Dla seniorów zakupy są dużym wyzwaniem. I powodują stres

Czytaj dalej
Fot. Szymon Starnawski
Lucyna Talaśka-Klich

Dla seniorów zakupy są dużym wyzwaniem. I powodują stres

Lucyna Talaśka-Klich

Zbyt wysoko ułożone towary, za szybko przesuwające się artykuły przy sklepowej kasie - to tylko niektóre problemy o których mówią seniorzy. Bywa, że skarżą się także na klientów.

- Czy może mi pani podać drożdże? - pyta sympatyczna starsza pani klientkę bydgoskiego sklepu dyskontowego. - Ja nie mogę już dosięgnąć. Za wysoko ułożyli.

- Człowiek na starość się kurczy - dodaje inna klientka tegoż sklepu. - Osteoporoza robi swoje!

I unosząc rękę demonstruje, że serów w plasterkach nie dosięgnie, a one przecież są w promocji, dobrej jakości.

- Mało kto myśli o staruszkach - twierdzi starszy pan, który robi zakupy w dyskoncie innej sieci. - Wszędzie jest podobnie. To, co człowiekowi jest najbardziej potrzebne, ustawiają także na najwyższych półkach. Masło, margaryna, jogurty już wielokrotnie wylądowały na sklepowej podłodze, bo nie dałem rady ich dosięgnąć. Za to czipsy stoją na wysokości oczu. Dlaczego? Bo pewnie chodzi o to, żeby na dzieciakach zarobić. 

Czytaj o tym w pełnej wersji artykułu.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Lucyna Talaśka-Klich

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Czyli po raz kolejny tolerancja, tolerancja i jeszcze raz tolerancja. Na razie ci wszyscy "pełnosprawni" zachowują się tak jak się zachowują, ale mam nadzieję, że kiedyś jak już będą w wieku i sytuacji fizycznej tych popychanych i niewybrednie komentowanych starszych, to mam nadzieję, że przynajmniej wspomną kiedyś (jak już i oni sami będą potrzebowali pomocy) swoje zachowanie i zrozumieją jak bardzo się mylili i może zrobi im się przynajmniej głupio. Rozumiem ewentualny wstyd, a co najmniej zażenowanie związane z koniecznością poproszeniem o pomoc w podaniu wyżej ustawionych towarów lub w czymkolwiek innym, ale uważam, że nie powinno się mieć takich skrupułów. Ja sam już wielokrotnie podawałem wyżej położone towary i pomagałem w różnych sytuacjach (na przykład w skanowaniu ceny, odczytaniu informacji z towarów) starszym i na prawdę nie widzę w tym najmniejszego problemu. Trzeba pomagać, ponieważ po pierwsze to ludzkie zachowanie, a po drugie nawet jeżeli są to osoby nam obce, ale przecież kiedyś, jak były sprawniejsze, bardziej doświadczone, one także komuś, najczęściej z rodziny pomagały.

Sam nawet także musiałem kiedyś jeden raz skorzystać z pomocy - w Makro na jednej z wyższych półek towar był tak wybrany, że nie mogłem go dosięgnąć i leżał tylko na samym końcu półki, a w pobliżu akurat nie było żadnego "tubylca", czyli kogoś z obsługi. Akurat szedł jakiś wysoki pan z dłuższą ręką i poprosiłem o sięgnięcie i podanie tego towaru. Podziękowałem, on powiedział, że nie ma problemu i tak to się robi, nie miałem z tym żadnego problemu. Pomagajmy sobie, bo warto, dobro podobno dane raz wraca podwójnie.

plus.gloswielkopolski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.