Do baków lejemy coraz gorsze paliwo. To może uszkodzić silnik

Czytaj dalej
Fot. Aneta Zurek / Polska Press
Marek Weckwerth

Do baków lejemy coraz gorsze paliwo. To może uszkodzić silnik

Marek Weckwerth

Olej napędowy, czyli paliwo stosowane w autach z silnikami wysokoprężnymi, może niespełniać norm, bo za długo przeleżało w zbiorniku na stacji. Tak przynajmniej wynika z naszych ustaleń i twardych danych Inspekcji Handlowej, która wykonuje badania próbek paliw na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- W tym roku na około sto pobranych próbek pobranych na stacjach w województwie kujawsko-pomorskim zakwestionowaliśmy siedem. Jedna dotyczyła benzyny, a pozostałe oleju napędowego. W ubiegłym roku, w całym roku, wątpliwości budziło tylko cztery próbki - wylicza Tadeusz Klein z Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy, naczelnik wydziału Kontroli Paliw, Handlu i Usług Branży Przemysłowej. - Gdy stwierdzimy odstępstwa od norm, jesteśmy zobowiązani do powiadomienia prokuratury, która jednak z reguły umarza postępowanie.

Skąd bierze się paliwo, które może uszkodzić silnik naszego samochodu? Co robić w takim przypadku? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marek Weckwerth

Dziennikarz "Gazety Pomorskiej" specjalizujący się tematyce bezpieczeństwa ruchu drogowego, transportu, gospodarki oraz turystyki i krajoznawstwa. Zainteresowania: turystyka, rekreacja i sport, kajakarstwo, historia, polityka. Instruktor, komandor spływów i wypraw kajakowych, autor podręczników dla kajakarzy i setek artykułów prasowych z tego zakresu. Rekordzista Polski w pływaniu kajakiem rzekami pod prąd od ujścia do źródła. Magister nauk politycznych po uczelniach w Poznaniu i Bydgoszczy.

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Z tą reklamacją jakości paliwa, to mit. Kolega w kolejnych dwóch latach miał problemy z zamarzającą zimą "ropą". I to pochodzącą ze stacji z muszelką w logo ! Złożył reklamację i po kilku dniach otrzymał grzeczną, aczkolwiek zdecydowaną, szczegółową odpowiedź (wyraźnie na zasadzie "kopiuj i wklej"), że to na pewno wina stanu technicznego układu zasilania w paliwo. Nie jest to prawda, ponieważ zawsze jesienią robi solidny przegląd i wymiany części eksploatacyjnych, a po wyciągnięciu małej ilości paliwa okazało się, że ma konsystencję kisielu, i do tego z jakimiś grudkami. Oczywiście na końcu była standardowa notka, że przysługuje mu prawo do rozstrzygnięcia sporu na drodze sądowej. Podziękował za współpracę, dał sobie spokój z ciąganiem się po sądach i zmienił stację na inną, nie sieciową - od tamtego czasu skończyły się kłopoty w mroźne dni, a "stan techniczny układu zasilania w paliwo" nie miał już żadnego znaczenia. Prawdą jest, że ja również od zawsze tankuję na tej samej stacji i nigdy nie miałem takich problemów, nawet przy 20-kilku stopniach mrozu, jednak mój samochód "nocuje" w lekko ogrzewanym garażu (5 - 8 st Celsjusza), a dodatkowo jest zamontowane fabryczne podgrzewanie paliwa, poza tym jego i mój dzieli kilka klas.

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.