Czy w Poznaniu powinien stanąć pomnik Józefa Piłsudskiego? [DWUGŁOS]

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak
Karolina Koziolek, Monika Kaczyńska

Czy w Poznaniu powinien stanąć pomnik Józefa Piłsudskiego? [DWUGŁOS]

Karolina Koziolek, Monika Kaczyńska

W najnowszym DwuGłosie pytamy: Czy w Poznaniu powinien stanąć pomnik Józefa Piłsudskiego?

Piłsudski pomoże nam szanować kraj i z niego nie wyjeżdżać

PIOTR DWORNICKI
Wiceprzewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego

Pomnik Józefa Piłsudskiego w Łodzi
Archiwum prywatne Piotr Dwornicki

Po co Poznaniowi pomnik Józefa Piłsudskiego?

Nie chodzi tu o postawienie nowego pomnika w Poznaniu, jego pomnik stał tu już przed wojną. Mieścił się na Cytadeli. Wznieśli go oficerowie wojska polskiego w dowód wdzięczności Piłsudskiemu za zasługi dla odzyskania niepodległości. Teraz mamy rok 2017, który jest rokiem Józefa Piłsudskiego. To doskonały moment, by wrócić do przedwojennych idei. Pomysłodawcą postawienia pomnika jest Związek Oficerów Rezerwy, wspólnie liczymy na włączenie się pozostałych poznaniaków. Jest z nami dr Andrzej Byrt, były prezes MTP oraz prof. Tadeusz Wallas, prorektor UAM.

W minionym tygodniu ogłosiliście oficjalnie powstanie komitetu budowy. Nie ma jednak żadnej koncepcji ani wstępnej lokalizacji. Kiedy będą znane szczegóły Waszych planów?

Rada Miasta już w 2000 r. podjęła uchwałę, w której zgadza się na postawienie pomnika Piłsudskiego w Poznaniu. Dokument nadal jest w mocy. Wciąż nie mamy wybranej lokalizacji, bo konieczne jest jej uzgodnienie z Urzędem Miasta. Nasze wymarzone miejsce to Aleje Niepodległości tuż obok Akademii Muzycznej, ale już usłyszeliśmy od plastyka miejskiego, że nie będzie to możliwe.

Proszę spojrzeć na Londyn. Tam wciąż stawia się mnóstwo pomników. Na każdej ulicy można spotkać pomnik, nawet króla, który nic nie zrobił dla kraju. Brytyjczycy kultywują przeszłość. Francuzi czczą Napoleona, który święty nie był. Nikt tam nie dyskutuje czy stawiać mu pomniki. My za to walczymy z bohaterami narodowymi, po kolei dokonujemy ich odbrązawiania.

W Poznaniu pomników mamy coraz więcej, a wokół kolejnych mających powstać panuje duszna atmosfera, niekiedy wręcz aura skandalu, jak wokół pomnika Jana Paderewskiego. Uważa Pan, że próba budowy kolejnego pomnika, i to osoby z Poznaniem niezwiązanej, będzie dla Poznania budujące?

Proszę spojrzeć na Londyn. Tam wciąż stawia się mnóstwo pomników. Na każdej ulicy można spotkać pomnik, nawet króla, który nic nie zrobił dla kraju. Brytyjczycy kultywują przeszłość. Francuzi czczą Napoleona, który święty nie był. Nikt tam nie dyskutuje, czy stawiać mu pomniki. My za to walczymy z bohaterami narodowymi, po kolei dokonujemy ich odbrązawiania. Dotyczy to osób związanych z ruchem Solidarność czy bohaterów przedwojennych, także Piłsudskiego. Niedawno ukazała się książka Rafała Ziemkiewicza, w której próbuje atakować Piłsudskiego. Za chwilę okaże się, że polska młodzież nie ma żadnego odniesienia patriotycznego. Staniemy się narodem ludzi, którzy wyjeżdżają za pracą i nigdy tutaj nie wrócą, bo nie ma żadnej więzi emocjonalnej, która nas by tu trzymała.

Pomnik Piłsudskiego pomoże nam nawiązać emocjonalną więź z ojczyzną? Wątpię.

Tak. To bohater narodowy, jedna z głównych postaci, dzięki której odzyskaliśmy niepodległość po 123 latach. Nie ma osoby, która byłaby w stanie to podważyć. Dzięki niemu nie byłoby też powodzenia Powstania Wielkopolskiego.

Rozmawiała: Karolina Koziolek

------------------------------------------------------------

Postawienie nowego pomnika Piłsudskiemu znów wznieci konflikt

MIKOŁAJ KLOREK
Historyk wojskowości, popularyzator historii Wielkopolski, rekonstruktor, organizator historyczno-militarnych, oficer rezerwy

Pomnik Józefa Piłsudskiego w Łodzi
Archiwum prywatne Mikołaj Klorek

Co Pan sądzi o pomyśle postawienia w Poznaniu pomnika Piłsudskiemu?

W Poznaniu trudno o pomysł bardziej kontrowersyjny. Oczywiście nikt nie ujmuje pierwszemu marszałkowi Polski zasług. Jednak przez cały okres międzywojenny Piłsudski miał złą prasę. Było to oczywiście skutkiem propagandy endecji. Po II wojnie światowej te przekonania podtrzymywała całkiem inna propaganda.

Jednak pretensje do Piłsudskiego, które mają Wielkopolanie wydają się nie dotyczyć drobiazgów. Lojalka, w której Marszałek zrzeka się Wielkopolski czy brak pomocy udzielonej powstaniu to nie byle co...

Ta lojalka, podobnie jak rzekome oświadczenie Piłsudskiego, że woli Wilno od Wielkopolski mocno wryły w świadomość społeczną, można powiedzieć, że stały się legendą. Oczywiście propaganda ją podtrzymywała . Jednak obecnie istnienia lojalki czy wypowiedzenia przez Piłsudskiego wspomnianych słów nie sposób potwierdzić.

Wbrew obiegowej opinii w międzywojniu w Poznaniu były aż dwa pomniki Piłsudskiego, także jedyny w kraju, zbudowany w całości z datków społeczeństwa Dom Żołnierza mieszczący się w Poznaniu przy ul. Niezłomnych nosił imię Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego. Nie trzeba budować nowych pomników , wystarczy przywrócić na mapę te wcześniej istniejące.

Brak pomocy dla Powstania Wielkopolskiego jest jednak faktem. Trudno było nie mieć o to żalu.

Tę kwestię trzeba rozpatrywać w szerszym kontekście politycznym. Co by było, gdyby Piłsudski ruszył z pomocą powstańcom? Otóż władze w Berlinie mogłyby uznać, że nie walczą ze zbuntowaną prowincją, a są w stanie wojny z Polską. To byłaby katastrofa. W 1919 roku nie była w stanie w żaden sposób obronić się przed armią niemiecką. Tylko zachowanie pozorów i szeroka akcja dyplomatyczna z działaniami Marszałka Focha na czele pozwoliły utrzymać sukces powstania. Wielkopolanie zresztą w pewnym sensie nie pozostali Piłsudskiemu dłużni. W czasie przewrotu majowego żołnierze garnizonu poznańskiego opowiedzieli się po stronie urzędującej władzy. Poznańsko-pruskie „ordnung must sein” dało o sobie znać. To nie poprawiło relacji.

Co zatem z pomnikiem? Stawiać czy nie?

Żeby znów nie zaogniać sytuacji, nie stawiałbym nowego. Można upamiętnić Marszałka np. rekonstruując te pomniki, które - wbrew obiegowej opinii - w międzywojniu istniały. Jedno popiersie stało na terenie Cytadeli - wówczas koszar 7. batalionu telegraficznego, drugie - przy ul. Rolnej, w koszarach 7. batalionu saperów. Dziś już nikt nie pamięta, że poznański Dom Żołnierza, mieszczący się przy ul. Niezłomnych, jedyny w Polsce Dom Żołnierza, w którym mieściło się m.in. kino i biblioteka, zbudowany wyłącznie z datków społecznych nosił imię Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego. Aby więc upamiętnić Marszałka, nie trzeba nowych przedsięwzięć. Wystarczy przywrócić na mapę te już wcześniej istniejące.

Rozmawiała: Monika Kaczyńska

Karolina Koziolek, Monika Kaczyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.