też to, że granica Sojuszu z Rosją wydłuży się o ok. 1340 kilometrów granicy fińskiej. To sprawia, że w sytuacji ataku, o wiele łatwiej będzie Sojuszowi bronić państw bałtyckich. To najbardziej wrażliwy region i najbardziej prawdopodobne miejsce ewentualnej rosyjskiej agresji w przyszłości. W takiej sytuacji wsparcie dla Litwy, Łotwy czy Estonii może iść albo drogą lądową przez Polskę, albo drogą lądową, morską i powietrzną. Do tego potrzebne są otwarte morskie szlaki komunikacyjne na Morzu Bałtyckim i przestrzeń powietrzna, więc przyjęcie do NATO Szwecji i Finlandii jest tutaj kluczowe. Bezpieczeństwo sojuszu radykalnie się umocni. Oba państwa mają całkiem wysoki potencjał militarny, ale to kwestia drugorzędna, nie jest to najważniejsze. Przede wszystkim liczą się względy geopolityczne. Dodatkowo dla Finów i Szwedów jest to wejście do sojuszu o potencjale nuklearnym, a właśnie atakiem jądrowym grozi w ostatnich tygodniach Moskwa.

Jaką drogę mają przed sobą te dwa państwa, jakie warunki muszą spełnić?

Głównym elementem procedury członkostwa jest spełnienie warunków i złożenie wniosku o członkostwo. Potem formalnie powinny się zaczynać negocjacje w sprawie członkostwa. Wobec niektórych państw, które muszą przeprowadzić poważne reformy, wdraża się program Membership Action Plan - ma on ułatwić dostosowanie się do standardów sojuszu. Później podejmowana jest decyzja o tym, czy państwo kandydujące spełnia te warunki i może być zaproszone do sojuszu. Natomiast tutaj, w przypadku Szwecji i Finlandii, formalności oczywiście zostaną dochowane, ale nie będzie konieczne wdrażanie żadnych programów dostosowujących. Cała procedura będzie najprawdopodobniej mocno skrócona, bo oba państwa są już w pełni dostosowane do członkostwa w NATO. Są demokracjami, zapewniają cywilną kontrolę nad armią, mają rządy prawa i interoperacyjne - czyli zdolne do współdziałania z siłami innych państw Sojuszu - siły zbrojne. Zupełnie inaczej było w przypadku państw postkomunistycznych, konieczne były głębokie reformy dotyczące cywilnej kontroli nad armią oraz przystosowywanie sił zbrojnych do standardów Sojuszu. Tempo procesu akcesji Finlandii i Szwecji będzie zależało od tego, jak szybko państwa członkowskie ratyfikują odpowiednie traktaty akcesyjne. To zazwyczaj trwa wiele miesięcy, tutaj potrwa zapewne do kilku tygodni.

Według ostatnich doniesień Rosja może wkrótce zaatakować także Mołdawię. Czy dla Mołdawii, Gruzji też jest szansa na akcesję w najbliższym czasie?

Nie, nie ma takich szans. NATO nie rozszerzy się w obecnej sytuacji ani na Ukrainę, ani na Gruzję, ani na Mołdawię. Rosja stawia pewne ultimatum, by Sojusz zrezygnował z tzw. polityki “otwartych drzwi”, czyli przyjmowania nowych członków. To jedna z fundamentalnych zasad działania Organizacji. NATO pokazuje, że nie zamierza ulec szantażom Moskwy i że nie zaakceptuje żadnej rosyjskiej strefy wpływów, ale jest też kwestia pewnej praktyki politycznej - by Sojusz mógł przyjąć nowe państwa, potrzebny jest konsensus, zgoda wszystkich członków. Tego konsensusu w sprawie rozszerzenia NATO na Ukrainę, Gruzję czy Mołdawię nie będzie, bo dla wielu państw będzie to zbyt ryzykowne i zbyt daleko posunięte rozszerzenie, przy którym Sojusz nie byłby w stanie wiarygodnie zapewnić zdolności do obrony tych państw. Trzeba zatem patrzeć na tę kwestię przez pryzmat polityki. Państwa te wciąż mogą rozwijać współpracę z NATO i z poszczególnymi państwami członkowskimi. Mają więc i tak o wiele większe możliwości wzmacniania swojego bezpieczeństwa i suwerenności, niż Polska czy Czechosłowacja przed 1989 rokiem, tkwiące wówczas w strefie wpływów ZSRR.

dr Wojciech Lorenz - ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Jego obszary badawcze to NATO, polska polityka bezpieczeństwa oraz mechanizm odstraszania jądrowego i konwencjonalnego.

---------------------------

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Blanka Aleksowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.